Szczupieńczyk pręgowany (Aplocheilus lineatus), odmiana złota. Rozród

Ryc.3.Taniec.DSCN3794

Samiec napinając płetwy przyciska się bokiem do samicy

Szczupieńczyki pręgowane odznaczają się tzw. ciągłym cyklem rozrodczym. Tarło odbywa się zwykle w gąszczu roślin, ale także we włóknistym torfie lub wyściełającym dno mchem jawajskim, bądź bezpośrednio na podłożu żwirowym lub z piasku. Podczas jednego aktu ikrzyca składa od jednego do kilku przezroczystych jajeczek, które przywierają do substratu. W sumie dziennie może ich złożyć kilkanaście do nawet 30 sztuk. Jaja są duże, mają średnicę ok. 2 mm.

 

Ryc.5.ogolne.DSCN3493

Do tarła dochodzi nawet w zbiorniku zespołowym

Dla pary tarlaków wystarcza 30-40 l zbiornik hodowlany (długi i niski oraz szczelnie przykryty), pozbawiony podłoża i wypełniony najlepiej miękką wodą o twardości ogólnej około 7ºn. Tarło udaje się jednak i w wodzie twardszej (nawet powyżej 15ºn), gdyż szczupieńczyki nie mają pod tym względem wygórowanych wymagań. Ważne, aby była ona odstana, dobrze natleniona i klarowna (wystarcza zwykły filtr gąbkowy, ale z rozwiniętą już florą bakteryjną), o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego i temperaturze 26-27ºC. Oświetlenie zbiornika powinno być przytłumione lub należy z niego całkowicie zrezygnować.

 

Ryc.6.Tarlo.DSCN3789

Tarlaki podczas przywierania do siebie bokami ciała

Najważniejszy element wystroju akwarium tarliskowego stanowi miękkolistna roślinność. Na dnie powinniśmy umieścić dobrze przepłukany i odkażony w nadmanganianie potasu lub rivanolu mech jawajski (najlepszy!), obciążone pęki wywłócznika, rogatka lub kabomby. Na powierzchni nie może zabraknąć kilku egzemplarzy rozłożystych roślin pływających z dobrze rozwiniętymi systemami korzeniowymi (pistia rozetkowa, paprotnica rutewkowa itp.), wśród których także może przebiegać tarło. Ikra przeważnie składana jest na roślinności wyściełającej dno. Zamiast żywych roślin można używać także pomponów z wełny syntetycznej (wypranej, dokładnie wypłukanej i odkażonej). Tu jednak zwojów włókien zazwyczaj nie przyczepia się do unoszącej się po powierzchni wody niewielkiej platformy (styropian lub korek), lecz większość z nich obciąża i układa dywanowo na dnie.

 

Ryc.7.Tarlo.2.DSCN3787

Gra miłosna trwa aż obie ryby zajmą odpowiednie pozycje ciała

Do rozrodu odkładamy zwykle parę dorosłych ryb (ikrzycę z najbardziej wypukłym brzuszkiem i najintensywniej wybarwionego mleczaka). Równie dobre rezultaty daje rozród grupowy, przy którym stosuje się komplety tarlaków złożone z samca i 2 samic lub 2 samców i 3-4 samic. W tym wypadku, rzecz jasna, konieczny jest większy zbiornik. Zwykle samce szczupieńczyków pręgowanych nie są agresywne wobec partnerek. Przestrzegam jednak przed łączeniem starego, wyrośniętego mleczaka z młodymi, ledwie dojrzałymi samicami, które może on zagonić na śmierć. Tarlaki wpuszczamy na tarlisko najlepiej wieczorem.

 

Ryc.8.Tarlo.3.DSCN3792

Para w miłosnym amoku

Jednym z najmniej pracochłonnych i najczęściej stosowanych sposobów przeprowadzenia rozrodu jest rozdzielenie osobników rodzicielskich na okres około 7-10 dni i obfitym karmieniu ich w tym czasie larwami owadów (zwłaszcza komarów), jak również postaciami imago. W tym czasie dochodzi do szybkiego wypełnienia jajników samic dojrzałymi komórkami jajowymi. Po połączeniu w zbiorniku hodowlanym (samice można wpuścić 1-2 dni wcześniej) ryby zwykle od razu przystępują do tarła z dużą intensywnością. Tarlaki należy odłowić po 7-10 dniach od chwili wpuszczenia ich na tarło. Jeśli wydłuża się ono, to czekamy z odłowieniem pełne trzy tygodnie.

 

Ryc.9.PoTarle.DSCN3793

Po złożeniu partii jaj samica odpływa

Drugim, znacznie bardziej pracochłonnym i kłopotliwym sposobem jest codzienne lub najdalej co drugi dzień wyjmowanie substratu (roślin lub pomponów) z przyklejoną ikrą i przenoszenie go do oddzielnego małego zbiornika inkubacyjnego wypełnionego wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych. Na miejsce wyjętych roślin (najlepiej mchu jawajskiego) lub pomponów dajemy oczywiście nowe.

Ryc.10.Tarlo.4.DSCN3790

Nierzadkie jest składanie jaj bezpośrednio na podłożu

Hodowcy nie dysponujący dużą ilością substratu codziennie wybierają złożone na nim jaja za pomocą szklanej pipety. Z pomponami zaś postępuje się nieco inaczej – po wyjęciu osusza się je kładąc na kilka minut na papierowym ręczniku. Nie należy wyciskać z nich wody siłą, gdyż niepotrzebnie zniszczymy wtedy kilka ziaren ikry. Po odcieknięciu wody, oświetlamy je zwykłą 25 W żarówką i zbieramy z nich jaja (ostrożnie palcami lub pęsetą). Inkubujemy je następnie w niewielkich naczynkach (szalkach, szklankach, słoiczkach itp.), które zanurzamy w ogrzewanym akwarium (tak, aby wystawały ok. 0,5 cm ponad powierzchnię wody), zabezpieczając przed utonięciem i zbyt jaskrawym światłem (tak sztucznym, jak i naturalnym). Ze względu na mocną otoczkę jaja całkiem dobrze znoszą takie przenosiny (twardnieją w kilka godzin po złożeniu). Do wody warto też dodać kilka kropli preparatu przeciwko pleśnieniu ikry. jaja kontrolujemy kilka razy dziennie i usuwamy zapleśniałe, bądź obumarłe. Codziennie też podmieniamy wodę w szalkach na świeżą, dobrze natlenioną, o identycznych parametrach fizyko-chemicznych.

 

Ryc.11.Koniec.DSCN3802

Tarlaki raczej nie wyjadają ikry

Ciekawą i oryginalną metodą rozrodu jest równoległe założenie dwóch zbiorników – hodowlanego i odchowalni (wypełnionych wodą o identycznych parametrach), w których jedynym wyposażeniem oprócz grzałki są dość duże, gąbkowe, bezosłonowe filtry wewnętrzne. Warunkiem jest jednak to, aby były to gąbki o jak największych i najgłębszych wgłębieniach (rowkach). Po połączeniu dobrze odkarmionych wcześniej osobników rodzicielskich tarło przebiega z dużą intensywnością, a ikra składana jest we wgłębieniach gąbki. Po tygodniu zamieniamy gąbki – tą z przyklejoną doń ikrą przenosimy na miejsce tej z odchowalni i na odwrót. Czynność tę w zależności od kondycji tarlaków możemy wykonać jeszcze 1-2 razy w tygodniowych odstępach. Możliwe jest również wycieranie szczupieńczyków pręgowanych na samej tylko 2-3 cm warstwie żwiru o granulacji 3-5 mm (o zaokrąglonych krawędziach, dobrze przemytym i odkażonym). Wtedy jednak zaleca się wyłowić tarlaki po 10-14 dniach.

 

6

Żywienie tarlaków żywym pokarmem zapewnia udany rozród omawianych ryb

Rozwojowi jaj sprzyja twardość poniżej 12ºn i temperatura 26-27ºC. Larwy wylęgają się sukcesywnie przez tyle dni, ile była składana ikra. Przy wspomnianej temperaturze opuszczają one osłonki jajowe zwykle po upływie około 11-12 dni. Przy niższej ciepłocie czas wylęgania może się wydłużyć nawet do 14-15 dni. Larwy mają długość około 3 mm i dość spory otwór gębowy. Moim zdaniem jako jako pierwszy pokarm należy podać im larwy solowca i/lub larwy oczlików. Także chętnie zjadane są nicienie „mikro”. Po trzech tygodniach narybek przyjmuje siekane rureczniki oraz najmniejsze larwy komarów. W czasie odchowu należy systematycznie przenosić młode rybki do większych zbiorników dokonując przy tym ich segregacji pod względem wielkości. Często bowiem dochodzi do aktów kanibalizmu. Szybkiemu wzrostowi narybku sprzyja odpowiednia ciepłota wody, regularne jej podmiany oraz obfite karmienie urozmaiconym, żywym pokarmem. Miesięczne rybki powinny mierzyć 1,5-2 cm długości. W wieku około 2,5 miesiąca samczyki zaczynają się wybarwiać, a 5-6 miesięczne ryby są już dojrzałe płciowo (długość 5-6 cm). Z jednego tarła uzyskuje się przeciętnie od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu młodych (rzadko powyżej 200).

 

 

Szczupieńczyk pręgowany (Aplocheilus lineatus), odmiana złota. Chów

2

Dorosły samiec odmiany złotej

Ten pospolity gatunek zwany jest również szczupieńczykiem liniowanym. Odznacza się atrakcyjnym ubarwieniem ciała, a szczególnie piękna jest jego złota odmiana. W naturze zasiedla wody południowo-wschodnich Indii oraz Sri Lanki. Można go spotkać w niedużych, gęsto zarośniętych i dobrze nasłonecznionych rozlewiskach wodnych. Dorasta do 10 cm długości. Ogólnie jest to ryba żywotna i wytrzymała.

 

1

Piękno szczupieńczyków pręgowanych, odmiany złotej jest niezaprzeczalne

Ryby te mają tendencję do wyskakiwania ze zbiornika, stąd musi być on szczelnie przykryty. Powszechnie przyjęła się opinia, że szczupieńczyki niejednokrotnie przejawiają agresywne zachowania (szczególnie wobec przedstawicieli własnego gatunku), co sprawia, że niezbyt nadają się do akwariów zespołowych. Ze względu na groźbę pożarcia nie należy ich łączyć z mniejszymi gatunkami, tj.: gupiki, neony, endlery oraz z okazami o welonowo wydłużonych płetwach (skalary, bojowniki, itp.).

 

6

Grupa ryb pobierających pokarm z dna to nieczęsty widok

Jednakże moje doświadczenia w chowie i rozmnażaniu tego gatunku wskazują, że opisy ich agresywności są często przesadzone. Wielokrotnie utrzymywałem dorosłe osobniki w zbiornikach zespołowych i nie zauważyłem, aby ryby te przejawiały jakiekolwiek agresywne zachowania wobec współmieszkańców, w tym gatunków małych lub o wydłużonych płetwach. Zauważyłem jedynie, że polują na narybek „żyworódek”. Mimo to do akwarium zespołowego nadają się przede wszystkim młode, dorastające osobniki. Starsze i wyrośnięte powinno się utrzymywać razem z rybami o podobnych wymiarach ciała. Ze względu jednak na specyfikę rozrodu gatunek ten najlepiej jest utrzymywać w zbiorniku jednogatunkowym.

 

8

Para szczupieńczyków pręgowanych – samiec u góry

Dla szczupieńczyków pręgowanych należy przeznaczyć średniej wielkości akwarium (długie i niskie), o ciemnym podłożu, gęsto obsadzone różnorodnymi roślinami. W zbiorniku o pojemności 70-80 l można utrzymywać dwa dorosłe samce i 4-5 samic. Woda powinna być stara i raz w tygodniu nieznacznie odświeżana w objętości około 10%. Optymalna jej temperatura to 23-25ºC (okresowo znoszą spadki do 18-19ºC). Najlepsza jest woda miękka lub średnio twarda (poniżej 15ºn), o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego, filtrowana z jednoczesnym napowietrzaniem. Niektórzy hodowcy dodają do niej soli kuchennej niejodowanej, ale nie jest to konieczne.

 

7

Dorosła samica o dobrze zaokrąglonej partii brzusznej ciała

Szczupieńczyki zdecydowanie preferują przebywanie w powierzchniowej warstwie wody i nieczęsto zapuszczają się w okolice dna, chyba że są wygłodzone. Nie lubią ruchu wody spowodowanego np. zbyt silnym jej strumieniem wychodzącym z filtra. Aby zapewnić rybom właściwy dobrostan w akwarium nie może zabraknąć roślinności pływającej, która stwarza doskonałe miejsca do ukrycia się i tworzy pożądany przez ryby półcień.

 

5

Para ryb – samica u dołu

Rozróżnienie płci nie stanowi problemu. Dorosłe samce są większe i smuklejsze niż samice. U odmiany nominatywnej ich oliwkowo-zielono-żółte ubarwienie mieni się czerwono-złotymi cętkami, a płetwy nieparzyste są czerwonawo obrzeżone. Ubarwienie ciała samicy jest znacznie skromniejsze i bardziej matowe, o wiele mniej jest również mieniących się łusek. Na ciele u obydwu płci można zaobserwować 6-12 czarnych pionowych pręg, które w zależności od nastroju ryby są mniej lub bardziej widoczne. U samic są one znacznie częściej widoczne niż u samców.

 

4

W zbiorniku pełnym roślinności szczupieńczyki czują się najlepiej

Podstawowym pokarmem szczupieńczyków są przede wszystkim czarne larwy komarów oraz wszelkiego rodzaju owady (muszki owocowe, komary, muchówki itp.). Chętnie zjadają też grindal, ochotki, doniczkowce, szklarki, kawałkowane dżdżownice itp. Zdaniem wielu autorów pokarmem, który najbardziej rzutuje na wyniki w rozrodzie są właśnie czarne larwy komarów. Karmione nimi samice są zdolne do ponownego tarła już po tygodniu. Żywienie rurecznikami, rozwielitkami lub oczlikami nie daje już tak dobrych rezultatów. Także wysokobiałkowe pokarmy suche można rybom tym podawać jedynie jako uzupełnienie ich diety. Latem unoszące się 1,5-2 m nad ziemią chmary muchówek (głównie z rodzaju Chironomus) można łapać zwykłą siatką planktonową. Przed podaniem rybom należy zmoczyć je wodą. Szczupieńczyki rzucają się na nie z impetem i pożerają łapczywie. Niektórzy hodowcy wyrośniętym osobnikom podają także małe rybki (głównie podrośnięty narybek gupika).

3

Ulubionym pokarmem szczupieńczyków są owady i ich larwy

 

 

 

Pachypanchax sakaramyi. Rozród

3

Para tarlaków – samica po lewej

Dobrze odkarmione tarlaki chętnie podchodzą do tarła. Przed tarłem ryby można rozdzielić na około tydzień i karmić w tym czasie obficiej (jednak nie dłużej, gdyż gatunek ten jest fizjologicznie przystosowany do rozmnażania w sposób ciągły i zachodzi ryzyko „zapieczenia” ikry w jajnikach samicy). Ich miłosny zew jest czasami tak silny, że potrafią trzeć się nawet w zbiorniku zespołowym. Raz widziałem jak szczupieńczyki odbywały tarło w akwarium całkowicie pozbawionym roślin. Z ochotą składały ikrę na gąbce filtra wewnętrznego, ale także akty tarła miały miejsce na korzeniu lub wprost na dennym żwirku.

 

2

Tarlaki chętnie trą się także na gąbce filtra wewnętrznego

W czasie zalotów samiec stara się przybliżyć do samicy i zepchnąć ją w stronę substratu. Tam przyciska się do niej w ten sposób, że obydwie ryby drżąc tworzą literę „S”. Oprócz miękkolistnej roślinności za substrat dla ikry może posłużyć włóczka/przędza syntetyczna, przymocowana do kawałka korka, styropianu albo pustej plastikowej buteleczki po lekarstwach (tzw. mop). Włóczka powinna być odkażona; można wyprażyć ją na sucho lub na mokro w mikrofalówce albo lekko podgotować. Jej kolor nie ma znaczenia, choć ikra jest najlepiej widoczna na ciemnym tle. W żadnym wypadku farba nie może plamić ani zawierać trujących substancji. Zwykle wystarcza 50–100 włókien/kosmków o długości 8-12 cm, na których zostanie złożona ikra.

 

4

Tarło wśród mchu jawajskiego

Rozród u Pachypanchax sakaramyi ma charakter wieloporcyjny, rozciągnięty w czasie i polega na składaniu i zapładnianiu wielu porcji jaj, sukcesywnie przez kilka zwykle dni (czasem nawet kilkanaście) do czasu wyczerpania się zapasu dojrzałych komórek jajowych w jajnikach samicy). Jako gatunek tzw. otwartego substratu szczupieńczyki oczywiście nie przejawiają jakichkolwiek zachowań macierzyńskich i nie interesują się losem swego potomstwa, na które chętnie polują.

W warunkach domowych rozmnażanie można przeprowadzić na kilka sposobów. W obficie zarośniętym roślinami zbiorniku jednogatunkowym z niewielką obsadą ryb można liczyć na samoistne odchowanie się niewielkiej liczby najsilniejszych młodych. Czasami dziennie składanych jest zaledwie kilka jaj (gatunek niezbyt płodny). Wielokrotnie byłem świadkiem tzw. pustych zbliżeń, kiedy to pod trzepoczącymi się w uścisku tarlakami nie pojawiało się żadne jajo.

5

Samiec przyciska się do ciała samicy, a ta składa porcję jaj

Zbiornik tarliskowy o pojemności około 50 l wypełniamy najlepiej miękką wodą (do 8º) o odczynie lekko zasadowym (pH 7,5). Jej temperaturę ustalamy na około 25ºC, choć gody mają miejsce i w nieogrzewanych zbiornikach. Wystarcza mały filtr gąbkowy bez obudowy, np. napędzany brzęczykiem. Po połączeniu osobniki rodzicielskie (ja zawsze zestawiam je parami) zwykle gwałtownie przystępują do tarła. Często wówczas spory zapas dojrzałej ikry składany jest już pierwszego dnia. Nie polecam pozostawiania tarlaków w zbiorniku hodowlanym na dłużej niż trzy doby. Bywa, że ryby odłowione do akwarium zespołowego dalej się w nim trą, lecz liczba składanych jaj jest już znacznie mniejsza, a czasami wręcz znikoma. Nie ma zatem czego żałować 🙂

 

6

Miłosny amok tarlaków powtarza się raz za razem

Bardziej pracochłonna metoda rozrodu polega na przekładaniu tarlaków codziennie wieczorem (lub najdalej co 48 godzin) do kolejnego zbiornika tarliskowego lub też podmienianie im substratu na świeży. Technikę tę prowadzimy przez 3-5 dni. Zaobserwowałem jednak, że niektóre osobniki nie chcą się wycierać po przeniesieniu do innego, choćby podobnie urządzonego akwenu i czasami mija nawet kilka dni zanim podejmą na nowo gody. Co bardziej pedantyczni akwaryści postępują w ten sposób, że codziennie zbierają jaja z substratu (pęsetą lub odrywając razem z kawałkiem np. mchu) i przenoszą je do inkubatora (szalki, miseczki), wypełnionego wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych. Dobrze jest dodać do niej kilka kropli środka przeciwko pleśnieniu ikry i zastosować drobnoperliste napowietrzanie (kostka z drewna lipowego).

Ryc.10

Kolejne fazy tarła połączone w jedną fotkę

Wylęg larw następuje po 12-17 dniach. Narybek od razu podejmuje żerowanie. Jest bardzo żarłoczny. Młode karmione wrotkami oraz larwami oczlików i solowca rosną najlepiej. Kilkudniowe pożerają nicienie mikro. Kilkunastodniowe można już żywić drobno siekanymi rurecznikami i najdrobniejszym zooplanktonem. Stosowane mogą być także mrożonki oraz wysokobiałkowa karma sucha. Co jakiś czas segregujemy przychówek według wzrostu, co zapobiega jego stratom z powodu kanibalizmu.

 

                                              

Pachypanchax sakaramyi – chów

1

Samiec jest pięknie ubarwiony

Ten endemiczny i piękny gatunek szczupieńczyka w swojej ojczyźnie (rzeki Sakaramy i Antongombato w północnej części Madagaskaru) jest krytycznie zagrożony wyginięciem. Spotykany jest w miejscach zarówno o silnym nurcie, jak i w spokojnych odcinkach cieków wodnych, t.j.: zakola, odnogi, starorzecza, rozlewiska, a także w przylegających doń jeziorach kraterowych, położonych jednak na małej wysokości. Dawniej Pachypanchax sakaramyi uważany był za podgatunek szczupieńczyka Playfaira (P. playfairii), lecz ostatecznie obydwa gatunki traktuje się dziś oddzielnie.

 

3

Samica jest skromnie ubarwiona

Dymorfizm płciowy jest bardzo wyraźny. Samiec jest nie tylko nieznacznie większy (dorasta do około 8 cm), ale przede wszystkim o wiele barwniejszy oraz może mieć nieco dłuższe płetwy. W porównaniu z innymi gatunkami szczupieńczyków jest to ryba dość łagodna i spokojna. Oczywiście nie należy jej utrzymywać z bardzo małymi taksonami, które jako typowy drapieżnik może w każdej chwili zaatakować i pożreć. Szczupieńczyki te jednak nie czyhają bezustannie pod powierzchnią wody na zdobycz, lecz są dość ruchliwe. Nie pływają wprawdzie przez cały czas po zbiorniku, lecz raczej pokonują krótkie odległości, po czym na moment przystają i ponownie odpływają zmieniając kierunek.

 

2

Para hodowlana – samiec z przodu

Pachypanchax sakaramyi najlepiej czuje się w silnie oświetlonym akwarium z bogatą szatą roślinną, drobnym podłożem o ciemnej barwie i kryjówkami w postaci zatopionych gałęzi, kawałków drewna, korzeni i kamieni (zwłaszcza bazaltowych). Najlepiej utrzymywać haremik złożony z dominującego samca i 2-4 samic w zbiorniku o pojemności około 100 l. Można także chować je gromadnie w przestronnych akwariach jednogatunkowych. Ewentualne niesnaski pomiędzy dorosłymi samcami, rywalizującymi o względy samic, są z reguły niegroźne. W grupie pobratymców dodatkowo ulegają wyciszającemu rozproszeniu, przy czym zawsze lepiej jest utrzymywać co najmniej trzy samce zamiast dwóch. Choć agresja międzyosobnicza jest słaba, to czasami także dwie samice mogą zachowywać się wobec siebie wrogo – w wyniku tego silniejsza ustawicznie przegania słabszą. W odpowiednio urządzonym zbiorniku nie stanowi to jednak problemu.

 

5

Pachypanchax sakaramyi to ryba odporna, dość łagodna i towarzyska

Wymagania ryb pod względem parametrów fizyko-chemicznych wody są następujące: optymalna temperatura 22-23ºC, pH 6,8-7,5 i twardość ogólna do 15ºn. Generalnie Pachypanchax sakaramyi to takson bardzo odporny. Doskonale znosi wzrost ciepłoty wody powyżej 28ºC. Po przyzwyczajeniu, bez szkody dla zdrowia, w normalnie ogrzewanym pomieszczeniu może być całorocznie utrzymywany w zbiorniku nieogrzewanym. Osobniki są wtedy lepiej wybarwione, odporne na choroby i żyją znacznie dłużej (ponad 3 lata). Raz w tygodniu podmieniamy około 10% wody na świeżą. Konieczna jest wydajna filtracja, która utrzymywałaby klarowną przejrzystość wody, wprawiała ją w lekki ruch i zapewniała dobre natlenienie.

 

4

Roślinność ma bardzo duży wpływ na dobrostam szczupieńczyków

Roślinność sadzimy według własnego uznania, ale ciekawym rozwiązaniem jest uprawa wyłącznie gatunków pływającej w postaci gęstych kęp (rogatek, moczarka, wywłócznik, Najas guadalupensis) lub rozłożystych egzemplarzy (np. pistia rozetkowa, limnobium gąbczaste, paprotnica rutewkowa). Koniecznie trzeba jednak zostawić wolną przestrzeń do pływania. Można także pokusić się o stworzenie zbiornika biotopowego z nasadzeniami roślin pochodzących z Madagaskaru, np. lagarosyfon madagaskarski, onowodek madagaskarski, onowodek Boivina i inne. Ryby te są bardzo żarłoczne. Zjadają wszelki mrożony i żywy pokarm (także owady wrzucone na powierzchnię wody – muszki owocowe, komary itp.). Czasami wysokobiałkowa karma płatkowa może mieć zastosowanie w ich żywieniu, ale jedynie jako dodatek.