Mieczyk Hellera (Xiphophorus hellerii). Chów.

Mieczyk Hellera (Xiphophorus hellerii) to jedna z najpopularniejszych ryb jajożyworodnych. Najodpowiedniejsza jest dla nich woda średnio twarda do twardej (12–20°n), o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym (pH 7–8) i temperaturze 22-26°C. Utrzymywanie niższej ciepłoty wody w zbiorniku z dorastającą młodzieżą gwarantuje lepsze jej wyrośnięcie i późniejsze dojrzewanie. Bardzo wskazany jest dodatek w diecie pokarmów roślinnych (zielone glony, spirulina, płatki owsiane, parzone liście sałaty, szpinaku lub mniszka lekarskiego itp.), kilkugodzinna operacja promieni słonecznych w ciągu dnia, regularne podmiany wody (raz w tygodniu 20–30%) oraz niewielki dodatek soli kuchennej niejodowanej.

Niestety jakość mieczyków oferowanych obecnie w handlu częstokroć pozostawia wiele do życzenia. Zastrzeżenia budzi przede wszystkim stan zdrowotny ryb. Dominują osobniki chwiejące się na boki, z rozregulowanym układem odpornościowym, wychudzone, z poszarpanymi i poskładanymi płetwami itp. Ponadto zwraca uwagę ich nienaturalność (np. przekoloryzowanie barw, brak plam ciążowych u samic itp.). Podejrzewa się, że ryby jajożyworodne (zwłaszcza mieczyki i molinezje) pochodzące z zagranicznych hodowli wielkotowarowych są sterylizowane za pomocą środków chemicznych. Tłumaczyłoby to częste i czasami wręcz niewytłumaczalne problemy z płodnością i dochowaniem się przychówku.

Ostatnio zakupiłem z krajowej hodowli kilka ładnych osobników odmian długopłetwych – lirogon i simpson. Zwłaszcza u tych pierwszych występuje znacznie obniżona płodność. Spowodowana jest ona śmiercią zarodków, które są homozygotami dominującymi, czyli mającymi dwa takie same geny warunkujące długie płetwy. U standardów długopłetwych samce są, co prawda płodne, ale częstokroć niezdolne fizycznie do zapłodnienia samicy z uwagi na zbyt długie gonopodium. Jego skracanie (przycinanie) okalecza jedynie rybę i jest praktyką haniebną, niegodną prawdziwego hodowcy. Pozostaje zatem kojarzenie samic lirogonów z samcami o normalnie zbudowanych gonopodium i intensywna selekcja potomstwa.



Piękny lirogon
albinos


Samiec wagtail lira


Samiec wagtail
delta

Neoheterandria elegans

Mieszkańcami jednego z moich nanoakwariów są rzadkie jajożyworódki – Neoheterandria elegans. Samiec mierzy mniej niż 1,5 a samiczka niewiele ponad 2 cm długości. Ich ojczyzną są płytkie i zarośnięte roślinnością wody Kolumbii. Wymagają dość twardej (około 15°n) i ciepłej wody (temperatura 26-28°C) o odczynie zasadowym (pH 7,3-8,5), ale przyzwyczają się dobrze także do odczynu obojętnego i niższej ciepłoty rzędu 23-24°C. Rozmnażanie tego gatunku jest o wiele trudniejsze niż w przypadku drobniczki (Heterandria formosa). O tej ostatniej czytaj tu: http://www.multihobby.net/?p=133

Przede wszystkim, wbrew temu co można znaleźć na wielu innych stronach internetowych, porody u Neoheterandria elegans odbywają się w sposób bardzo nieregularny. Bywa, że samice nie rodzą młodych miesiącami, podczas gdy innym razem porody mają miejsce co kilka, kilkanaście dni, a na świat przychodzą 1-2 młode. Wydaje się, że kluczem do osiągnięcia sukcesu hodowlanego są optymalne warunki środowiskowe. Prawdopodobnie bowiem całkowicie rozwinięte zarodki nie są wydalane na zewnątrz (podczas porodu uwalniają się one z osłonek jajowych), lecz oczekują w drogach rodnych samicy na dogodny moment, który ona sama określa. Ryby te najlepiej jest utrzymywać w dobrze zarośniętych roślinnością, niewielkich akwariach jednogatunkowych (20-30 l), w grupach, co najwyżej kilkunastu osobników z przewagą samic. Wskazane są regularne i częste (nawet dwa razy w tygodniu) podmiany wody na świeżą, odstaną w ilości do 30% objętości zbiornika oraz karmienie drobnym, żywym pokarmem.



Samica
Neoheterandria elegans


Samiec
Neoheterandria elegans