Ślepiec (ślepczyk) jaskiniowy, śleporyb Jordana. Chów

6

Ryba ruchliwa i osobliwa

Ryba ta należy do rodziny kąsaczowatych (Characidae). Występuje w dwóch formach – bezokiej, czyli jaskiniowej (podziemnej, podpowierzchniowej), określanej jako ślepiec (ślepczyk) jaskiniowy lub śleporyb Jordana (Astyanax fasciatus complex) i powierzchniowej (naziemnej), mającej normalne oczy i wzrok, znanej jako lustrzeń (astianaks) meksykański (Astyanax mexicanus). Ta ostatnia w warunkach naturalnych zamieszkuje cieki wodne od południowych krańców USA po północne tereny Ameryki Południowej (forma bezoka spotykana jest głównie w wodach podziemnych jaskiń w Meksyku). Jeśli chodzi o polskie i łacińskie nazwy, zwłaszcza form jaskiniowych, to nikt właściwie nie wie, która z nich jest poprawna i dlatego używa się nazwy Astyanax fasciatus complex.

Pierwsza forma zamiast oczu i pigmentu wykształciła więcej zębów i kubków smakowych, a jej węch i narząd linii nabocznej są doskonale rozwinięte. Jest ruchliwa, ale nie wykazuje tendencji stadnych. Jej narybek początkowo ma oczy, które jednak stopniowo zanikają (zarastają tkanką łączną) w przeciągu 10-12 tygodni. Forma powierzchniowa wykształca normalne oczy, które funkcjonują przez całe życie. Prowadzi stadny tryb życia. Obie formy łatwo się ze sobą krzyżują.

4

Forma jaskiniowa nie jest stadna, ale należy utrzymywać, co najmniej kilka osobników

Wedle jednego z praw francuskiego przyrodnika i twórcy teorii ewolucji Jean Baptiste de Lamarck, intensywne używanie narządu powoduje jego rozwój i doskonalenie, a nie używanie prowadzi do uwstecznienia się i zaniku. To właśnie nieużywany przez tysiące lat wzrok ślepców jaskiniowych zanikł u nich całkowicie. Lecz czy w tym przypadku na pewno?

2

Ślepce są wszystkożerne

Amerykańscy naukowcy przeprowadzili serię krzyżówek pomiędzy przedstawicielami formy jaskiniowej i powierzchniowej. Wynik: potomstwo prawie zawsze miało normalny wzrok, co było dowodem na to, że owo ewolucyjne przystosowanie formy jaskiniowej może zostać szybko cofnięte. Następnie skojarzono ze sobą dzikie linie genetyczne form jaskiniowych ślepców. Wynik: pewien odsetek (tym większy, im dalej od siebie znajdowały się populacje rodzicielskie) potomstwa miał normalnie rozwinięte oczy i prawidłowy wzrok. Podejrzewano, że na skutek wymieszania się genów w czasie zapłodnienia doszło do uaktywnienia się części z nich, które przez miliony lat były od dawna nieczynne; niejako uśpione (jako niekodujące białka, czyli pseudogeny).

Inne z kolei badania nasunęły przypuszczenie, że to nie ewolucja winna jest zanikowi oczu u populacji jaskiniowych, lecz generowane przez układ pokarmowy zmiany w soczewkach powodują wstrzymanie rozwoju narządu wzroku. Nie wiadomo jednak dokładnie jak indukowana jest informacja o niemarnowaniu energii na tworzenie się oczu i zarośnięciu ich przez tkankę łączną i jaka konkretnie zmiana w soczewkach do tego doprowadza.

5

Zwraca uwagę jasna, różowawa barwa ciała

Ślepiec jaskiniowy dorasta do 10 cm. Wymaga dużego akwarium (dla 6 osobników min. 150 l), raczej bez roślin (drobne, miękkolistne są chętnie objadane), urządzonego w stylu podwodnej groty i słabym (lub tylko tzw. nocnym) oświetleniem. Konieczny wydajny filtr zapewniający dobre natlenienie wody i lekki jej ruch. Woda średnio twarda do twardej, o temperaturze 19-25°C i pH 7-8. Niewskazane jest towarzystwo innych gatunków ryb. Dorosłe ślepce mogą bowiem obgryzać im płetwy. Jedzą chętnie każdy rodzaj pokarmu.

Raczek z Patzcuaro „Orange” (Cambarellus patzcuarensis)

4

Raczki dorastają do 4 cm

Raczek z Patzcuaro „Orange” w porównaniu z innymi gatunkami raków ma same zalety: zupełnie nie zjada, ani nie uszkadza roślin wodnych, nie kopie w podłożu, ani nie poluje na ryby (chyba że trafi mu się osobnik bardzo chory, ledwie się poruszający). Oczywiście ikra lub nieruchome larwy są dla niego łatwym łupem, ale narybek jest, moim zdaniem, całkowicie bezpieczny. Dodatkowo raczki nie uciekają z akwarium, jak to się niekiedy dzieje z krewetkami karłowatymi.

6

Raczki nie atakują ryb

W jednym około 30 l zbiorniku zalecam hodować 2 samice i samca. Skorupiaki te najlepiej czują się w akwarium dobrze zarośniętym roślinnością, z wieloma kryjówkami w postaci kilkucentymetrowej długości rurek glinianych lub z PCW, korzeni, kamiennych jazów, grotek (np. z kawałków cegły dziurawki) itp. Dobrym pomysłem jest także wrzucenie kilku liści dębowych lub bukowych (wysuszonych i sparzonych wrzątkiem), bądź migdałecznika. Pozbawione kryjówek raczki czują się źle, zwłaszcza w okresie linienia, kiedy po zrzuceniu starej wylinki są przez pewien czas zupełnie bezbronne. Wystarcza im zwykła woda wodociągowa – im twardsza i bardziej zasadowa, tym lepiej, o temperaturze 20-25°C. Jednakże w nieogrzewanym zbiorniku, w normalnie ogrzewanym mieszkaniu raczki radzą sobie doskonale. Także woda lekko kwaśna (około pH 6,8) nie stanowi dla nich problemu, a wiadomo, że liście i korzenie mogą wpływać na obniżenie pH. Wskazany jest nieduży filtr gąbkowy, np. napędzany brzęczykiem. W okresie letnich upałów dobrze jest dodatkowo zainstalować napowietrzacz, gdyż raczki preferują dobrze natlenioną wodę, zwłaszcza w okresach, gdy rozpuszczalność w niej tlenu maleje. Pielęgnacja polega głównie na cotygodniowych podmianach ok. 10-20% wody na świeżą, ale odstaną.

5

Nie niszczą roślin wodnych

Wiele się ostatnio pisze o niełączeniu raczków z krewetkami karłowatymi, ale u mnie żyją zgodnie w jednym zbiorniku już ponad 2 lata. Niektórzy autorzy piszą, że samce raczków mogą niekiedy chcieć kopulować z krewetkami, ale ja nigdy takiej sytuacji nie zaobserwowałem. Prawdą jest jednak to, że raczków nie należy trzymać w zagęszczeniu, co powoduje walki między nimi lub w skrajnej sytuacji prowadzi nawet do kanibalizmu. Jeśli jest ich zbyt dużo w zbiorniku, w którym brakuje kryjówek, wówczas z pewnością nie popuszczą krewetkom, ani słabszym współplemieńcom, będącym tuż po wylince.

1

Samica nosząca jaja pod odwłokiem

Odnośnie żywienia to jest ono bezproblemowe. Raczki zjadają wszelkie żywe i/lub mrożone pokarmy opadające na dno, różnorodne karmy suche, najlepiej w tabletkach (dla ryb i bezkręgowców), szczątki roślinne, gotowane warzywa (np. groszek), a także martwe ryby lub ślimaki. Osobiście hoduję je w zbiorniku z małymi przedstawicielami małych jajożyworódek (drobniczki, Neoheterandria elegans, mieczyki pigmejowate), które rozmnażają się w ich towarzystwie bez przeszkód.

Rozród w akwarium jest dość łatwy. Już 3,5-4 miesięczne osobniki, o długości 2 cm są zdolne do rozmnażania. Płeć jest możliwa do ustalenia, ale trzeba zajrzeć raczkowi pod odwłok. Samiec ma pierwszą parę odnóży pływnych (pleopodów pod odwłokiem), które są zgrubiałe i sztywne, a na końcu zagięte na kształt kija hokejowego. U samicy zaś wszystkie pary odnóży pływnych są jednakowe. 

2

Zbliżenie na jaja

W kilkanaście zwykle dni (od kilku do około miesiąca) po kopulacji samica składa jaja, które nosi pod odwłokiem. Może ich być zaledwie kilkanaście do ponad 50 sztuk. Te zapłodnione szybko przybierają brązową barwę. Samica w czasie inkubacji jaj szuka ustronnej kryjówki. Można ją w tym czasie przenieść do osobnego zbiornika. Po 2-4 tygodniach z jaj wylęgają się małe raczki, które mierzą około 3 mm. Po około tygodniu rozchodzą się po akwarium. Karmione odpowiednio szybko rosną.

 

Danio malabarski (Devario malabaricus, vel. Devario aequipinnatus). Rozród, cz. II

Zbiornika tarliskowego nie oświetlamy i częściowo zaciemniamy szarym papierem, o ile stoi on zbyt blisko okna o południowej wystawie. Nieodzowna jest całodobowa praca napowietrzacza, dającego niezbyt silny, drobnoperlisty strumień powietrza lub gąbkowego filtra bez obudowy. Dobrze wyrośnięta ikrzyca może złożyć ponad 250 ziaren ikry. Spotkałem się z doniesieniami, w których autorzy wskazywali na znacznie większą płodność samic, tj. nawet do 1000 ziaren ikry. Ja jednak nigdy z czymś takim się u tego gatunku nie spotkałem.

 

Ryc.4

Larwa na szybie zbiornika

W temperaturze wody około 25°C larwy wylęgają się po mniej więcej 48 godzinach i początkowo wiszą, głównie na szybach zbiornika. Po dalszych 1-2 dniach wylęg rozpoczyna swobodne pływanie i żerowanie. Na podstawie obserwacji własnych mogę stwierdzić, że wylęg danio malabarskiego jest zdumiewająco odporny i żywotny. Narybek zjada wszelkie pokarmy. Najprościej można wykarmić go na karmach sproszkowanych lub typu fluid, przeznaczonych dla tej grupy wiekowej, co ma duże znaczenie w przypadku początkujących akwarystów i ludzi mocno zajętych, którzy nie mają czasu na wylęganie larw solowca, hodowlę nicieni „mikro” lub pierwotniaków. Należy jednak pamiętać, że jednorazowa porcja pokarmu powinna zostać zjedzona w ciągu najwyżej 10 minut po podaniu, gdyż w przeciwnym razie łatwo dochodzi do zepsucia się wody i śnięcia przychówku. Jeszcze dalej idące obostrzenia dotyczą karmienia mlekiem w proszku, żółtkiem jaja kurzego lub drożdżami. Te dwa ostatnie pokarmy zwykle przeciera się przez gęstą, płócienną szmatkę lub dokładnie rozbełtuje w niewielkiej ilości wody (np. w szklance), a następnie po opadnięciu większych cząstek pobiera zakraplaczem mikrozawiesinę, którą równomiernie rozprowadza się po powierzchni akwarium. Jeśli jednak ktoś dysponuje dobrze zarośniętym, bezrybnym oczkiem wodnym w ogrodzie lub na działce, to może w nim pozyskać szereg pokarmów dla młodziutkiego narybku. Wystarczy bowiem wziąć z niego pęk rogatka sztywnego, moczarki kanadyjskiej lub wywłócznika kłosowego i z zaczerpniętą z oczka wodą ostrożnie przenieść do akwarium z wylęgiem. Osobiście oprócz wymienionych gatunków pospolitych roślin wykorzystuje także pistie rozetkowe z siecią bujnie rozwiniętych korzeni – na nich osiada wiele drobnych wodnych żyjątek służących narybkowi za pokarm. Rośliny wymieniam na świeże co 2-3 dni, a stare wracają z powrotem do oczka. Wraz z wodą zaczerpywany jest także tzw. pył, czyli wrotki i larwy oczlików, a w moim przypadku, także rozwielitki, które w bezrybnych oczkach mogą spokojnie się rozmnażać.

Ryc.5

Młode danio malabarskie rosną bardzo szybko

 

Młode w wieku 5-6 dni pobierają już larwy solowca oraz nicienie „mikro”, o ile jakiemuś akwaryście chce się je hodować specjalnie dla nich. Dlatego też częściej podaje im się najdrobniejsze rozwielitki i oczliki (także mrożone), a po 3-4 tygodniach – bardzo drobno siekanego i dokładnie przemytego rurecznika. Początkowo narybek karmimy wielokrotnie w ciągu dnia, aby po miesiącu zacząć podawać karmę trzykrotnie. Zaleca się także codziennie lub najdalej, co drugi dzień, wieczorem dokładnie czyścić (za pomocą cienkiego wężyka) dno zbiornika z wszelkich resztek i odchodów. Czynność tę należy połączyć z podmianą wody na świeżą, jako że narybek jest dość wrażliwy na wysoki poziom azotanów (następuje zahamowanie wzrostu). Dolewana woda powinna być świeża, ale po co najmniej kilkunastogodzinnym odstaniu. Idealnie, gdyby przez ten czas została poddana działaniu promieni słonecznych. Przez cały czas powinien działać dobry filtr gąbkowy (bez obudowy) lub inny (ale po starannym zabezpieczeniu wlotu przed wciągnięciem narybku) oraz napowietrzacz (strumień pęcherzyków powietrza nie może powodować zbyt silnego ruchu wody, co bardzo męczy narybek i może doprowadzić nawet do jego śmierci). Dobrym pomysłem jest wpuszczenie do zbiornika z przychówkiem kilkunastu zbrojników niebieskich wielkości 1-1,5 cm lub niedużych ślimaków (np. zatoczki), aby wyjadały resztki pokarmu i nie dopuszczały do zepsucia się wody. W zbiorniku z narybkiem w zupełności wystarcza temperatura 23-24°C. Młode „malabary” rosną szybko i dość równomiernie.

O rozrodzie danio malabarskiego pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=1607

O chowie zaś tu: http://www.multihobby.net/?p=1432

 

Drobnoustek obrzeżony (Nannostomus marginatus). Rozród

tar

Zbiornik tarliskowy

Drobnoustek obrzeżony to gatunek fitofilny. Dymorfizm płciowy jest dobrze zaznaczony u dorosłych osobników. Samiec jest smuklejszy i ma jaskrawsze czerwone plamki na płetwach grzbietowej, odbytowej i brzusznych, a z boku ciała – niewielką czerwoną kreskę.

 

tar2.

Para tarlaków – samica z lewej

Polecam dwie techniki przeprowadzania rozrodu. Pierwsza to rozród parami. Najlepsze są tarlaki, które odbywały spontaniczne tarła w zbiorniku ogólnym, a następnie zostały rozdzielone na 7-10 dni i obfite karmione żywym pokarmem. Zbiornik tarliskowy o pojemności 25-30 l i głębokości do 20 cm, dokładnie wymyty, ustawiamy w ocienionym miejscu (wstawiony do połowy w karton lub oklejony czarnym papierem), wyposażony w ruszt ikrowy, na którym umieszczamy 1-2 odkażone kępki mchu lub wywłócznika, względnie wyparzone korzenie wierzbowe lub zwoje przędzy/włóczki syntetycznej. Zamiast rusztu można użyć wyparzonych otoczaków lub szklanych kulek o średnicy 1-1,5 cm. Wymagana jest woda bardzo miękka (twardość ogólna 2-4°n, a węglanowa około 0°n), o temperaturze 28-29°C i pH 6-6,5, idealnie czysta, tak pod względem fizycznym, chemicznym, jak i mikrobiologicznym. Tarło ma miejsce wśród miękkolistnej roślinności. Po tarle tarlaki wyławiamy, a zbiornik dodatkowo zaciemniamy.

 

tar1.

Tarlaki wybierają dogodne miejsce do tarła

Można zastosować także inną metodę rozrodu, opartą na umieszczeniu (zawieszeniu) w akwarium tarliskowym o pojemności około 30-40 l i wysokości 30 cm, tzw. koszyczka tarłowego. Jest to mniejszy, szklany zbiornik zbudowany z cienkiej szyby (3 mm), o pojemności około 20-25 l, którego dno tworzy siateczka o drobnych oczkach (4×4 mm), taka sama jak stosowana przy tradycyjnych rusztach ikrowych (przymocowana za pomocą akwarystycznego silikonu). Wysokość koszyczka tarłowego powinna być o połowę mniejsza niż zbiornika, w którym się on znajduje. Umieszczamy w nim pęk odkażonych, miękkolistnych roślin (wywłócznik, mchy).

tar2

Tarło wśród liści moczarki

 

Samica składa przeciętnie 30-40 jaj, wyjątkowo do 100. Larwy wylęgają się po 48-72 godzinach i po kolejnych 2-3 dniach narybek zaczyna pływać i żerować. Jako pierwszy pokarm podajemy mu jednocześnie tzw. pyła, czyli pierwotniaki, wrotki oraz larwy oczlików (tzw. pył). Bardzo ostrożnie można karmić go także wodną zawiesiną ugotowanego na twardo jaja kurzego, mleka w proszku  oraz drożdży.

kl3
Koszyczek tarłowy zawieszony w zbiorniku tarliskowym

 

 

 

 

 

 

 

„Różanka azjatycka” (Rhodeus ocellatus ocellatus). Chów i rozród

samiec2

Samiec

Ryba ta zwana po angielsku Rosy bitterling pochodzi z Tajwanu i należy do rodzina karpiowatych (Cyprinidae). Dorasta do 7 cm (samiec), rzadko więcej. Ma charakterystycznie wygrzbiecone, bocznie spłaszczone ciało. Od jego połowy do nasady ogona biegnie seledynowo-turkusowa, podłużna pręga. Przy nasadzie płetwy ogonowej występuje pomarańczowa plamka.

 

grupa

Różanki należy utrzymywać w grupach

Ryba ta jest spokojna, łagodna i towarzyska (jedynie w okresie tarła samiec przegania inne ryby z rewiru wokół małża), ruchliwa, wszystkożerna, płochliwa, zimnolubna, stadna (min. 5 osobników), ostrakofilna (gatunek deponujący ikrę do jamy skrzelowej słodkowodnych małży).

 

Do chowu wymagane jest duże akwarium (dla 5 osobników, co najmniej 120 l), z podłożem z gruboziarnistego piasku, dobrze obsadzone roślinnością, jednak z wolną przestrzenią do pływania, udekorowane korzeniami i kamieniami, wyposażone w wydajny filtr i napowietrzacz. Woda najlepiej średnio twarda (9-12°n), o temperaturze 16-23°C (konieczne jest schładzanie wody w okresie letnich upałów, gdy jej temperatura przekroczy 28°C – można użyć wentylatorków, chłodziarki akwarystycznej itp.) i pH 7, dobrze natleniona oraz filtrowana, regularnie podmieniana (do 20%/tydzień). „Różanka azjatycka” zjada każdy rodzaj pokarmu, ale w diecie konieczny jest udział karmy roślinnej.

samiec

Samiec przy małżu

 

Samiec jest większy i jaskrawiej ubarwiony (w okresie godowym różowo-purpurowy). Rozród przeprowadzamy parami. Wymagany jest zbiornik tarliskowy o pojemności 30-40 l, ustawiony w dobrze oświetlonym miejscu, z podłożem i parametrach fizyko-chemicznych wody jak wyżej (jedynie temperatura powinna wynosić 21-23°C), wskazana roślinność pływająca. W zbiorniku umieszczamy dwa, średniej wielkości małże (luzem lub w specjalnej „zagrodzie” z oszlifowanych płytek szklanych). Konieczny gąbkowy filtr bez obudowy, bądź drobnoperlisty napowietrzacz.

 

samice

Samice

U podnieconej obecnością mięczaków samicy wynicowuje się długie na 4-5 cm, rurkowate i wiotkie pokładełko. Samica wprowadza je do syfonu wypustowego mięczaka (czyli pod prąd wody) i składa jaja pomiędzy jego listki skrzelowe. Następnie samiec wydala nasienie w okolicach syfonu wpustowego, które wraz z wdechem małża dostaje się do środka i zapładnia jaja. Samica składa ich zwykle kilkadziesiąt. Tarlaki wyławiamy po 7-10 dniach. W międzyczasie możemy podmieniać małże na inne. Narybek wypływa z małży po 3-4 tygodniach. Od razu przyjmuje najdrobniejszy zooplankton, larwy solowca, nicienie „mikro” oraz rozdrobnioną karmę suchą. 

samce

Samce

 

W wodach Polski jedynym gatunkiem ostrakofilnym jest różanka (Rhodeus amarus), która podlega ścisłej ochronie gatunkowej. O gatunku tym pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=124

 

Z małży słodkowodnych jedynie szczeżuja pospolita (Anodonta anatina) nie jest objęta ochroną i można ją wykorzystywać przy rozrodzie Rhodeus ocellatus ocellatus.

1
Para – samiec z lewej

 

 

 

Długonos ciernisty (Macrognathus aculeatus). Chów i rozmnażanie

2

Prócz węgorzowatego kształtu ciała widoczny jest ryjkowato wydłużony pysk

Należy do rodziny długonosowatych (Mastacembelidae) i w naturze zamieszkuje wody Azji (Tajlandia, Laos, Kambodża, Wietnam, Indonezja, Bangladesz, Indie, Pakistan, Myanmar). Osiąga długość do 30 cm, rzadko więcej. Cechą charakterystyczną tej ryby jest węgorzowate ciało, ryjkowato wydłużony pysk oraz okrągła płetwa ogonowa. U podstawy płetwy grzbietowej znajduje się kilka ciemnych, jasno obramowanych oczek (imitacja oczu – odstraszanie napastnika). Brak jest płetw brzusznych.

1

Ryba przejawia głównien aktywność nocną

Ryba ta w młodości uchodzi za dość łagodną i towarzyską, ale po przekroczeniu określonej wielkości (z reguły kilkunastu cm) może (choć rzadko) stać się agresywna wobec mniejszych gatunków i terytorialna, o umiarkowanej agresji wewnątrzgatunkowej. Generalnie długonos ciernisty jest gatunkiem płochliwym, mięsożernym, o aktywności głównie nocnej. Z lubością zakopuje się w podłożu i może wyrywać słabiej zakorzenione rośliny; łatwo też wydostaje się z akwarium.

Wymaga dużego akwarium (dla 1-2 kilkucentymetrowych osobników, co najmniej 150 l), gęsto obsadzonego roślinami, z mnóstwem kryjówek (korzenie, rurki, groty, kamienne jazy itp.), o podłożu ze średnio grubego piasku (należy regularnie je odmulać likwidując strefy beztlenowe), wyposażone w wydany filtr. Oświetlenie powinno być znacznie przytłumione – obfita roślinność pływająca. Woda średnio twarda (9-12°n), o temperaturze 22-27°C i pH 6,5-7,5, dobrze natleniona i filtrowana, w lekkim ruchu, regularnie podmieniana (do 20%/tydzień).

3

Zakopywanie się w podłożu to stały element behawioru długonosa

4

Tarlaki wyjadają ikrę z najgłębszych zakątków

Dymorfizm płciowy jest praktycznie niewidoczny. W okresie okołotarłowym u nieco większej samicy widoczne są powiększone partie brzuszne oraz pokładełko długości ok. 2 mm. Rozród należy przeprowadzać najlepiej trójkami – samica x 2 samce (osobniki o długości ponad 15 cm). Zbiornik tarliskowy o pojemności 100 l , ustawiamy w ocienionym miejscu, napełniamy do głębokości 15-20 cm wodą miękką (do 8°n), o temperaturze 28-30°C i pH 7,5, świeżą i dobrze natlenioną, ewentualnie lekko słonawą (łyżeczka od herbaty na 20 l wody). Zamiast rusztu ikrowego można użyć warstwy otoczaków lub szklanych kulek o średnicy około 1 cm. Na niej rozpościeramy miękkolistną, odkażoną roślinność (wywłócznik, mchy itp.), względnie włóczkę/przędzę syntetyczną. Bardzo wskazane są rośliny pływające o rozbudowanych systemach korzeniowych (pistia rozetkowata, hiacynt wodny), do których przykleja się większość zielonkawych jaj. Tarło prowokują obfite podmiany wody na miękką i chłodniejszą o 2-3°C. Tarlaki wyjadają ikrę, więc po tarle szybko je wyławiamy. W temperaturze wody 25°C larwy wylęgają się po 4 dobach, a po kolejnych 4-5 dniach narybek zaczyna żerować. Początkowo karmimy go pierwotniakami i wrotkami, rozbełtanym żółtkiem jaja ugotowanego na twardo oraz płynnymi pokarmami sztucznymi.

 

Neon Innesa (Paracheirodon innesi). Rozród. Cz. II

11

W zbiorniku hodowlanym tarlaków nie karmimy

Na 24 godziny przed przeniesieniem oraz w samym zbiorniku tarliskowym osobników rodzicielskich nie karmimy, gdyż spowodowałoby to gwałtowny rozwój mikroorganizmów szkodliwych dla ikry. Tarlaki wpuszczamy wieczorem i zapewniamy im bezwzględny spokój. Temperaturę wody ustalamy na 24°C. Tarło następuje z reguły nazajutrz w godzinach wczesno rannych (jeszcze przed świtem) lub wieczornych, a niekiedy wręcz w nocy.

Gdy do tarła nie dochodzi przez kolejne trzy dni możemy spróbować podmienić 50-60% objętości wody na świeżą, o zalecanej twardości i doskonale natlenioną. Jeśli i to nie pomaga trzeba wymienić jednego z tarlaków na innego.

10

Jaja składane są najczęściej w górnej warstwie toni wodnej

Podczas kolejnych zbliżeń samica składa od kilku do kilkunastu jaj, a akty tarła powtarzają się do czasu wyczerpania się zapasu dojrzałej ikry w jajnikach. W pełni wyrośnięta i dojrzała ikrzyca może złożyć 100-200 jaj. Składane są one najczęściej w górnej warstwie wolnej toni wodnej. Jaja nie są  lepkie i opadają na dno.

Po zakończonym tarle ryby stają się mało ruchliwe i odpoczywają. Wtedy należy ostrożnie je wyłowić (zdezynfekowaną siatką lub szklaną fajką), gdyż szybko zaczynają pożerać ikrę. Zbiornik jeszcze bardziej zaciemniamy czarnym lub szarym papierem, gdyż ikra i zarodki są bardzo wrażliwe na promienie świetlne, które je uszkadzają i powodują obumarcie. Od tej chwili konieczne jest utrzymywanie stałej temperatury i delikatne napowietrzanie wody. Odpowiednio pielęgnowane i żywione tarlaki są gotowe do ponownego tarła zwykle po 7-12 dniach.

7

Tarło w gęstwinie roślinności

U neonów najczęściej nie stosuje się żadnych środków zabezpieczających ikrę przed pleśniawką, gdyż przy założeniu, że wszystko przygotowaliśmy prawidłowo, grzyb nie ma praktycznie czasu żeby się rozwinąć. Rozwój zarodkowy jest krótki. Larwy wylęgają się już po 24-36 godzinach. Początkowo leżą na dnie. Napełniwszy powietrzem atmosferycznym pęcherz pławny zaczynają intensywne żerowanie po 4-5 dniach. Przed przystąpieniem do karmienia narybku usuwamy ze zbiornika ewentualny ruszt ikrowy lub substrat, na którym złożona była ikra. W tym czasie do zbiornika dobrze jest też wpuścić kilka niedużych ślimaków (koniecznie po kwarantannie!), aby wyjadały niedojedzone resztki.

5b4775ac8f34eb46med

Jaja neonów nie są lepkie i opadają na dno

Zarówno larwy, jak i narybek są wrażliwe na światło. Początkowo należy więc  utrzymywać częściowe zaciemnienie zbiornika przez kilka dni. Demontujemy je natomiast stopniowo, zdejmując papier od góry ku dołowi. Z doświetlania można zrezygnować, ale wtedy światło w pomieszczeniu musi być odpowiednio długo zapalone. Jednak ze względu na fakt, iż zbiornik i tak ustawiamy zwykle w miejscu ocienionym, a narybek musi długo w ciągu doby żerować, najkorzystniej jest zamontować na pewnej wysokości (należy ją ustalić metoda prób i błędów), np. energooszczędną żarówkę lub świetlówkę o słabej mocy (8-11 W). Oświetlenie akwarium z narybkiem musi w ciągu doby umożliwiać mu swobodne pobieranie pokarmu przez co najmniej 15-16 godzin na dobę.

Narybek przez pierwsze dni życia wymaga bardzo drobnego pokarmu żywego, który musi być dostępny przez wystarczająco długi czas w ciągu doby. W przypadku skąpego i zbyt rzadkiego karmienia dochodzi do masowego śnięcia przychówku. Również jednorazowe podanie zbyt obfitej ilości karmy prowadzi do szybkiego zepsucia się wody i śmierci narybku. W pierwszym okresie karmienia aptekarskie dozowniki kropelkowe wydają się być najbardziej przydatne. Pokarm należy zatem podawać często (kilka do kilkunastu razy na dobę), ale w małych ilościach uważnie obserwując przy tym zachowanie narybku.

5

Tarlaki chętnie pożerają ikrę

Pierwszy pokarm powinny stanowić wyhodowane odpowiednio wcześniej na pożywkach organicznych pierwotniaki (np. z Protogenu) oraz wrotki, czyli najdrobniejszy tzw. „pył”. Zwykle trzeciego dnia włączamy larwy oczlików, a po tygodniu najdrobniejsze larwy solowa. Najdrobniejsze rozwielitki i węgorki „mikro” można podawać narybkowi, który ukończył 10 dni życia. Dwutygodniowe jedzą najdrobniejsze oczliki oraz dobrej jakości specjalistyczne pokarmy gotowe (prestartery). Podstawą bowiem sukcesu hodowlanego jest zawsze pokarm żywy. Podawanie ugotowanego na twardo i roztartego żółtka jaja kurzego lub drożdży jest dopuszczalne, ale tylko w minimalnych ilościach i jako uzupełnienie diety. Przedawkowanie doprowadza do zepsucia się wody i utraty całego przychówku.

15

Tuż przed zbliżeniem

W zbiorniku z narybkiem należy skrupulatnie przestrzegać zasad higieny i na bieżąco usuwać nadmiar pokarmu oraz wszelkie nieczystości. Konieczny jest dobry filtr gąbkowy oraz stałe, drobnoperliste i delikatne (nie męczące narybku) napowietrzanie wody. Najlepiej jest codziennie wieczorem wyczyścić dno, używając do tego celu wężyka o małej średnicy z odpowiednią końcówką. Po wykonaniu tej czynności dolewamy świeżej, odstanej wody stopniowo przyzwyczajając młode rybki do parametrów fizyko-chemicznych (zwłaszcza twardości), w jakich będą później utrzymywane. Stopniowo młode przenosimy do większego zbiornika wypełnionego świeżą, doskonale natlenioną i filtrowaną oraz regularnie podmienianą wodą.

 

 O rozrodzie neona Innesa pisałem wcześniej tu: http://www.multihobby.net/?p=1859

 

 

 

 

 

Drobnoustek obrzeżony (Nannostomus marginatus). Chów

para.u.gory

Para drobnoustków – samiec z prawej

Ta bardzo ciekawa, niewielka (dorasta do 4 cm) ryba (ang. Dwarf pencilfish) należy do rodziny smukleniowatych (Lebiasinidae) i w naturze zamieszkuje  dorzecze Amazonki oraz wody na wschód od Andów (Kolumbia, Gujana, Surinam, Peru i Wenezuela). Wzdłuż ciała biegną dwie ciemne pręgi, a między nimi świecąca, żółto-niebieska. Uwagę obserwatora zwraca mały otwór gębowy, czerwone plamki na płetwach grzbietowej, odbytowej i brzusznych oraz niewielka czerwona kreska na boku ciała.

samica

Dorodna samica z przodu

 

Ryba spokojna, łagodna i towarzyska (utarczki pomiędzy samcami są niegroźne i dotyczą obrony niewielkich rewirów), niezbyt ruchliwa (często „zawisa” wśród roślinności), stadna (min. 6 osobników), umiarkowanie płochliwa, skoczna, dość odporna i wszystkożerna. Pokarm musi być jednak dostosowany do małego otworu gębowego. Niechętnie podejmuje karmę z dna.

samiec4

Dorosły samiec

Do chowu 5-6 osobników wystarcza akwarium o pojemności około 40 l. Ważne, aby było ono dość gęsto zarośnięte, zwłaszcza miękkolistną roślinnością, z pozostawieniem jednak wolnej przestrzeni do pływania, z ciemnym podłożem, udekorowane korzeniami, łupinami kokosu, lignitami, kawałkami drewna, dębowymi lub bukowymi liśćmi itp. Wyposażenie techniczne powinien stanowić wydajny filtr oraz napowietrzacz. Stosujemy oświetlenie dość silne, ale znacznie stonowane przez roślinność pływającą. Wskazane wystawienie zbiornika na działanie promieni słonecznych przez 2-4 godz. dziennie. Woda najlepiej miękka do średnio twardej (7-12°n), o temperaturze 24-26°C i pH 6-7, o ustabilizowanej równowadze biologicznej, „stara”, nieznacznie, ale regularnie podmieniana (do 10%/tydzień).

para2
Para – samiec poniżej

 

 

 

 

 

 

Mułojad (Acantopsis choirorhynchos)

1

Mułojad praktycznie nie rozmnaża się w niewoli

W naturze zamieszkuje wody Azji (Indie, Myanmar, Tajlandia, Wietnam, Laos, Malezja, Indonezja, południowe Chiny). Należy do rodziny piskorzowatych (Cobitidae). Dorasta do 20 cm (samica), rzadko więcej. Ciało ma wydłużone, z tyłu węższe, usiane rzędami ciemnych plamek i krótkich pasków. Płetwy są małe, a ogonowa – charakterystycznie wcięta. Głowa ma zaś kształt wydłużonego ryjka. Pod okiem znajduje się niewielki, ruchomy kolec.

Mułojad to ryba spokojna i towarzyska wobec innych gatunków, ale bywa agresywna w stosunku do współplemieńców, o nocnym trycie życia, ciepłolubna, denna (zagrzebuje się w piasku wystawiając jedynie oczy), płochliwa, pływa niechętnie – zrywami, skoczna, wszystkożerna, wrażliwa na chemikalia, np. leki (stosować je należy bardzo ostrożnie, stopniowo zwiększając dawkę), niedotlenienie i zwiększoną zawartość związków azotu w wodzie (usuwać resztki organiczne!).

2

Mułojad – szczegóły przedniej części ciała

Wymaga dużego akwarium (co najmniej 200 l), szczelnie przykrytego, z kilkucentymetrową warstwą drobnego, gładkiego piasku (często odmulane), z mnóstwem kryjówek (korzenie, rurki z gliny lub PCW, kawałki drewna, łupiny kokosu, gałęzie itp.) i obsadzonego zwartymi kępami roślin, obłożonych dookoła kamieniami lub umieszczonych w pojemnikach. Oświetlenie przytłumione (np. przez roślinność pływającą). Woda średnio twarda (optymalnie >12°n), bardzo dobrze filtrowana, napowietrzana i regularnie podmieniana (20-30%), o temperaturze 21-26°C i pH 6,5-7, w lekkim ruchu (deszczownica, filtr kaskadowy itp.). W diecie nie może zabraknąć udziału karmy roślinnej.

U omawianej ryby praktycznie brak jest dymorfizmu płciowego, choć samica jest zwykle większa i ma pełniejszą partię brzuszną. Mułojad w niewoli nie rozmnaża się. Kolec pod oczami jest normalnie ukryty w kieszeni skórnej i zostaje postawiony na sztorc w momencie zagrożenia ze strony drapieżnika, wyjęcia z wody itp. Często mułojad zaplątuje się kolcami w siatce podczas odławiania. Przekopując dno w poszukiwaniu pokarmu ryba pozbywa się podłoża przez szpary skrzelowe.

 

Rozela białolica (Platycercus eximius). Chów i rozmnażanie

11

Para rozel białolicych – samica z prawej

Ta pochodząca z południowo-wschodniej części Australii i Tasmanii (występują tam 3 podgatunki), średniej wielkości papuga (dorasta do 33 cm) jest bardzo popularna w polskich hodowlach. Odznacza się dużą odpornością na zimno i choroby. Rozele mogą być utrzymywane całorocznie w wolierze zewnętrznej, o ile będą miały zapewnione zadaszone pomieszczenie i żerdzie o dużej średnicy. W niewoli dożywają kilkunastu lat.

 

10

Samica mutacji czerwonej cynamonowej

Dymorfizm płciowy u dorosłych osobników jest dość wyraźny; u młodych – pewne ustalenie płci jest często trudne. Intensywniej ubarwiony samiec (zwłaszcza biel polików i czerwień głowy, która u samicy jest często wyraźnie bledsza) jest nieznacznie większy (także głowa i dziób). Wokół oczu samica może mieć jaśniejsze, zielonkawe piórka. Młode samice często mają na spodniej stronie skrzydła jasne pasmo.

 

Rozele jedzą wszelkie ziarna: słonecznik, proso, kanar, owies, pszenica, śruta kukurydziana, nasiona traw itp., zieleninę: mniszek lekarski, gwiazdnice pospolitą oraz rozmaite warzywa i owoce (w tym jarzębina). Koniecznie dostarczamy tez gałązek wierzbowych i brzozowych. W okresie odchowu młodych podajemy dodatkowo mieszankę jajeczną i skiełkowane ziarno.

8

Ta sama samica co powyżej en face

 

Dla pary klatka powinna mieć  wymiary, co najmniej 150x80x100 cm, ale najlepiej ptaki te czują się w wolierach (min. 2x2x1 m. Najlepiej utrzymywać je dobranymi parami. Rozelom nie przeszkadza towarzystwo innych papug, w tym falistych, nimf czy świergotek, o ile mają one zapewnioną odpowiednio dużą wolierę. Widywałem je razem z gołąbkami egzotycznymi, odporniejszymi alstryldami (ryżowce) oraz kurakami (przepiórki, małe kury). Ptaki te niszczą rośliny, ale nie ruszają drewnianych części woliery.

 

5

Samiec mutcji czerwonej

Do rozrodu powinny przystępować ptaki, co najmniej 1,5 roczne, a najlepiej dwuletnie. Para musi być dobrze dobrana. Najlepiej jeśli w grupie 5-6 dorosłych, niespokrewnionych ze sobą osobników dobierze się ona samoistnie. Budka dla rozeli powinna mieć wymiary 25x25x40-50 cm, o średnicy otworu 8-9 cm. Wyściełamy ją 2-2,5 cm warstwą trocin (drzewa liściaste) zmieszanych z torfem lub ziemią próchniczną.

 

Samica składa jaja co dwa dni. W sumie może ich znieść nawet 8-9 (zwykle 4-5). Wysiaduje je sama przez 19-21 dni (czasami nawet 24 dni). Zwykle rozpoczyna inkubację po zniesieniu trzeciego jaja. Pisklęta pokryte są puchem. W okresie lęgowym dorosłym podajemy dodatkowo mieszankę jajeczną i skiełkowane ziarno zbóż. Młode przebywają w gnieździe przez ponad miesiąc, a po jego opuszczeniu są karmione przez samca przez kolejne 3 tygodnie. Rozele białolice gniazdują dwa razy w roku.

3

Dobrze widać różnicę płci – samiec z lewej

Znane są przepiękne odmiany barwne: czerwona, cynamonowa, lutino, cynamonowa, pastelowa i inne. Utrzymywane pojedynczo dość dobrze się oswajają.

1

Z przodu samiec odmiany nominalnej

12

Pierwszy odchowany przeze mnie młodziak (późne lata 90-te)

 

Żerardynka (żyrardynka) metaliczna (Girardinus metallicus). Chów i rozród

1para

Para ryb – samica u dołu

Ta jajożyworodna, spokojna, towarzyska, ruchliwa, bardzo aktywna płciowo, odporna i mało wymagająca ryba należy do rodziny piękniczkowatych (Poeciliidae). W naturze zamieszkuje wody Kuby. Osiąga długość od 5 (samiec) do 9 cm (samica). Jej cechą charakterystyczną są połyskujące, tęczowe cętki na oliwkowo-cielistym, szklisto lśniącym ciele (przez skórę widać układ mięśni oraz pęcherz pławny).

Jak wiele gatunków jajożyworodnych także i żyrardynka charakteryzuje się szybką przemianą materii. Zadowala się średnim akwarium (dla samca i 3 samic wystarcza 60-80 l), dobrze oświetlonym (porost zielonych glonów) i zarośniętym roślinnością, ale z wolną przestrzenią do pływania. Woda średnio twarda do twardej (12-20°n), o temperaturze 22-26°C i pH 7-8, bardzo dobrze filtrowana (dużo produktów przemiany materii!) i regularnie podmieniana (20-30%/tydzień), ewentualnie lekko słona (płaska łyżka stołowa soli kuchennej niejodowanej lub morskiej/15-20 l wody). W diecie nie może zabraknąć karmy roślinnej (spirulina, parzone i siekane młode liście warzyw zielonych, suszone glony itp.).

3samiec

Samiec – charakterystyczne długie, czarne gonopodium

Samiec znacznie mniejszy i szczuplejszy z bardzo długim gonopodium (zajmuje połowę długości jego ciała), ciemnym pierwszym promieniem płetwy grzbietowej oraz czarną smugą biegnącą od krańca dolnej połowy pyska, poprzez partie brzuszne po koniec gonopodium. Samica jest większa i ma uwypukloną partię brzuszną. W zależności od temperatury wody ciąża trwa 4-7 tygodni, po czym samica rodzi kilkanaście do kilkudziesięciu młodych, rzadko powyżej 50.

U gatunku tego ma miejsce umiarkowany kanibalizm. Kotną samicę należy ostrożnie przełożyć (na co najmniej 7 dni przed porodem) do kotnika o pojemności około 20-30 l, gęsto obsadzonego roślinnością zarówno podwodną, jak i pływającą. Samicę można umieścić w nim luzem lub w specjalnym kojcu porodowym. Po porodzie rybę natychmiast odławiamy. Młode jedzą każdy rodzaj pokarmu. W niewoli wyhodowano odmianę o barwie żółtej z seledynowym połyskiem.

3

Samiec po prawej, w trakcie zalotów

Żyrardynki to rybki łatwe w utrzymaniu, a po przyzwyczajeniu świetnie czują się w całkowicie nieogrzewanym akwarium. Żyją wówczas dłużej, a w ciepłej porze roku dobrze się rozmnażają. Kiedyś przez jeden sezon utrzymywałem je w nieogrzewanym zbiorniku w domku na działce, gdzie przebywały od połowy kwietnia do października. Ich ulubionym zajęciem było zeskubywanie glonów z tylnej ściany akwarium, która wystawiona była na częściowe działanie promieni słonecznych. Przeżycie młodym zapewniał gąszcz rogatka swobodnie unoszącego się po powierzchni wody.

Rośliny błotne w oczku wodnym c.d.

Szczegółowo o roślinach błotnych i bagiennych w oczku wodnym pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=122

gaszcz11

Zabieniec babka wodna – nadzwyczaj rozwinięty egzemplarz

A tu wypowiadałem się generalnie o roślinach wodnych w oczku wodnym: http://www.multihobby.net/?p=115

gaszcz10

Żabieniec babka wodna to nasz rodzimy gatunek

Teraz jednak chciałbym ukazać piękno, jakie można uzyskać z umiejętnej uprawy i pielęgnacji roślin błotnych w oczku wodnym. Osobiście nie wyobrażam sobie ozdobnego oczka wodnego bez kilku choćby gatunków roślin błotnych. Przedstawiciele tej grupy roślin dają nam bowiem największe możliwości, jeśli chodzi o uzyskanie maksymalnego efektu dekoracyjnego naszego zbiornika. Warto dobrze przyjrzeć się poniższym zdjęciom, aby dostrzec to, co jest na nich najważniejsze – piękno samych roślin, kompozycja w jakiej zostały posadzone, ich walory ozdobne, a przede wszystkim zdać sobie sprawę ze znakomitych warunków, jakie stwarzają dla żyjących w oczku zwierząt. Pełny bowiem dobrostan ryb, płazów i wszelkich bezkręgowców możliwy jest tylko przy właściwym zachowaniu odpowiedniej równowagi biologicznej, której podstawowym elementem jest szata roślinna.

gaszcz9

Gąszcz roślin błotnych na wypłyceniu oczka

Przy okazji warto zdać sobie sprawę z czym, z przyrodniczego punktu widzenia, mamy do czynienia, jeśli chodzi o oczko wodne. A jest to swoista biocenoza sztuczna, bo przecież stworzona przez człowieka. Dla przypomnienia – biocenoza to zespół organizmów żywych (roślinnych, zwierzęcych oraz mikroorganizmów) powiązanych są ze sobą różnorodnymi zależnościami ekologicznymi i pokarmowymi (łańcuchy troficzne), tworzącymi określoną i pozostającą w stanie równowagi całość i zamieszkującymi określone środowisko, czyli biotop [czynniki nieożywione (fizyczne), acz zmienione przez biocenozę, np. gleba, powietrze, woda itp.]. Biocenoza + biotop =  ekosystem.  

gaszcz6

Żabieniec drobnokwiatowy i jaszczurzec pochylony

gaszcz7

Oczko dla płazów z bujną szatą roślinności błotnej

gaszcz5

Żabieniec drobnokwiatowy i żabieniec babka wodna w pełnej krasie

gaszcz4

Kompozycja z udziałem także roślin strefy nabrzeżnej

gaszcz2

W tym oczku znakomicie rozmnażały się traszki zwyczajne

gaszcz

Oczywiście rozrost roślinności trzeba ograniczać, aby nie dopuścić do całkowitego zarośnięcia przez nią oczka :)

 

 

Pirania czerwona, pirania Natterera (Pygocentrus nattereri). Chów i rozmnażanie

1

Piranie to ryby nietuzinkowe i specyficzne

Ta osobliwa ryba należy do rodziny kąsaczowatych (Characidae). W naturze zamieszkuje Amerykę Południową (dorzecza rzek: Amazonka, Paragwaj, Parana, Essequibo, Urugwaj). Osiąga długość 30 cm, rzadko więcej. Szczęki uzbrojone są w bardzo ostre zęby. Choć wiele mitów związanych z krwiożerczością tego gatunku jest mocno przesadzonych, to jednak należy zachować ostrożność w czasie ich pielęgnacji.

Pirania czerwona to ryba drapieżna, bardzo płochliwa i bojaźliwa, stadna (min. 5 osobników), wszystkożerna, agresywna i terytorialna w czasie rozrodu. Niekiedy okazuje agresję wewnątrzgatunkową (najczęściej obgryzanie płetw), a także wobec innych gatunków, choć dobrze dobrana i karmiona grupa ryb może latami nie atakować współmieszkańców akwarium. Gatunek o dużych  zdolnościach regeneracyjnych (zwłaszcza płetw).

2

Piranie najlepiej czują się w grupie

Wymaga akwarium bardzo dużego lub specjalnego (dla 5 dorosłych osobników, co najmniej 700 l; dla 5 osobników młodocianych, co najmniej 300 l), o podłożu z gruboziarnistego piasku, obsadzonego mocnymi, wysokimi roślinami twardolistnymi, udekorowanego korzeniami i zatopionymi gałęziami tworzącymi kryjówki, z przytłumionym oświetleniem (roślinność pływająca i/lub zwisająca – błotna), wyposażonego w bardzo wydajny system filtracji oraz napowietrzacz. Woda średnio twarda (9-12°n), o temperaturze 24-26°C i pH 6-6,8, bardzo klarowna, regularnie podmieniana (do 20%/tydzień). Pokarm głównie żywy i mrożony (bardzo lubią krewetki i dżdżownice), a także pochodzenia zwierzęcego (np. filety z ryb, serce cielęce i indycze), w ograniczonym stopniu suchy (w tym także roślinny).

3

Samiec jest mniejszy i szczuplejszy od samicy

Dymorfizm płciowy jest bardzo słabo zaznaczony. Samica jest nieco większa i masywniejsza, o bardziej wypukłych partiach brzusznych. Do rozmnażaniu konieczna jest dobrana samoistnie para. Zbiornik tarliskowy o pojemności, co najmniej 240 l, ustawiony w półcieniu lub osłonięty szarym papierem, z obfitą roślinnością pływającą (pistia rozetkowa, różdżyca rutewkowa) i 6-7 cm warstwą odkażonego gruboziarnistego piasku. Woda powinna być miękka (5–7°n), o temperaturze 28°C i pH 6,5–6,8, dobrze natleniona. Samicę wpuszczamy jako pierwszą, a samca po 2-3 dniach. Ryby stymulujemy do tarła poprzez obfite (30-35%), codzienne podmiany wody na świeżą, miękką i chłodniejszą o 2–3°C. W okresie rozrodczym ciało tarlaków znacznie ciemnieje (zwłaszcza samców). Na terenie rewiru lęgowego samiec (niekiedy z samicą) kopie zagłębienie w podłożu, do którego (głównie) samica składa lepką ikrę (zwykle kilkaset jaj, wyjątkowo nawet ponad 7000). Samiec może się jakiś czas opiekować jajami, ale po tarle najlepiej odłowić obydwa tarlaki. Larwy wylęgają się po 36–56 godzinach, a po dalszych 6–7 dniach narybek rozpoczyna pływanie i żerowanie. Jako pierwszy pokarm stosujemy larwy oczlików i wrotki oraz najdrobniejsze larwy solowca. Młode rosną nierównomiernie i trzeba je sortować, aby zapobiec kanibalizmowi. Osobniki młodociane są charakterystycznie ubarwione – srebrzyste w ciemne cętki.

Płaskobok tępogłowy (Metynnis hypsauchen). Chów i rozmnażanie

para2

Para ryb – samiec poniżej

Gatunek ten, zwany po angielsku srebrodolarówką (Silver dollar) należy do rodziny kąsaczowatych (Characidae). W naturze zamieszkuje dorzecze Amazonki i Rio Paraguay w Ameryce Południowej. Dorasta do 15 cm. Ciało ma wysklepione, romboidalne, silnie bocznie spłaszczone. Grzbiet upstrzony mnóstwem maleńkich, ciemnych kropeczek.

Jest to ryba spokojna i towarzyska (choć zdarza się, że niektóre osobniki mogą obgryzać płetwy współmieszkańcom akwarium), łatwa w pielęgnacji i odporna na choroby, ale wrażliwa na zwiększoną zawartość w wodzie związków azotu, dość płochliwa, stadna (co najmniej 5 osobników), ruchliwa, przede wszystkim roślinożerna (zjada z upodobaniem rośliny!), żarłoczna, bardzo żywotna, skoczna.

samiec2

Dorodny samiec

Wymaga dość dużego akwarium (dla 5-6 osobników, co najmniej 200 l), najlepiej długiego i niezbyt głębokiego, z ciemnym podłożem (drobny żwirek), udekorowanego korzeniami i zatopionymi gałęziami, praktycznie bez roślin (przy odpowiedniej diecie udaje się utrzymać jedynie odporne gatunki twardolistne i niektóre mchy), wyposażonego w wydajny filtr. Oświetlenie powinno być dość słabe. Woda miękka do średnio twardej (7-12°n), o temperaturze 24-26°C i pH 6,5-7, dobrze filtrowana (wolna od zawiesin) i napowietrzana, regularnie podmieniana (do 15%/tydzień). Woda na podmianę musi być dobrze odstana, gdyż płaskoboki nie lubią zbyt świeżej. W akwarium są wszystkożerne, ale pokarmy roślinne muszą stanowić podstawę diety ryb (spirulina, gotowane płatki owsiane, brokuły, brukselka i kukurydza, obrany ze skórki zielony groszek, fasola, bób, także lane kluseczki, kabaczek i cukinia oraz parzona sałata rzymska, szpinak i mniszek lekarski oraz rzęsa drobna).

samiec

Dieta dla płaskoboków oparta jest na pokarmach rośinnych

Samiec jest szczuplejszy, a jego płetwa odbytowa jest nieco większa i intensywnie czerwona z przodu oraz wzdłuż zewnętrznej krawędzi, mniej więcej do połowy. Rozród przeprowadzamy parami (najlepsze są tarlaki, które wyraźnie ze sobą sympatyzowały w akwarium ogólnym) lub grupowo z przewagą samców (np. 3×2). Stosujemy zbiornik tarliskowy o pojemności około 120 l (dla pary), zalany do wysokości 30 cm, ustawiony z dala od bezpośredniego światła słonecznego, w razie potrzeby dodatkowo zacieniony, o dnie wysypanym drobnym piaskiem. Wskazany ruszt ikrowy, względnie otoczaki lub szklane kulki o średnicy 0,5-1 cm oraz luźna, duża kępa mchu lub włóczki/przędzy syntetycznej.

Wymagana jest woda bardzo miękka (3-5°n), krystalicznie czysta, o temperaturze  28°C i pH 6,5 (filtracja przez torf). Samica może złożyć do 2000 jaj. Po tarle osobniki rodzicielskie odławiamy, a zbiornik zaciemniamy. Larwy wylęgają się po 3-4 dniach, a po dalszych 6-7 narybek zaczyna swobodnie pływać i żerować. Najlepszym pierwszym dla niego pokarmem jest „pył”, czyli larwy oczlików, wrotki i pierwotniaki, względnie najdrobniejsze larwy solowca.

para

Płaskoboki to ryby stadne, ruchliwe i dość płochliwe

Z uwagi na intensywne wyjadanie masy roślinnej w swojej ojczyźnie płaskoboki są wykorzystywane jako naturalni czyściciele zarastających wód. W akwarium z omawianymi rybami można jednak wydzielić dla roślin część używając, np. perforowanej ścianki z pleksiglasu, drobnej, plastikowej siateczki lub szyby.

Nowy Rok 2014

1Wszystkim hodowcom, tym początkującym i tym doświadczonym, tym co utrzymują jednego bojownika i tym, co mają naście wolier z ptakami lub akwariów z rybami, życzę wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku! Oby okazał się on dla nas lepszym pod względem hodowlanym od poprzedniego. Moja strona – blog ma już przeszło dwa lata. Mam nadzieję, że jest Państwu pomocna w osiąganiu sukcesów hodowlanych, czego wszystkim z całego serca życzę!

Hubert Zientek

 

Neon Innesa (Paracheirodon innesi). Rozród. Cz. I

6

Para na tarlisku

Neony Innesa to gatunek mało wymagający pod względem chowu, ale dość wymagający pod kątem rozrodu. W jego rozmnażaniu największą, moim zdaniem, trudność sprawia przygotowanie odpowiedniej jakości wody oraz wychów narybku. Kiedyś rozród tej pięknej, popularnej dziś ryby owiany był niemal bajkową tajemnicą; obecnie już wiemy, jakie warunki środowiskowe należy spełnić, aby osiągnąć sukces hodowlany.

19

Samiec zaczepia samicę

Do rozrodu neonów Innesa konieczna jest woda bardzo miękka (twardość ogólna najwyżej 1-2ºn, a alkaliczność równa zeru). Właściwości takie posiada dobra woda źródlana (jednak nie każda), pochodząca z nieskażonych oczek leśnych, bardzo czysta deszczówka oraz destylowana lub pochodząca z filtra RO. Ja używam tej ostatniej. Woda musi być odstała, krystalicznie przezroczysta (brak jakiejkolwiek zawiesiny!), o maksymalnej czystości pod względem tak chemicznym, jak i mikrobiologicznym. Odczyn zaś powinien być lekko kwaśny (pH 6,2-6,8) lub kwaśny (pH 5,5-6).

12

Zbliżenie tarlaków do siebie

Woda przeznaczona do rozrodu musi ulec gruntownemu odstaniu i samooczyszczeniu się w osobnym, całkowicie szklanym, wymytym, odkażonym i przykrytym naczyniu (np. gąsiorze do wina). Czas kilku dni jest najczęściej wystarczający do całkowitego wyklarowania się jej, ale trzeba pamiętać, że każda woda jest inna i czasami proces ten trwa różnie długo. Po tym czasie ostrożnie ściąga się ją odkażonym wężykiem do zbiornika tarliskowego zwracając baczną uwagę, aby nie poruszyć osadów dennych i ich nie zassać (praktycznie zaleca się spuszczać wodę do głębokości 10 cm, nie niżej). Dodatkowo dezynfekujemy ją promieniami lampy UV. W celu uzyskania pożądanego odczynu wodę należy przefiltrować (dwu-trzykrotnie) przez torf lub korygować jej odczyn poprzez dodatek preparatów zakwaszających (na bazie wyciągu z torfu, kwasów organicznych itp.). Bardzo wskazany jest dodatek garbników (liście ketapang, szyszki olszy itp.).

13

Zgrana para przywarła do siebie

Ważne jest odpowiednie wychowanie sobie osobników rodzicielskich. Ryby takie muszą być od wczesnej młodości utrzymywane w określonych warunkach środowiskowych. Przede wszystkim twardość ogólna wody nie powinna przekraczać 15ºn. Także jej temperatura nie może być zbyt wysoka i wynosić najlepiej 20-22ºC. Nie wolno również dopuszczać do starzenia się wody (regularne, cotygodniowe jej podmiany) oraz długotrwałych wahań odczynu (optymalny to pH 6,5-6,8).

b20920c0742b6f6dmed

Tarło przy kępie rogatka

Przy wyborze tarlaków należy zwracać szczególną uwagę na to, czy nie wykazują one cech degeneracji, zapasienia, itp. Najlepsze wyniki hodowlane uzyskuje się z rybami młodymi, nawet już pięciomiesięcznymi. Praktycznie osobniki starsze niż rok dość niechętnie przystępują do tarła, a liczba uzyskanego przychówku jest znikoma. Podstawą sukcesu w rozrodzie neonów Innesa jest posiadanie dobrej pary hodowlanej. Najlepsze wyniki uzyskuje się z osobnikami, które wcześniej wyraźnie ze sobą sympatyzowały (pływały obok siebie, zalecały się do siebie itp.) lub, jeszcze lepiej – przystępowały do spontanicznego tarła w akwarium ogólnym. Wymaga to jednak wnikliwych obserwacji ze strony hodowcy. Z myślą o późniejszym rozmnażaniu ryb najlepiej jest zakupić, co najmniej kilkanaście młodych (np. dwumiesięcznych) osobników pochodzących z różnych źródeł. Oczywiście można zestawiać ze sobą ryby wedle swojego uznania, ale nie zawsze wtedy tarło będzie udane.

21

Tarlaki w gąszczu roślinności

Aby tarło było maksymalnie wydajne, a tarlaki chętnie do niego przystępowały zaleca się je wcześniej, na około tydzień obficie karmić żywym pokarmem. Szczególnie wówczas polecane są larwy komarów, muszki owocowe, siekane rureczniki, wątroba cielęca itp. Zapewnia to szybkie dojrzewanie ikry w jajnikach samic. Na ten czas można również oddzielić samce od samic, co znacznie zwiększa aktywność tarlaków po późniejszym połączeniu ich w pary tarłowe. Nie można jednak zbytnio wydłużać tego okresu, gdyż ikra może ulec tzw. zatwardzeniu (sfilcowaniu), co czyni ją niezdolną do zapłodnienia.

Do rozrodu neonów Innesa konieczny jest oddzielny zbiornik tarliskowy, najlepiej całkowicie szklany. Jego optymalna pojemność wynosi 5-8 l dla pary. Głębokość zalania wodą to 15-20 cm. Zbiornik musi być ustawiony w mocno zacienionym miejscu, a wcześniej gruntownie wymyty (np. zmywakiem i solą) oraz starannie wypłukany. Nie stosujemy zwykle podłoża. Na dnie umieszczamy wyparzony ruszt ikrowy, gdyż tarlaki chętnie zjadają złożoną ikrę. Zamiast niego można jednak rozłożyć cienką warstwę uprzednio wyparzonego we wrzątku średnio grubego, okrągłego żwiru (1-1,5 cm) lub szklanych kulek. Nieodzowne są drobno- i miękkolistne rośliny wodne (mchy, wywłócznik). Należy rozłożyć je równomiernie na dnie przyciskając kamykami (gdy nie ma rusztu) lub zgrupować w rogach zbiornika w zwartych kępach (gdy jest ruszt). Zamiast żywych roślin można użyć kłębków włóczki syntetycznej. Wskazany delikatnie pracujący napowietrzacz.

20

Tarlaki lubią zjadać ikrę

Trzeba stale pamiętać, że jakość mikrobiologiczna środowiska rozrodu dla kąsaczowatych powinna być jak najlepsza. Dlatego też rośliny lub substraty sztuczne przed umieszczeniem ich w zbiorniku tarliskowym należy bezwzględnie odkażać (najlepiej dwukrotnie) poprzez kilkuminutowe zanurzenie w roztworze nadmanganianu potasu (0,05 g/l), rivanolu (2 tabletki rozpuszczone w szklance przegotowanej i ostudzonej do temperatury pokojowej wody) lub ałunie (1 łyżeczka od herbaty na 1 l przegotowanej wody). Rośliny koniecznie trzeba też wcześniej poddać, co najmniej trzy tygodniowej kwarantannie w oddzielnym zbiorniku bez ryb, a najlepiej jako substratu do składania ikry używać tylko takich, które stale rosną w akwarium bez jakichkolwiek zwierząt.

Akwarium tarliskowego nie oświetlamy, a jeśli zachodzi potrzeba dodatkowo przysłaniamy jego boki ciemnym papierem lub wstawiamy w pudełko kartonowe zakrywające go do połowy (lub całkowicie z wycięciem okienka 30-100 cm2 w przedniej części), tak aby wewnątrz panował półmrok. Zbyt intensywne oświetlenie szkodzi ikrze, zaś półmrok wpływa na ryby stymulująco. Tarlaki najlepiej odławiać za pomocą odkażonej szklanej fajki.

9

Samica składa zwykle ok. kilkudziesięciu jaj

Do tarła osobniki rodzicielskie zestawia się najczęściej parami (najlepiej sympatyzującymi ze sobą, które w akwarium ogólnym odbywały spontaniczne tarła). Zestaw 2 samce x 1 samicę stosujemy w przypadku, gdy jedna z ikrzyc pierwszy raz odbywa tarło lub gdy nastąpiło ryzyko tzw. „przenoszenia i zatwardzenia” ikry w jajnikach u starszej samicy. Podobnie postępujemy w przypadku, gdy chcemy mieć większą pewność, iż jednym z odłowionych na tarło samców jest rzeczywisty partner samicy, z którym podchodziła ona do spontanicznego rozrodu w akwarium ogólnym.

O chowie neona Innesa pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=1627

O danio pręgowanym (Brachydanio rerio) inaczej

4

Wśród narybku tzw. GloFish trafiają się rozmaite formy danio

Ta popularna w akwariach rybka uchodzi za pierwszy genetycznie zmodyfikowany gatunek, który został udostępniony jako zwierzę domowe i jeden z pierwszych kręgowców z zsekwencjonowanym genomem, czyli materiałem genetycznym zawartym w podstawowym (haploidalnym) zestawie chromosomów.

Danio pręgowany jest masowo hodowany i wykorzystywany w laboratoriach badawczych na całym świecie, jako zwierzę modelowe z uwagi na niskie koszty utrzymania (także w dużych grupach), wysoką częstotliwość rozrodu, dużą liczbę otrzymywanego przychówku, szybkie dojrzewanie płciowe (3-4 miesiące), przezroczystość ciała zarodka i jego krótki czas rozwoju (48-60 godzin). Z udziałem tego gatunku prowadzone są m.in. badania genetyczne, neurobiologiczne, środowiskowe oraz nad rozwojem kręgowców, nowotworami i lekami.

W krajach azjatyckich danio pręgowany wykorzystywany jest do walki biologicznej z plagą komarów (chętnie zjada ich larwy), co ma wpływ na ograniczanie groźnej w cieplejszym klimacie choroby ludzi, jaką jest malaria. 

1

Fluorescencyjne białka to izolaty z organizmów morskich, np. meduz

W wyniku manipulacji genetycznych otrzymano tzw. GloFish – różnokolorowe (zielone – białko fluorescencyjne GFP, czerwone – białko fluorescencyjne RFP, żółte/pomarańczowe – białko fluorescencyjne YFP), świecące (fluorescencja), genetycznie zmodyfikowane (transgeniczne) dania pręgowane. Owe fluorescencyjne białka zostały wyizolowane z organizmów morskich, np. meduz. Jednakże prawo europejskie zabrania dystrybucji i sprzedaży ryb modyfikowanych genetycznie. Skąd zatem wzięły się one w Polsce? Przecież w naszych sklepach zoologicznych można kupić kolorowe dania. Kiedyś myślałem, że to jakaś mutacja, ale po licznych dyskusjach z profesjonalistami doszliśmy do wniosku, że Unia po prostu nie doceniła polskich hodowców. Dlaczego? Otóż genetycznie zmodyfikowane dania trafiały do Polski jeszcze przed dyrektywą unijną zakazującą handlu nimi. Potem dyrektywa weszła w życie, ale polscy hodowcy dysponujący tymi rybami rozmnażali je w najlepsze u siebie i dalej to czynią :)

3

Modyfikacja genetyczna jest dziś powszechna, ale kontrowersyjna

Co ciekawe, za równie tajemniczy „gatunek”, którego pochodzenie jest nieznane uchodzi danio lamparci (Brachydanio frankei, Meinken 1963). Większość badaczy uważa go jednak za mieszańca uzyskanego w warunkach sztucznych i formę hodowlaną (najprawdopodobniej odmianę) danio pręgowanego, z którym łatwo się krzyżuje i daje płodne potomstwo. W odchowie narybku trzeba pamiętać, że błędy popełnione przy jego wychowie (przez pierwszy miesiąc) są potem nie do odrobienia. Ryby niedożywione, skarlałe, z wadami budowy nigdy potem nie osiągną pełnego wyrośnięcia i nie będą nadawały się do rozrodu.

O danio pręgowanym pisałem też tu: http://www.multihobby.net/?p=38

i tu: http://www.multihobby.net/?p=210, http://www.multihobby.net/?p=1810

Tęczanki i promieniczka. Rozród

tecz3

U fitofilnych tęczanek i promieniczek tarło jest rozciągnięte w czasie

Tarło u promieniczek i tęczanek znacznie przeciąga się w czasie i może trwać nawet kilka tygodni. Samica składa bowiem ikrę codziennie, ale małymi porcjami po kilka, kilkanaście lub nawet (tęczanki) po kilkadziesiąt sztuk. Te fitofilne ryby trą się wśród miękkolistnych roślin lub zwisających korzeni egzemplarzy pływających (np. pistii rozetkowych), zwykle w pierwszych promieniach porannego słońca. Ikra jest lepka i przykleja się do substratu. Omawiane ryby można rozmnażać zarówno parami, jak i grupowo. Ten ostatni sposób jest znacznie lepszy i wydajniejszy.

W akwarium jednogatunkowym wielokrotnie dochodzi do spontanicznego tarła. Przy odpowiednim żywieniu, niskiej obsadzie zbiornika oraz dostatecznej ilości miękkolistnej roślinności, zwłaszcza pływającej można wychowywać narybek w towarzystwie osobników dorosłych [podobnie jak u aterynki (bedocji) madagaskarskiej (Bedotia geayi) – czytaj o nich tu: http://www.multihobby.net/?p=219]. Oczywiście tym sposobem nie uzyska się zbyt dużej jego liczby, głównie z uwagi na utrudnione karmienie oraz kanibalizm ze strony osobników dorosłych, który jednak jest ograniczony i mało nasilony.

tecz1

Tarlaki przy kępie mchu – doskonałym substracie dla jaj

O wiele bardziej wydajniejszym sposobem jest przygotowanie zbiornika tarliskowego. Jego pojemność zależy od gatunku tęczanek, a w przypadku promieniczki wystarcza 20 l dla samca i dwóch samic. Woda powinna być odstana, o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym (pH 7-8), doskonale natleniona, średnio twarda do twardej (9–18°n), o temperaturze 27-28ºC (lecz tarło równie dobrze ma miejsce i przy 24-25°C). Tarło można łatwo sprowokować dolewając znaczą partię (40-50%) świeżej, o 1-2ºC chłodniejszej i dobrze natlenionej wody. Sprzyja mu również naturalne oświetlenie zbiornika porannymi promieniami słonecznymi. Niekiedy jednak mija 1-2 dni zanim ryby przystąpią do tarła.

pr1

Samiec promieniczki imponuje samicy napinając płetwy

Najczęściej praktykowane jest przenoszenie co 2-3 dni złożonej ikry wraz z substratem (najlepiej użyć do tego celu pomponów z wełny lub przędzy syntetycznej, roślin pływających o rozbudowanym systemie korzeniowym lub kęp mchu jawajskiego, kabomby, bądź wywłócznika) do oddzielnego lęgnika o pojemności kilkudziesięciu litrów, wypełnionego wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych. Na jego miejsce dajemy oczywiście świeży substrat. W czasie inkubacji ikry wskazane jest delikatne napowietrzanie wody oraz chronienie jej przed zbyt silnym światłem (całkowicie rezygnujemy z oświetlenia sztucznego).

samicanatarlisku

Samica tęczanki trójpręgiej na tarlisku

Tarlaki (parę lub grupę – 2 samice i 3 samce; u promieniczek samców powinno być więcej niż dwa, ale mniej niż samic, np. 3×5-6) możemy też pozostawić w zbiorniku tarliskowym na 7-14 dni w zupełnym spokoju. Podczas zalotów samiec napina płetwy i „błyska kolorami” (w tym czasie barwy mleczaków stają się bardziej intensywne i błyszczące). Jeżeli samce są tylko dwa to gro czasu schodzi im na niegroźne bójki o miejsca do składania ikry, stąd lepiej zestawiać zawsze więcej niż dwa, bo wtedy ewentualna agresja ulega rozproszeniu. Po wspomnianym czasie tarlaki odławiamy.

W zależności od gatunku i temperatury wody larwy lęgną się po około 7-12 dniach (u promieniczek po 8-11 dniach). Wylęg jest bardzo drobny. Po zresorbowaniu woreczka żółtkowego narybek grupuje się blisko powierzchni i w przeciwieństwie do ryb dorosłych jest wrażliwy na zbyt silny jej ruch, który nadmiernie go męczy i doprowadza do śnięć. Jako pierwszy pokarm należy podawać najdrobniejszy „pył” w postaci wrotek oraz wyhodowanych na pożywkach organicznych pierwotniaków, które co kilka godzin, zakraplamy równomiernie po powierzchni. Bardzo ostrożnie można również podawać żółtko ugotowanego na twardo jaja kurzego. Po kilku dniach można zacząć skarmiać najdrobniejszymi larwami solowca. Po 10 dniach młode jedzą już najdrobniejsze rozwielitki oraz węgorki „mikro”. Odpowiednie pokarmy suche przeznaczone dla narybku są równie dobre.

pr2

Para promieniczek w przerwie pomiędzy kolejnymi aktami płciowymi

W akwarium-odchowalni dobrze jest umieścić kilka dużych ślimaków, które będą wyjadały niedojedzone resztki pokarmu. W celu uzupełnienia diety o pokarm roślinny można podawać suche pokarmy roślinne na bazie spiruliny (muszą utrzymywać się na powierzchni wody dostatecznie długo, gdyż narybek nie pobiera pokarmu z dna), dolewać tzw. zakwitłą wodę (intensywnie zielony kolor) lub wkładać porośnięte glonami rośliny (np. moczarki, kabomby itp). Początkowo młode rosną powoli, a po osiągnięciu 1-1,5 cm długości ich rozwój ulega wyraźnemu przyśpieszeniu.

tecz2

Prądolubne tęczanki preferują twardszą wodę, o lekko zasadowym odczynie, zawsze jednak bardzo dobrze natlenioną

W pomyślnym odchowie przychówka oprócz odpowiedniego żywienia ważne jest także okresowe (najdalej co drugi dzień) podmienianie części (do 30 %) wody na świeżą oraz dobre jej natlenienie. Świeżą wodę (o takich samych parametrach fizyko-chemicznych) należy dolewać małymi porcjami i bardzo ostrożnie (najlepiej upuszczać ją w pobliżu dna). Zalegające na dnie resztki pokarmu i nieczystości, woda zanieczyszczona substancjami organicznymi, stara, słabo natleniona, o niestabilnym odczynie i składzie chemicznym w krótkim czasie doprowadzają do dużych strat w pogłowiu narybku.

 O chowie promieniczek pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=1614

Neurergus kaiseri. Chów

10

Traszka loretańska (cesarska) to płaz piękny z oryginalnym ubarwieniem

Ten niezwykle piękny płaz ogoniasty (Caudata) zwany jest traszką loretańską (ang. Luristan newt) lub cesarską nakrapianą [ang. Kaiser’s (emperor) spotted newt]. W naturze zamieszkuje południową część Gór Zagros w Iranie. Większą część roku płaz ten spędza w podziemnych jaskiniach i labiryntach z ciekami wodnymi. Ze względu na endemiczność występowania (obszar zaledwie 10 km2, obejmujący cztery strumienie, w których traszki te godują w porze deszczowej, tj. grudzień-styczeń) gatunek ten jest krytycznie zagrożony wyginięciem (załącznik nr I CITES). Prawdopodobnie na skutek kurczenia się naturalnego siedliska oraz nielegalnych odłowów w roku 2013 nie znajdzie się już dzikich osobników w naturze. W latach 2000-2010 wielkość naturalnej populacji zmniejszyła się o około 80%.

11

Płaz zwykle przez cały czas przebywa w wodzie

Ta piękna traszka osiąga 13 cm długości. Nie będę opisywał jej wyglądu zewnętrznego, gdyż zdjęcia znakomicie go oddają. W okresie spoczynku płeć jest dość trudna do ustalenia. W okresie zaś godowym półkolista kloaka samca jest charakterystycznie nabrzmiała. Traszki te można utrzymywać w grupach, gdyż są bardzo spokojne i nie walczą pomiędzy sobą. Szybko przyzwyczajają się do miejsca karmienia. Są żarłoczne. W razie niebezpieczeństwa (np. wzięte do ręki) produkują śluz, który ma właściwości drażniące.

13

Akwaterrarium z traszkami loretańskimi

Akwaterrarium powinno być zalane zwykłą wodą wodociągową do głębokości około 15 cm. Na dnie może być drobny piasek, na którym układamy kilka płaskich kamieni w taki sposób, aby tworzyły (koniecznie stabilne!) kryjówki (groty). Choć płazy te są zwierzętami całorocznie wodnymi, to jednak zdarza się, iż wychodzą na ląd (np. w nocy lub gdy temperatura wody jest zbyt wysoka, np. podczas letnich upałów). Wówczas potrafią świetnie wspinać się po szybach, stąd terrarium musi być dobrze nakryte, a zarazem wydajnie wentylowane. Część lądowa ma duże walory dekoracyjne i warto pokusić się o jej stworzenie. W tym celu można usypać platformę ze żwiru i kamieni, wstawić wypełnioną żwirkiem doniczkę lub pojemnik, w którym następnie sadzimy wilgociolubne rośliny. Bez szkody dla zdrowia zwierząt można także zrezygnować z typowej części lądowej i pozostawić jedynie np. wystający z wody spory kamień.

9

Traszki to zwierzęta drapieżne i żarłoczne

Wskazany jest lekki ruch wody poprzez zamontowanie małego, gąbkowego filtra turbinowego. Na jego wylot nakładamy „kolanko” skierowane na ścianę zbiornika. Dobrym pomysłem jest także mała deszczownia lub wodospad. Temperatura wody może oscylować wokół 15-25°C, choć optymalnie powinna wynosić 18-22°C. W normalnie ogrzewanym domu/mieszkaniu grzałka jest więc zbędna. Woda powinna mieć odczyn obojętny lub lekko zasadowy (pH 7-7,5), stąd niewskazane jest umieszczanie w akwaterrarium zbyt dużych ilości korzeni, kory czy kawałków drewna. Doświetlanie płazów jest całkowicie zbędne i stosowane jedynie ze względów czysto dekoracyjnych oraz umożliwiających ich obserwację. U mnie jest to standardowa świetlówka. Konieczna jest miękkolistna roślinność, w której gęstwinie płazy chętnie przebywają (mchy, paprocie wodne, moczarka argentyńska itp.).

8

Miękkolistna roślinność bardzo polepsza dobrostan zwierząt

Raz w tygodniu wystarczy zebrać wężykiem resztki organiczne z dna, dolewając przy tym świeżej, dobrze odstanej wody. Dwa, trzy razy w tygodniu całe akwaterrrarium należy też spryskać wodą o temperaturze pokojowej. Traszki to drapieżniki, stąd w ich diecie dominują pokarmy pochodzenia zwierzęcego, żywe i mrożone (zjadane o wiele mniej chętnie): larwy ochotek i wodzienia, rureczniki, doniczkowce, zooplankton (oczliki i rozwielitki), kawałkowane, małe dżdżownice itp.

O płazach można poczytać tu: www.multihobby.net/?p=34

Danio pręgowany (Brachydanio rerio). Rozród

Dorodna samica i skryty za nią samiec

Para tarlaków – z przodu samica

Samce są przede wszystkim smuklejsze. Samice są zaś nieco większe i bardziej krępe, o pełniejszych i zaokrąglonych partiach brzusznych. Na osobniki rodzicielskie wybieramy najintensywniej wybarwione i obdarzone najwyższym temperamentem mleczaki oraz ikrzyce z najbardziej napęczniałymi partiami brzusznymi (dobre wypełnienie jajników ikrą). Można rozdzielić tarlaki według płci na okres około tygodnia i intensywnie karmić je w tym czasie pokarmami żywymi (larwy komarów i wodzienia, rureczniki, zooplankton, itp.) lub mrożonymi. Temperatura wody w okresie przygotowawczym nie powinna przekraczać 23°C.

Dla parki lub trójki tarlaków polecam zbiornik tarliskowy o pojemności, co najmniej 20-25 l, a w przypadku rozrodu stadnego – minimum 50-60 l. Napełniamy go świeżą, ale odstaną przez dobę wodą do wysokości 15-20 cm. Ustalamy temperaturę na 25-26°C. Chociaż udany rozród możliwy jest w wodzie twardej (nawet powyżej 20°n), to jednak najlepsze wyniki uzyskuje się w miękkiej, poniżej 10°n i odczynie obojętnym. Bardzo ważne jest, aby przed wpuszczeniem tarlaków woda była wystawiona na kilkugodzinne działanie promieni słonecznych, które odgrywają bardzo ważną rolę w rozrodzie omawianego gatunku, znakomicie stymulując go do tarła. Przy braku światła słonecznego można zastosować kilkugodzinne doświetlanie żarówką. Wielu hodowców zaleca stosowanie rusztu ikrowego (szklanego, z plastikowej siateczki o średnicy oczek 3×3 mm lub z nierdzewnego drutu), jako że ikra omawianych ryb jest niekleista i opada na dno, skąd chętnie jest zjadana przez tarlaki.

W zbiorniku tarliskowym

Para ryb w zbiorniku tarliskowym

Przed użyciem ruszt powinien być odkażony (w zależności od materiału, z którego został wykonany – wrzątkiem lub silnym roztworem nadmanganianu potasu) oraz wymoczony przez kilka dni w czystej wodzie. Zamiast rusztu można zastosować warstwę otoczaków lub szklanych kulek o średnicy 1-1,5 cm (jaja muszą swobodnie wpadać pomiędzy przestrzenie między nimi) i umieścić w dwóch rogach kępy miękkolistnych roślin. Najlepiej do tego celu nadaje się mech jawajski, wywłócznik lub rogatek. W przypadku, gdy nie używamy otoczaków oraz rusztu wspomnianymi roślinami należy zaścielić całe dno zbiornika, odpowiednio przyciskając je kilkoma kamykami do podłoża. Dobrze jest zainstalować napowietrzacz, którego pracę ustalamy na minimum (drobne, nieliczne bąbelki).

Do tarła najlepiej używać kompletów tarlaków składających się z samicy i 2 samców lub 2 samic i 3 samców. Zbyt duża liczba mleczaków wpływa ujemnie na kondycję ikrzycy i może doprowadzić do jej zagonienia (szczególnie, gdy samica jest młoda). Z kolei, jeśli samców będzie zbyt mało, to niektóre samice mogą zostać nie do końca wytarte lub też odsetek niezapłodnionej ikry może być znacząco większy. Samice stare, nieregularnie wycierane mogą mieć problemy ze składaniem ikry lub zupełnie nie nadawać się do rozrodu („zapieczenie” komórek jajowych w jajnikach).

3

Tarło wśród roślinności

Do zbiornika hodowlanego tarlaki przenosimy wieczorem. Można najpierw wpuścić samice – ma to na celu wysycenie produkowanymi przez nie hormonami, przez co intensywność tarła jest znacznie większa. Po 1-2 dniach dołączamy samce. Po połączeniu odpowiednio przygotowane ryby przystępują do rozrodu już wczesnym rankiem następnego dnia, w porannych promieniach słońca. Warto zatem w czasie, gdy planujemy tarło danio pręgowanych śledzić prognozę pogody.

W czasie tarła samiec niezmordowanie ugania się za samicą, uderza w nią pyskiem (tzw. „boksowanie”) i stara maksymalnie przycisnąć do jej boku. Gdy mu się to uda mleczak wygina ciało na kształt podkowy i próbuje objąć nim brzuch ikrzycy. W pewnym momencie, tarlaki zaczynają przez chwilę drżeć, po czym następuje wyrzucenie kilku do kilkunastu sztuk żółtawej ikry oraz obłoczka spermy. Po skończonym tarle ryby zwykle odpoczywają osiadając na podłożu, ruszcie lub roślinach i wtedy należy je odłowić. Zbiornik tarliskowy częściowo zaciemniamy szarym papierem lub przestawiamy w ocienione miejsce. Nieodzowna jest praca napowietrzacza dającego słaby, drobnoperlisty strumień powietrza lub gąbkowego filtra napędzanego brzęczykiem.

2

Tarło grupowe

Dobrze wyrośnięta samica może złożyć ponad 1500 jaj, choć w warunkach akwariowych jest ich zwykle 200-400 sztuk. W zależności od temperatury wody larwy wylęgają się po 48-60 godzinach i początkowo wiszą na szybach i roślinach. Zaczynają żerować po dalszych 2,5-3 dobach. Wtedy należy odsłonić zbiornik, można też zacząć go oświetlać. Najlepszym pierwszym pokarmem jest bezwzględnie stawowy „pył”, czyli mieszanina pierwotniaków, larw oczlików i wrotek. Korzystne jest także dolewanie tzw. zielonej wody z mnóstwem jednokomórkowych zielenic, będących składnikiem fitoplanktonu. Próbkę (5 ml) pobraną z naturalnego zbiornika, w którym doszło do „zakwitu glonów” przenosimy do naczynia (np. kilkulitrowego słoja) wypełnionego świeżą wodą o temperaturze pokojowej i stawiamy w miejscu dobrze nasłonecznionym, np. na parapecie okna o wystawie południowej. Odchów potomstwa jest jak najbardziej możliwy również z użyciem pokarmów sztucznych przeznaczonych dla narybku ryb jajorodnych oraz mrożonkach (moina, larwy solowca, wrotka). Należy jednak pamiętać, że jednorazowa porcja karmy powinna zostać zjedzona w ciągu kwadransa po podaniu, gdyż w przeciwnym razie łatwo dochodzi do zepsucia się wody i śnięcia przychówku. Jeszcze dalej idące obostrzenia dotyczą karmienia mlekiem w proszku, żółtkiem jaja kurzego lub drożdżami. Te dwa ostatnie pokarmy dokładnie rozbełtuje się w niewielkiej ilości wody, a następnie po opadnięciu większych cząstek pobiera zakraplaczem mikrozawiesinę, którą równomiernie rozprowadza się po powierzchni akwarium. Rureczniki i doniczkowce można natomiast miażdżyć i przecierać przez gęstą gazę lub drobniutkie siteczko. Narybek w wieku 5-7 dni pobiera już żywe larwy solowca oraz nicienie „mikro”. Dwutygodniowym rybkom można podawać najdrobniejsze rozwielitki i oczliki (także mrożone) oraz bardzo drobno siekanego i dokładnie przemytego rurecznika. Początkowo narybek karmimy wielokrotnie w ciągu dnia (co 2,5-3 godziny), potem coraz rzadziej, aż około 1,5-2 miesiąca życia rybek wystarcza trzykrotne podanie karmy.

6

Stymulująco na tarlaki działa światło słoneczne

Zaleca się także codziennie lub najdalej, co drugi dzień wieczorem dokładnie czyścić (za pomocą cienkiego wężyka z plastikową słomką na końcu) dno zbiornika z wszelkich resztek karmy i odchodów. Dolewana zaś woda powinna być świeża, ale po 24 godzinnym odstaniu. Przez cały czas powinien działać wydajny filtr gąbkowy bez obudowy, który jednocześnie dobrze natleniałby wodę. Nie może jednak powodować zbyt silnego jej ruchu, co bardzo męczy narybek. W zbiorniku z narybkiem w zupełności wystarcza temperatura 23-24°C.

Młode rosną stosunkowo szybko, lecz nierównomiernie, stąd trzeba je sortować według wielkości i umieszczać w przestronnych, jasno oświetlonych zbiornikach. Narybek jest wrażliwy na wysoki poziom związków azotowych (powodują one zahamowanie jego wzrostu), dlatego też przez cały okres odchowu należy dokonywać systematycznych podmian wody na świeżą (zwykle przy okazji czyszczenia dna z resztek organicznych). Młode rybki w wieku 2 miesięcy mierzą przeciętnie ponad 1,5 cm długości. Do rozrodu zdolne są już po 3,5-4 miesiącach, jednak w trosce o ich zdrowie powinno się pozwolić im na to dopiero po całkowitym wyrośnięciu i uzyskaniu pełnej dojrzałości rozpłodowej, tj. w wieku 6 miesięcy.

7

W czasie tarłą samce są niezmordowane

Więcej o danio pręgowanym pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=38

i tu: http://www.multihobby.net/?p=210

Lilianka (Neopsephotus bourkii). Chów

be4

Lilianki to papugi bardzo spokojne, towarzyskie i relatywnie ciche

Ta niewielka (dorasta do około 22 cm długości), australijska (zachodnia, środkowa i częściowo południowa część kontynentu) papuga nazywana jest czasem łąkówką liliową, a potocznie hodowcy mówią na nią „borka”. Nie jest zbyt pospolita w wolierach i klatkach polskich hodowców, ale powstające mutacje barwne są iście przepiękne (np. płowa, fioletowa, kobaltowa, izabelowata, ino, szekowata, rubino, lutino, opalowa – różowa, opalowa – żółta, pastelowa. Niektóre z mutacji są sprzężone z płcią itp.). Ubarwienie dzikie nie jest może zbyt atrakcyjne, ale na swój sposób także ciekawe.

Szczególną uwagę, oprócz pastelowych kolorów, zwraca niezwykle łagodne usposobienie ptaka. Papugi te można trzymać w towarzystwie wielu spokojnych gatunków, m.in. łąkówek, egzotycznych, małych gołąbków, większości astryldów, małych kuraków itp.  Lilianki nie niszczą zupełnie klatek (tzn. nie objadają drewnianych jej części), ani wystroju woliery (roślinność). 

be2

Odmiana lutino i nominalna

Lilianki są umiarkowanie ciepłolubne, ale bez problemu można je utrzymywać w wolierach zewnętrznych od kwietnia do października. Niektórzy hodowcy, posiadający dobrze osłonięte woliery zewnętrzne decydują się na całoroczny w nich chów. Ja jednak radzę, aby na okres zimy przenosić ptaki do pomieszczenia, w którym temperatura powietrza nie spada poniżej 10°C. Jest to papuga bardzo spokojna, relatywnie cicha (wydająca przyjemny dla ludzkiego ucha dźwięk) i dość odporna. To sprawia, że całkiem dobrze nadaje się do chowu klatkowego. Dla pary klatka powinna mieć wymiary, co najmniej: 120x60x80 cm. 

Dymorfizm płciowy jest dość słabo zaznaczony, ale u dorosłych osobników raczej nie ma większych problemów z ustaleniem płci. Samica ma mniejszą, bardziej okrągłą głowę i sama jest delikatniejszej budowy. Ubarwienie samca odmiany nominalnej jest nieco intensywniejsze (zwłaszcza partie zabarwione na różowo, które są również trochę rozleglejsze), a ponadto ma on niebieski (granatowy) pasek na czole (powyżej nasady dzioba). Bywa jednak, że i samica ma ich śladowe ilości. Na spodniej stronie jej lotek widnieje znacznie bardziej wyraźny jasny pas. 

be3

Mutacja lutino

W żywieniu lilianek stosujemy mieszanki ziaren dla łąkówek z dodatkiem mieszanki dla amadyn, kanarków i ptaków dzikich. Należy zwracać uwagę, aby nie było w niej zbyt dużo nasion roślin oleistych. Oprócz tego podajemy oczywiście wszelkie warzywa i owoce oraz zieleninę: mniszek lekarski, gwiazdnica pospolita tasznik pospolity, babka pospolita, kiełki nasion itp. Znam hodowcę, który w okresie zimowym podaje swoim ptakom: oregano, tymianek, sałaty odmianowe, roszpunkę i rukolę.

8

Młoda samiczka odmiany nominalnej

Neon Innesa (Paracheirodon innesi). Chów

stadko

Neony to ryby stadne

Ta niewielka, dorastająca do 4 cm długości rybka należy do rodzina kąsaczowatych (Characidae) i w naturze zamieszkuje dorzecze górnej Amazonki. Dziś neony postrzegane są trochę po macoszemu. Są, co prawda w stałej ofercie wielu zoologów, ale zauważyłem, że bardziej doświadczeni hodowcy niezbyt chętnie je nabywają. Jeśli już decydują się na neony, to bardziej wolą neona czerwonego, diamentowego lub „simulansa”. Moim zdaniem, neon Innesa najzwyczajniej znudził się już (opatrzył :)) wielu akwarystom. Na szczęście wśród początkujących i średnio zaawansowanych hobbystów gatunek ten cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Lubią go także miłośnicy akwariów roślinnych, jako rybę wprost dla nich idealną.

para

Para ryb – samiec u dołu

Neony to gatunek stadny, stąd najlepiej jest utrzymywać, co najmniej kilkanaście osobników. Znakomicie nadają się do akwarium zespołowego, o ile towarzystwem dla nich będą inne zbliżone wielkością spokojne kąsaczowate, małe pielęgniczki południowoamerykańskie, małe karpiowate (np. razbory), smukleniowate, kiryski itp. Są wszystkożerne, lecz pokarm musi być dostosowany wielkością do małego otwory gębowego.

W akwarium neony Innesa uchodzą za ryby bardzo spokojne, łagodne i towarzyskie. Im więcej mamy ryb, tym większy przeznaczamy dla nich zbiornik (6-8 osobników można utrzymywać już w 40 l). Powinien być on długi i niski. Aby maksymalnie uwydatnić piękne barwy ryb należy użyć jako podłoża ciemnego, drobnego żwirku. Oświetlenie stosujemy umiarkowanie silne lub silne, ale zawsze stonowane przez liczną roślinność pływającą. Omawiane ryby tolerują szeroki zakres twardości wody – od miękkiej do średnio twardej (7-12°n), o temperaturze 21-25°C i pH 6,5-7.

samica

Samica

Błędem jest utrzymywanie neonów w wysokich temperaturach (>26°C). Po pierwsze nie ma takiej potrzeby i w normalnie ogrzewanym pomieszczeniu ryby te doskonale dają sobie radę w zbiorniku bez grzałki, ewentualnie z grzałką włączaną, gdy temperatura wody spadnie poniżej 19°C. Ponadto wydłuża się wówczas znacznie długość ich życia i zwiększa przydatność do rozrodu (szczegółowo o tym napiszę przy innej okazji). Wskazany jest wydajny system filtracyjny, gdyż neony nie znoszą zawiesin. Wystarczają cotygodniowe podmiany około 15% objętości wody na świeżą, zawsze odstaną, połączone ze skrupulatnym czyszczeniem dna z resztek organicznych. W okresie upałów warto dodatkowo uruchomić jej napowietrzanie.

zielen

Neony świetnie prezentują się na tle zieleni

Do dekoracji zbiornika używamy wszelkich wyleżałych w wodzie korzeni, gałęzi, lignitów itp. Wskazany jest dodatek kilku szyszek olszy lub liści (bukowych, dębowych, bądź migdałecznika). Najpiękniej neony prezentują się na tle soczystej zieleni, dlatego akwarium dość gęsto obsadzamy małymi i niezbyt dużymi gatunkami roślin. Pamiętam, że jako nastolatek (lata osiemdziesiąte ub. w.) często odwiedzałem sklep akwarystyczny przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie (istnieje on tam do dziś). Zapamiętany w nim obraz mam w pamięci po dziś dzień – długie i niskie akwarium wystawowe, gęsto obsadzone jakimś gatunkiem marsylii z mnóstwem pływających w nim neonów Innesa. W owych czasach był to dla mnie niesamowicie bajeczny widok.

zre

Pokarm powinien być dostosowany do niewielkiego otworu gębowego

U dorastającej młodzieży można już bez trudu rozpoznać płeć. Samiec jest znacznie smuklejszy. U starszych osobników świecący niebieski pas jest bardziej prosty, podczas gdy u samic z jajnikami wypełnionymi ikrą – lekko załamany (jednak nie zawsze).

Promieniczka (Marosatherina ladigesi). Chów

para

Para ryb – samiec u dołu

Ojczyzną tej dorastającej do 7-8 cm (samce), ciekawej rybki są wody (głównie estuaria) Sulawesi (dawniej Celebes). Jest to gatunek endemiczny i zagrożony wyginięciem. Należy do rodziny Telmatherinidae w obrębie rzędu aterynokształtnych (Atheriniformes). Samce są barwniejsze i mają dłuższe płetwy (czarne promienie): drugą grzbietową i odbytową.

samiec

Samiec z naprężonymi płetwami

Ryba spokojna i towarzyska (najlepiej czuje się z tęczankami), stadna (min. 6 osobników, a najlepiej kilkanaście), wszystkożerna i względnie ruchliwa (w małym zbiorniku zdecydowanie mniej). Początkowo, w nowych warunkach promieniczki mogą wykazywać znaczną płochliwość, ale szybko się uspokajają. Dla grupki 7-8 osobników należy przeznaczyć zbiornik, co najmniej 100 l, najlepiej długi i niezbyt głęboki. Wymagane jest pozostawienie sporo wolnej przestrzeni do pływania. Można całkowicie zrezygnować z roślin podwodnych, lecz zalecam posadzeniu kilku kęp, zwłaszcza miękkolistnych, np. z tyłu i przy bocznych ścianach akwarium. Bardzo wskazane są natomiast rośliny pływające (paprocie, moczarka, pistia, limnobium itp.). Oświetlenie powinno być dość silne, w tym światłem słonecznym przez kilka godzin dziennie (godziny przedpołudniowe).

gromadnie

Promieniczki należy utrzymywać w licznych grupach

Woda najlepiej lekko twarda do twardej (9-18°n), o pH 7-8 i temperaturze 22-26°C. Wskazany dodatek soli (niejodowanej kuchennej lub morskiej) w proporcji łyżeczka od herbaty na 10-15 l wody. Jako elementów wystroju unikamy korzeni (choć jeden nie zaszkodzi) na rzecz kamieni, np. obrośniętych mchami. Pamiętamy o szczelnym przykryciu zbiornika.

Na jednego samca powinny przypadać 2-3 samice. Pomiędzy samcami może dochodzić do niegroźnych, widowiskowych utarczek (napinanie wydłużonych płetw). Ryba ta może źle zareagować (możliwe są nawet upadki) po przeniesieniu do drastycznie odmiennych warunków środowiskowych (np. z wody zdecydowanie twardej do miękkiej i/lub kwaśnej). Poza tym jest to gatunek całkiem odporny i mało problemowy. Bardzo lubi lekki ruch wody i częste jej podmiany (wystarczy do 20% raz w tygodniu). Wskazany wydajny filtr, który jednocześnie dobrze natleniałby wodę. Dobrze sprawdza się tu deszczownica.

samica
Na pierwszym planie samica

 

 

 

 

 

Mewka japońska (Lonchura striata f. domestica). Rozwój piskląt

1jaja

Mewki składają 3-9 biaych jaj, które wysiadywane są przez 11-13 dni

Jak pisałem już wcześniej gatunek ten nie występuje w naturze. Powstał w Chinach, jako wynik sztucznej selekcji i krzyżowania (hybrydyzacji) kilku gatunków i podgatunków astryldów z rodzaju Lonchura (głównie mniszki szarej), a ich hodowlę udoskonalono następnie w Japonii.

U gatunku tego instynkt macierzyński jest bardzo dobrze rozwinięty. Często do tego stopnia, że jaja w jednej budce składa i wysiaduje więcej niż jedna samica, a karmieniem piskląt może zajmować się więcej osobników niż tylko dana para. To sprawia, że najlepiej dobrane pary utrzymywać oddzielnie i zabierać od nich młode po dwóch tygodniach od opuszczenia przez nie gniazda. Do rozrodu radzę dopuszczać mewki po ukończeniu przez nie, co najmniej 7 miesięcy życia.

Pisklęta w wieku 1-2 dni

Pisklęta w wieku 1-2 dni

Mewki japońskie znane są z tego, że doskonale znoszą kontrole gniazda. Względem piskląt są to jedne z najbardziej troskliwych ptaków. Fakt ten posłużył dawniej (dziś już znacznie mniej) do używania mewek w charakterze mamek do odchowywania rzadszych gatunków astryldów. Ze względu na negatywne następstwa związane z imprintingiem, każdy nowoczesny hodowca powinien unikać tego procederu (o podkładaniu jaj i piskląt czytaj tu: http://www.multihobby.net/?p=212)

Pewnym problemem w hodowli mewek jest rozpoznawanie płci. W tabeli poniżej zestawiam najważniejsze cechy pozwalające odróżnić samca od samicy.

CECHY/PŁEĆ Głos Głowa Ogon Linia przez środek dzioba Chwyt za głowę – zwis
Samiec kszyt większa dłuższy pod okiem prosto
Samica tryyyt mniejsza krótszy przez oko odchylony

W niniejszym opisie przedstawiam wzrost i rozwój piskląt mewek japońskich. Nieco o mewkach japońskich pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=796

Pisklęta w wieku 3-5 dni

Pisklęta w wieku 3-5 dni

Pisklęta w wieku około 8 dni
Pisklęta w wieku około 8 dni

Pisklęta w wieku około 10 dni

Pisklęta w wieku około 10 dni

Pisklęta w wieku około 12 dni

Pisklęta w wieku około 12 dni

Pisklęta w wieku około 16 dni
Pisklęta w wieku około 16 dni

Pisklęta w wieku około 19 dni

Pisklęta w wieku około 19 dni

Podloty po opuszczeniu gniazda (22 dzień życia)

Podloty po opuszczeniu gniazda (22 dzień życia)

Danio malabarski (Devario malabaricus, vel. Devario aequipinnatus). Rozród, cz. I

DSCN8645

Samica gotowa do tarła

Samiec jest znacznie smuklejszy i nieco mniejszy od samicy. Wielokrotnie samce są też intensywniej ubarwione, zwłaszcza w okresie godowym kiedy widać u nich pomarańczowy połysk (głównie na niektórych płetwach). U mleczaka położony niżej, biegnący wzdłuż ciała żółto-złoty pasek jest prosty, podczas gdy u samicy – lekko wygięty (jednak nie jest to regułą i często trudno jest to stwierdzić).

Na osobniki rodzicielskie wybieramy najintensywniej wybarwione i obdarzone najwyższym temperamentem mleczaki oraz ikrzyce z najbardziej wydatnymi partiami brzusznymi (dobre wypełnienie jajników komórkami jajowymi). W trosce o zdrowie ryb powinno się dopuszczać je do tarła dopiero po całkowitym wyrośnięciu i uzyskaniu pełnej dojrzałości rozpłodowej, tj. w wieku około 7-8 miesięcy. Na 7-10 dni przed planowanym tarłem osobniki rodzicielskie rozdzielamy według płci i obficie karmimy żywym pokarmem (larwy komarów, ochotki i wodzienia, rureczniki, zooplankton). Woda, w której przygotowujemy tarlaki powinna być dość stara, od dłuższego czasu nie odświeżana, o temperaturze nie przekraczającej 22-23°C.

1

Tarło grupowe sprawdza się bardzo dobrze

Jako zbiornik tarliskowy dla 5-6 tarlaków wystarcza 60-80 l. Napełniamy go świeżą, ale odstaną przez co najmniej 24 godziny oraz doskonale natlenioną wodą. Jej poziom nie powinien przekraczać 15-20 cm. Ustalamy temperaturę wody na 27°C. W wyższej ciepłocie wody samce szybko się męczą i tarło nie jest w pełni udane. Odczyn wody powinien być obojętny, a ona sama wystawiona na kilkugodzinne działanie promieni słonecznych lub intensywnie doświetlona światłem żarówkowym, względnie mieszanym. Moje tarlaki wycierały się jednak równie dobrze i przy temperaturze wody niższej o 3-4°C. Chociaż danio malabarskie bez problemu odbywają tarło w wodzie twardej (16-18°n), to jednak najlepsze wyniki uzyskuje się w miękkiej (optymalnie 4-5°n).

Zaleca się stosowanie rusztu ikrowego typu ramkowego, jako że ikra omawianych ryb jest niekleista i opada na dno, skąd chętnie jest zjadana przez tarlaki. Na ruszcie rozkładamy odkażone rośliny miękkolistnemech (najlepiej mchy), które również dociskamy kamykami. Zamiast rusztu można zastosować dwie warstwy grubego żwirku, otoczaków lub szklanych kulek o średnicy 1-1,5 cm (jaja muszą swobodnie wpadać w przestrzenie między nimi) lub też zaścielić równomiernie całe dno mchem, np. jawajskim (odpowiednio przyciskając go kilkoma kamykami do podłoża), a w dwóch rogach zbiornika umieścić kępy miękkolistnych roślin (rogatek, wywłócznik). Można zastosować także przędzę/włóczkę syntetyczną. Roślinność pływająca z dobrze rozwiniętymi systemami korzeniowymi jest jak najbardziej wskazana (pistia rozetkowa, hiacynt wodny itp.). Najlepiej jest zainstalować gąbkowy filtr bez obudowy.

83ac56db40c04118med

Obfite podmiany wody doskonale stymulują ryby do tarła

W zestawie tarłowym liczba samców powinna być większa niż samic, np. 3×2 lub 4×6-7 lub 5×8-9. Moim zdaniem, najlepsze efekty daje tarło grupowe, w którym udział bierze nawet do kilkudziesięciu osobników. Zbyt duża liczba mleczaków wpływa ujemnie na kondycję samicy i może doprowadzić do jej zagonienia (szczególnie, gdy ryba jest młoda). Z kolei, jeśli samców będzie zbyt mało, to niektóre ikrzyce mogą zostać nie do końca wytarte lub też odsetek niezapłodnionej ikry ulega zwiększeniu. Tarlaki wpuszczamy do zbiornika hodowlanego wieczorem. Odpowiednio przygotowane ryby podejmują burzliwe gody zwykle wczesnym rankiem następnego dnia. Przy rozrodzie w parach, który u tego gatunku rzadko bywa stosowany, samica czasami nie chce wytrzeć się z danym samcem i jeśli tarło nie nastąpi przez najbliższe dwa dni po połączenia tarlaków, należy wpuścić dodatkowego mleczaka. Jeśli tarlaki nie były wcześniej rozdzielone według płci, zaleca się umieszczać na tarlisku najpierw samice, a dopiero po 2-3 dniach dołączyć do nich samce. Ma to na celu wysycenia wody feromonami płciowymi produkowanymi przez gotowe do tarła ikrzyce, co znacznie zwiększa się wtedy intensywność tarła. Aby skutecznie pobudzić ryby do tarła często wystarcza imitacja pory deszczowej, a więc obfite podmiany wody na odstaną, miękką i chłodniejszą o 2-3°C. Znakomicie sprawdza się tu zastosowanie deszczowni. Najkorzystniej jest jednak, gdy gody rozpoczną się w porannych promieniach słońca. Warto zatem w czasie, gdy planujemy rozród omawianych ryb śledzić prognozę pogody. Światło słoneczne odgrywa tu bowiem bardzo ważną rolę i szczególnie silnie stymuluje je do tarła. W przypadku braku nasłonecznienia należy zastosować doświetlanie żarówkowe lub mieszane.

W czasie tarła, które ma bardzo dynamiczny charakter samiec niezmordowanie ugania się za samicą, szturcha ją pyskiem (tzw. „boksowanie”), napina płetwy i stara maksymalnie przycisnąć do jej boku. Rybom należy zapewnić maksymalny spokój. Po skończonym tarle tarlaki są zmęczone – pływają ociężale i powoli – wtedy też należy je odłowić.

O chowie danio malabarskiego pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=1432

Mabuja wielopręga (Mabuya multifasciata). Rozród

Kopulacja u jaszczurek

Kopulacja u jaszczurek

Dymorfizm płciowy jest słabo zaznaczony, choć u jednakowej długości osobników samce mają większe głowy i są jaskrawiej ubarwione. U dorosłych samców najpewniejszym sposobem rozróżniania płci jest wynicowanie hemipenisów.
Kopulacja przebiega w typowy dla jaszczurek sposób. Samiec chwyta pyskiem samicę bądź za jedną z przednich kończyn lub też za skórę na karku. W mojej hodowli do zbliżeń dochodziło zawsze na podłożu, przy czym zwierzęta nie zdradzały jakiejkolwiek płochliwości przed obserwującym i robiącym im zdjęcia hodowcą.
Mabuja wielopręga jest gatunkiem jajożyworodnym. Młode opuszczają otoczki jajowe jeszcze w końcowym odcinku dróg rodnych, bądź zaraz po wydostaniu się jaja na zewnątrz. O zbliżającym się porodzie świadczy coraz większe powiększenie powłok brzusznych samicy. Jednorazowo rodzi ona 2-7 młodych, zwykle dwukrotnie w ciągu roku.

Samica w zaawansowanej ciąży

Samica w zaawansowanej ciąży

Młode należy oddzielić do osobnego terrarium i zapewnić im dobre warunki środowiskowe. Nie należy wstawiać baseniku, lecz wodę podawać jedynie w spodku lub przykrywce od słoika, co zapobiegnie ewentualnym utonięciom. Najchętniej jedzą małe świerszcze. Nie są zbyt płochliwe, a raczej ciekawskie. Wskazane jest częste spryskiwanie terrarium odstaną, letnią wodą.

Więcej o mabui wielopręgiej pisałem we wcześniejszych postach: http://www.multihobby.net/?p=68 i tu: http://www.multihobby.net/?p=207

5[7]
Jednorazowo rodzi się 2-7 młodych

 

7[2]

Dobre warunki środowiskowe to podstawa udanego odchowu

1

Po urodzeniu młode mierzą po ok. 8 cm

 

Aksolotl (Ambystoma mexicanum). Rozród. Cz. I

3

Aksolotle można rozmnażać przez cały rok

Dymorfizm płciowy widoczny jest u dojrzałych, wyrośniętych osobników. W okresie godowym partie brzuszne samicy (wypełnienie jajników komórkami jajowymi) oraz wargi kloaczne samca stają się wyraźnie nabrzmiałe i wypukłe. Samce charakteryzują się ponadto bardziej wydłużoną sylwetką ciała, w tym także ogonem i głową (u samic jest ona większa i szersza). Ponadto dojrzałe samce odmian białej, złotej i albinotycznej mają niekiedy ciemnobrązowe końce palców (cecha ta jest dość niepewna), a wewnętrzne powierzchnie „dłoni” są jakby przybrudzone. U odmiany dzikiej i melanistycznej znacznie trudniej jest to zauważyć.

5

Aksolotle zdolne są do rozrodu przy długości 18-20 cm

Aksolotle uzyskują dojrzałość płciową w stadium larwalnym, między 7 a 12 miesiącem życia, przy długości 18-20 cm i tym samym zdolne są do rozrodu. Zjawisko to nosi nazwę neotenii i wynika z braku reakcji tkanek organizmu larwy na hormony wydzielane przez tarczycę (głównie tyroksynę odpowiedzialną za metabolizm, wzrost i rozwój), które inicjują przeobrażenie w postać lądową płaza – salamandrę. Przez całe życie zwierzęcia zachowane są cechy morfologiczne charakterystyczne dla larwy (parzyste, trójczłonowe, pierzaste skrzela zewnętrzne, płetwy, brak powiek, itp.). W miarę rozwoju somatycznego wykształcają się także prymitywne płuca, zwłaszcza przy długotrwałym przebywaniu w niskim poziomie wody.

Generalnie w warunkach wiwaryjnych rozród aksolotli może odbywać się w każdej porze roku. Jednak zdarza się, że samce są okresowo niepłodne. W naturze wiąże się to ściśle z porami roku (gody przypadają na okres od marca do czerwca), w niewoli zaś aspermia wystąpić może w każdym okresie. Zwykle stan niepłodności samców waha się od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.

2

Stymulacja rozrodu zakłada zmianę dotychczasowych warunków środowiskowych

Utrzymywane przez cały czas w takich samych warunkach środowiskowych (światło, temperatura) aksolotle rozmnażają się bez względu na porę roku. W celu stymulacji płazów stosuje się nagłe obniżenie temperatury wody (poprzez podmianę np. 40-50% na świeżą i chłodniejszą o 5-6°C) lub wprowadza do diety osobników rozpłodowych obfitość żywego pokarmu i/lub wydłuża dzień świetlny do 14 godzin na dobę, bądź też na 2-3 tygodnie przed godami rozdziela dorosłe sztuki według płci. Samice nie powinny być dopuszczane do ponownych godów przed upływem 2-3 miesięcy. Samce hodowlane najlepiej jest utrzymywać w samotności.

1

Samica może złożyć nawet do 1000 jaj

Samiec najpierw wabi samicę „tańcząc” przed nią i wydzielając do wody feromony (z gruczołów zlokalizowanych na brzuchu). Następnie deponuje pakieciki nasienia zwane spermatoforami. Zwykle przyczepiane są one do korzeni i kamieni (najlepiej o płaskich powierzchniach). Samica podejmuje je następnie kloaką, co może zająć jej kilka godzin do 1-2 dni. Po zdeponowaniu wszystkich pakiecików ze spermą samca należy odłowić. Zwykle po 12-24 godzinach (lecz czasami dopiero po kilku dniach) samica zaczyna składać (robi to przez 1-2 dni) przezroczyste jaja przyklejając je indywidualnie za pomocą tylnych kończyn do roślin podwodnych lub, rzadziej, gładkich powierzchni (kamienie, żwir, obudowa filtra, ściany zbiornika). Liczba jaj jest różna – czasem mniej niż 150, a bywa że niemal 1000 szt.

O chowie aksolotla pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=148

4
Samica za pomocą tylnych kończyn przytwierdza jaja do roślin lub przedmiotów podwodnych

 

Danio malabarski (Devario malabaricus, vel. Devario aequipinnatus). Chów

Pod nazwą danio malabarski kryją się dwa gatunki: Devario malabaricus (Jerdon, 1849), ang. Malabar danio oraz Devario aequipinnatus (McClelland, 1839), ang. Giant danio. Z uwagi na powszechne krzyżówki ich rozróżnienie w praktyce akwarystycznej jest praktycznie niemożliwe. Należy do rodziny karpiowatych (Cyprinidae).

4

Danio malabarski to ryba odporna i bardzo ruchliwa

W naturze danio malabarski zamieszkuje wody południowo-zachodniego wybrzeża Indii (Malabar), Cejlonu, a także Azji Południowo-Wschodniej. W akwarium rzadko przekracza długość 10 cm. Gatunek jest znany ze swej dużej odporności na choroby, towarzyskości i wzmożonej ruchliwości. Ryba wszystkożerna, bardzo żarłoczna i stadna – tylko w grupach złożonych z minimum 6-8 osobników czuje się dobrze. Ma skłonności do wyskakiwania z akwarium – stąd konieczne szczelne przykrycie.

Ubarwienie ryby ukazuje swe prawdziwe piękno dopiero w odpowiednich warunkach środowiskowych. Dlatego też osobniki utrzymywane w obniżonym dobrostanie powszechnie określa się jako nieciekawie ubarwione, co nawet znajduje odzwierciedlenie w potocznym nazywaniu gatunku „sardynkami”, „śledziami” lub „makrelami”. Tymczasem naprawdę niewiele trzeba, aby cieszyć się atrakcyjnymi barwami omawianych ryb.

3

Dania to gatunek stadny

Ze względu na osiągane rozmiary ciała, rybom należy zapewnić obszerny zbiornik, z mnóstwem miejsca do swobodnego pływania. Nie musi być on głęboki, ale powinien być jak najdłuższy (co najmniej 70 cm). Gatunek, jak wspomniałem, jest bardzo ruchliwy. Jeśli któryś z osobników nie pływa, lecz kryje się w roślinach lub pod powierzchnią wody, to możemy być niemal pewni, iż jest chory.

Dania malabarskie uwielbiają ponadto słońce – akwarium powinno być nim oświetlone co najmniej przez 3-4 godziny dziennie (nie bezpośrednio). Roślinność, raczej niską sadzimy z tyłu i po bokach zbiornika. Udział roślin pływających powinien być niewielki, aby nie blokować dostępu do powierzchni wody, przy której dania najchętniej pływają. Do chowu w zupełności wystarcza zwykła woda wodociągowa. Jej temperatura powinna oscylować wokół 23-25°C, ale praktycznie w normalnie ogrzewanym mieszkaniu grzałka jest zbędna. Woda powinna być dobrze natleniona, regularnie odświeżana (20-30% raz w tygodniu) i znajdować się stale w lekkim ruchu (gatunek reofilny, czyli prądolubny).

5

Ryby towarzyskie i wszystkożerne

2

Rybom należy zapewnić przestronny, długi zbiornik

1

Woda powinna znajdować się w lekkim ruchu

Skalar. Odchów narybku

3

Larwy wylegają się po ok. 48 godz.

Za najważniejsze w pomyślnym odchowie narybku skalara należy wymienić prawidłowe jego żywienie oraz dobrą jakość wody. Poniżej opisuję odchów narybku z użyciem pokarmów żywych i mrożonych. Pokarmy sztuczne (np. typu fluid lub zmielony na pył granul wysokobiałkowy) mogą być jedynie uzupełnieniem diety. 

Larwy wylęgają się po mniej więcej 48 godzinach od złożenia ikry i za pomocą włókienek śluzu początkowo wiszą uczepione substratu, na którym złożone zostały jaja. Stopniowo jednak opadają na dno i zbijają w wibrujące „kupki”. Substrat usuwamy. Z chwilą, gdy larwy zużyją resztki woreczka żółtkowego i zaczną swobodnie pływać  (trwa to około 5-6 dni) pierwszy dla nich pokarm powinien być już gotowy.

Osobiście eksperymentowałem z różnymi rodzajami karmy i uważam, że bezwzględnie najlepszym na pierwsze 2-3 dni życia narybku są wrotki i larwy oczlików (tzw. „pył”). Podajemy je kilkakrotnie w ciągu dnia, ale w niewielkich ilościach. Od 3-4 dnia podajemy larwy solowca, najlepiej co kilka godzin, naprzemiennie z nicieniami „mikro” przez co najmniej dwa, a najlepiej trzy tygodnie.

2

Rodzice rzadko opiekują się larwami

Większość jednak akwarystów wykarmia narybek skalara na samych tylko larwach solowca lub nicieniach „mikro”, bądź też na obydwu tych pokarmach razem. O ile w większości wypadków solowiec (zwłaszcza ten najdrobniejszy) podawany od samego początku daje całkiem dobre rezultaty, o tyle monodieta złożona z nicieni „mikro” już niekoniecznie. Obserwowałem wielokrotnie, jak młodziutki narybek miał trudności z ich połknięciem i w efekcie znaczny  jego procent ginął z głodu.

Innym pokarmem, moim zdaniem awaryjnym, jest tzw. „przecier”. W celu jego przygotowania mieszamy ze sobą zmiażdżone pomiędzy szklanymi płytkami rureczniki, larwy ochotek i doniczkowce. Całość przeciskamy następnie przez płócienną szmatkę, a uzyskaną masę przenosimy do niewielkiego naczynia (np. szklanki lub ćwiartkowego słoika). Zalewamy wodą i intensywnie mieszając dodajemy (do chwili aż wytworzy się drobniutka, mglista zawiesina) szczyptę suchego, markowego pokarmu dla narybku ryb jajorodnych (lub kilka kropli renomowanego fluidu dla tej grupy wiekowej) oraz niewielką ilość ugotowanego na twardo i rozgniecionego żółtka jaja kurzego. Odczekujemy kilka minut aż większe cząstki karmy opadną na dno i strzykawką pobieramy zawiesinę uważając, aby nie zassać większych cząstek (pobieramy ją tylko z powierzchniowej i środkowej warstwy). Tym sposobem żywienia odchowuje się zwykle znacznie mniejszy procent narybku. Osobiście doradzam dodatkowe skarmianie mrożoną wrotką oraz bezwzględne monitorowanie jakości wody, bowiem przekarmienie prowadzi do jej szybkiego zepsucia i strat w przychówku.

4

Najlepszym na pierwsze 2-3 dni życia narybku są wrotki i larwy oczlików

Dlatego też należy rygorystycznie przestrzegać zasad higieny w zbiorniku. Codziennie lub najdalej co drugi dzień trzeba podmieniać 10-20 % objętości wody na świeżą, uprzednio odstaną przez 24 godziny. Czynność tę najkorzystniej jest połączyć ze starannym oczyszczaniem dna ze wszelkich resztek i nieczystości oraz dokładnym przepłukiwaniem gąbki filtra. Pokarm podajemy często, lecz w małych ilościach. Przy tym sposobie karmienia radzę, aby w zbiorniku umieścić nawet kilka sztuk małych ampularii lub 1-1,5 cm zbrojników, których zadaniem będzie wyjadanie resztek pokarmu.

5

Narybek rośnie bardzo szybko

Od 10-12 dnia możemy zacząć podawać młodym skalarkom najdrobniejszy zooplankton – rozwielitki i oczliki. Zastępczo przyjmowany jest również plankton mrożony, szczególnie oczlik i moina. Mrożona dafnia zjadana jest natomiast niechętnie. Także bardzo starannie przemyte (wszelkie nieczystości w postaci szlamu, czy martwych osobników muszą być absolutnie wypłukane) i drobno posiekane rureczniki (bezpośrednio przed podaniem koniecznie jeszcze raz przepłukane zimną wodą, np. na drobnym siteczku) są pożywnym i bardzo chętnie zjadanym pokarmem. Zdecydowanie mniej natomiast polecałbym ochotki, które dość trudno jest pociąć na jednakowe kawałki, a płynna, wartościowa w składniki odżywcze masa jest tracona w czasie koniecznego przepłukiwania.

Z jednego tarła uzyskać można do 1000 młodych. Ja w swojej praktyce odchowywałem między 700 a 800 sztuk. Życzę wszystkim sukcesów w hodowli tych pięknych ryb.

 O rozrodzie skalara pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=214

 

Traszka chińska (Cynops orientalis). Rozród

Samce traszki chińskiej są na ogół mniejsze i szczuplejsze. Ich kloaki (szczególnie w okresie rozrodczym) stają się nabrzmiałe i wypukłe, a ogony bardziej bocznie spłaszczone i połyskujące. Normalnie ogon u samca jest krótszy, sztyletowaty, zwykle o długości około 90% odcinka od pyska do kloaki, podczas gdy u samic jest on tej samej długości, co wspomniany odcinek lub nawet nieco dłuższy. Gody powinny być poprzedzone okresowym (zimą przez około 2-3 miesiące) przetrzymywaniem płazów w pomieszczeniu, w którym temperatura powietrza wynosi około 10°C (jasna piwnica, poddasze, garaż itp.). W tym czasie wykorzystujemy tylko oświetlenie naturalne. Większą część czasu traszki spędzają na lądzie, stąd zbiornik wyściełamy około 3-4 cm warstwą wilgotnego torfu włóknistego z dodatkiem liści, mchów, kawałków kory itp. Koniecznie wstawiamy także kamionkowy pojemnik z odstaną wodą. Zwierzęta żywimy skąpo, 1-2 razy w tygodniu żywym pokarmem (np. larwami ochotek).Wiosną, w okresie wydłużającego się dnia świetlnego przenosimy traszki na gody. Uruchamiamy doświetlanie sztuczne i jeśli potrzeba podgrzewamy nieco wodę (stopniowo o 1°C co 2 dni) do poziomu około 20°C. Samiec wykonuje przed samicą taniec godowy, po czym deponuje na podłożu pakiety nasienia, tzw. spermatofory (plemniki zlepione galaretowatą wydzieliną gruczołów odbytowych). Samica podejmuje spermatofory ruchomymi wargami kloakalnymi. Dalej plemniki magazynowane są w jej organizmie w tzw. kieszonce nasiennej.Jaja zapładniane są wewnętrznie podczas ich składania, kiedy to przechodzą w drogach rodnych obok kieszonki z nasieniem. Samica deponuje je na liściach roślin wodnych (najchętniej na moczarce argentyńskiej, mikrozorium, ludwigii, lileopsis-ie, a także na mchach). Jaja składane są pojedynczo w ten sposób, że samica owija wokół nich końce liści (robi to tylnymi kończynami). Przeciętnie składanych jest kilkadziesiąt jaj. Okres ich składania może trwać kilka tygodni.Postępowanie z jajami jest dwojakie: albo substrat z jajami przekładamy do oddzielnego lęgnika o pojemności kilku litrów, wypełnionego w 3/4 wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych i stałym, delikatnym napowietrzaniem wody, albo po okresie składania jaj wyławiamy wszystkie dorosłe traszki z akwaterrarium lub też przy niskiej obsadzie osobników dorosłych i gęstej szacie roślinnej pozwalamy na odchów potomstwa w macierzystym akwaterrarium.W zależności od temperatury wody wylęg larw następuje po około trzech tygodniach. Mierzą one wtedy 0,6-0,7 mm. Początkowo mają ubarwienie żółtawo-kremowe, potem szare aż wreszcie stają się jednolicie czarne, przy czym partie brzuszne są nieco jaśniejsze. Cechą charakterystyczną larw stają się długie, pierzaste skrzela zewnętrzne oraz płetwa ogonowa. Z początku podajemy im najdrobniejszy żywy pokarm: larwy solowca (koniecznie dobrze oddzielone od skorupek, gdyż w przeciwnym razie może dojść do zatkania jelit i śmierci) i oczlików, wrotki, mysis. Po około 10-14 dniach karmimy je drobnymi oczlikami, rozwielitkami, nicieniami „mikro”, a także owocowymi muszkami (imago oraz larwy), małymi larwami komarów, drobno siekanymi: rurecznikami, larwami ochotek, wodzieniami, grindalem. Hodowcy okazjonalnie podają także najmniejsze larwy mącznika (Tenebrio monitor, zwanego potocznie „Buffalo”), małe świerszcze (tzw. pinheady) lub mszyce.Larw nie trzeba segregować według wzrostu, gdyż w sprzyjających warunkach akwariowych nie występuje wśród nich kanibalizm. Zwykle po 3-5 miesiącach larwy przeobrażają się w młode traszki. Mierzą wtedy około 3 cm. Po przeobrażeniu zanikają pierzaste skrzela zewnętrzne na rzecz rozwijających się płuc, skóra staje się bardziej szorstka, partia brzuszna przybiera kremowo-białawy kolor z ciemnymi plamkami (z wiekiem osiągnie intensywną pomarańczowo-czerwoną barwę), a tryb życia zmienia się na całkowicie lądowy (choć hodowca może modyfikować warunki środowiskowe, w tym żywienie).Młode często odchowywane są zatem w środowisku wodno-lądowym. Zbiornik wówczas wypełniamy wodą jedynie do głębokości kilku cm, z pękami moczarki lub kępami mchu jawajskiego. Jednakże lepszym, moim zdaniem, rozwiązaniem jest utrzymywanie młodych w akwaterrarium, w którym część wodna stanowi ok. 40% (głębokość 8-15 cm), a część lądowa ok. 60%. Niektóre osobniki bowiem stronią lub wprost unikają strefy wodnej. W ich przypadku możliwy jest również odchów w akwarium wyłożonym jedynie stale wilgotnymi ręcznikami papierowymi, liśćmi, bądź mchem. Płazom zapewniamy kryjówki w postaci kawałków drewna, kory, korzeni czy kamiennych jazów (stabilne ułożenie!). Papier należy wymieniać na świeży co 1-2 dni. Mogą wystąpić trudności z żywieniem, jako że młode traszki często są wybredne pod względem pobieranego pokarmu i niejednokrotnie wymagają indywidualnego podejścia.

O chowie traszki chińskiej pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=208

a nieco o jej rozrodzie tu:  http://www.multihobby.net/?p=37



Po prawej samica zawijająca
jajo w mech


Traszki najlepiej godują
po okresowym zimowaniu


Liście mikrozorium są
chętnie wybierane przez
samice do składania jaj


Larwy lęgną się po
ok. 3 tygodniach


Młodziutka larwa


Szarawe ubarwienie
młodych larw


Starsze larwy stają się czarne


Zewnętrzne skrzela
larw są trójczłonowe


Larwy odchowywane w
towarzystwie dorosłych


Przeobrażeniu u traszek
chińskich trwa 3-5 mies.


Młoda traszka wkrótce
po przeobrażeniu