Kiryśnik czarnoplamy (Megalechis thoracata). Chów

Para dorosłych osobników – samiec poniżej

Ryba ta należy do rodziny kiryskowatych (Callichthyidae) i dorasta w akwarium do nawet ponad 15 cm. W naturze zamieszkuje rozległe obszary północnej części Ameryki Południowej – dorzecza rzek: Amazonka, Orinoko i Paragwaj, a także przybrzeżne rzeki Gujany, Surinamu i Gujany Francuskiej oraz północnej Brazylii. Gatunek o dużej zmienności pod względem ubarwienia, a nawet kształtu w zależności od miejsca występowania.

 

Samiec – widoczny zgrubiały promień płetwy piersiowej

Dymorfizm płciowy jest widoczny u dorosłych ryb. U samców pierwszy promień płetwy piersiowej jest wyraźnie zgrubiały i pokryty drobniutkimi ząbkami, o ciemno rdzawej lub pomarańczowej barwie. U samic jest on znacznie słabiej rozwinięty i zwykle ciemno zabarwiony. Mleczaki są ponadto nieco smuklejsze (ikrzyce mają bardziej zaokrąglone partie brzuszne), a ich ogólna budowa jest mocniejsza.

 

Samica odmiany melanistycznej

W akwarium kiryśniki szczególnie lubią miejsca ocienione i różnorodne kryjówki w postaci np. rurek z PCW, glinianych lub ceramicznych, korzeni i kamiennych grot. Są to ryby towarzyskie, spokojne i pozbawione agresji wobec współmieszkańców, a ponadto wdzięczne do obserwacji, dekoracyjne, ruchliwe, odporne na choroby, łatwe w pielęgnacji i długowieczne (dożywają kilkunastu lat).

 

Kiryśniki, zwłaszcza młode osobniki doskonale nadają się do zbiornika zespołowego

Doskonale nadają się do zbiorników zespołowych. Jednak ze względu na szybki wzrost i znaczne rozmiary ciała rybom tym należy zapewnić duży zbiornik (dla dorosłej pary, co najmniej 140 l). Często nieświadomi akwaryści umieszczają je w zbyt małych akwariach. Po wyrośnięciu „sumy” niszczą rośliny podkopując je w podłożu, a przez ciągłe jego przekopywanie, przy niedostatecznej filtracji, doprowadzają do permanentnego zmętnienia wody.

 

Różnorodne kryjówki w zbiorniku z kiryśnikami są niezbędne

Jako podłoża należy używać dobrze przemytego, grubego żwiru o zaokrąglonych krawędziach (aby nie kaleczył pyska). Rośliny najlepiej jest sadzić w zwartych kępach obłożonych kamieniami lub w doniczkach. Kiryśniki preferują roślinność twardolistną, zanurzoną, o szerokich liściach (żabienice, anubiasy, kryptokoryny), a także o liściach pływających po powierzchni wody (tropikalne lilie wodne – „lotosy”) lub wystających ponad nią (paludaryjne gatunki błotne).

 

Młode osobniki zaleca się utrzymywać w grupach, starsze można nawet pojedynczo

W przypadku braku tych drugich i trzecich dobrze jest na powierzchni wody umieścić kilka egzemplarzy taksonów pływających (pistia, różdżyca, limnobium, hiacynt itp.), które tonowałyby zbyt jaskrawe oświetlenie zbiornika. Lekkie zacienienie znacząco bowiem polepsza dobrostan omawianych ryb.

 

 

 

Samica odmiany melanistycznej

Kiryśniki to ryby bardzo odporne i niezwykle plastyczne, potrafiące przystosować się zarówno do wody twardej, jak i miękkiej (optymalna: 9-12ºn), o temperaturze od 16 do 28ºC (optymalna: 23-24ºC) i odczynie tak kwaśnym, jak i zasadowym (optymalnie: pH 6,7-7,5). Bardzo ważna przy chowie tego gatunku jest dobra jakość wody – brak związków azotu.

 

Wokół pyska kiryśniki mają dwie pary wąsów

Dlatego też nieodzowna w akwarium jest wydajna filtracja mechaniczna (zmętnienia wywołane przekopywaniem dna) oraz biologiczna (neutralizacja związków azotu), która zapewniałby dobrą jakość wody. Cotygodniowe podmiany niewielkiej jej partii (10-15%) na świeżą, ale odstaną powinna być połączone ze starannym czyszczeniem dna z wszelkich resztek organicznych. (niedojedzona karma, muł, odchody), które wpływają negatywnie na samopoczucie zwłaszcza młodych ryb.

 

Kiryśniki co jakiś czas podpływają pod powierzchnię wody, aby zaczerpnąć powietrza atmosferycznego

Młode osobniki zaleca się utrzymywać w grupach, starsze można nawet pojedynczo. Ze względu na fakt, iż w naturze zamieszkują przede wszystkim wody mętne i zarośnięte, a przez to niezbyt bogate w tlen, ryby te wykształciły w toku ewolucji specyficzny sposób dodatkowego oddychania powietrzem atmosferycznym – co jakiś czas podpływają pod powierzchnię wody, aby go zaczerpnąć i połknąć. Następnie dzięki silnie unaczynionej błonie śluzowej jelita tlen przechodzi na drodze dyfuzji do krwiobiegu.

 

Kiryśniki są wszystkożerne i żarłoczne

Żywienie kiryśników nie przedstawia problemu. Są to ryby wszystkożerne (z przewagą pokarmu pochodzenia zwierzęcego) i bardzo żarłoczne. Chętnie pobierają wszelkie karmy suche, w tym również pływające oraz mrożone Najlepiej jednak rosną i dojrzewają płciowo przy karmieniu żywym pokarmem (rureczniki, doniczkowce, ochotki, kawałkowane dżdżownice, duże rozwielitki, itp.).

 

 

Kirysek karłowaty (pigmej) (Corydoras pygmaeus). Chów i rozród

Kiryski karłowate to ryby stadne, stąd w akwarium nie powinno być ich mniej niż 6 osobników

Ta iście niewielka (dorasta do 2,5-3 cm) ryba o krótkiej i zwartej budowie ciała pochodzi w wód Ameryki Południowej (poł.-zach. Brazylia – dorzecze Rio Madeira). Ubarwienie ciała jest szare (od spodu i u dołu białawe) z czarną poprzeczna pręgą, biegnącą od pyska do nasady płetwy ogonowej. Widoczna lub nie jest także druga pręga, znacznie słabiej zabarwiona, biegnąca wzdłuż dolnej krawędzi tułowia, od płetw brzusznych do odbytowej.

 

„Pigmeje” znakomicie nadają się do zbiorników małych, np. typu nano

U gatunku tego występuje mała płetwa tłuszczowa oraz dwie pary wąsików wokół otworu gębowego. Jest to ryba żyjąca w grupach, więc im więcej osobników w akwarium, tym lepiej. Można łączyć je z innymi spokojnymi rybami, np. tęczankami Wernera, małymi kąsaczowatymi, spokojnymi pielęgniczkami z AP, małymi karpiowatymi (razbory, mini-dania), mini-żyworódkami: drobniczka, drobnotka, itp.

 

Pokarm musi być dostosowany wielkością do niewielkiego otworu gębowego

Pojemność zbiornika dla 6-8 „pigmejków” może wynosić jedynie 30-40 l. W akwarium bardzo wskazane są zatopione gałęzie i liście (bukowe, dębowe, migdałecznika), kawałki drewna, niewielkie korzenie. Jako podłoże najlepiej sprawdza się drobny piasek.

 

 

 

Bogata roślinność w zbiorniku z miejscami do swobodnego pływania to podstawa dobrostanu ryb

Roślinność w zasadzie dowolna, ale doskonale sprawdzają się tu wszelkie mchy, przymocowane do korzeni. Wskazane rośliny pływające, które tonowałyby oświetlenie, co polepsza dobrostan ryb. Kiryski są wszystkożerne, ale pokarm musi być dostosowany wielkością do niewielkich otworów gębowych. Larwy ochotek lub rureczniki trzeba zatem dobrze posiekać żyletką.

 

Para kirysków – samica po lewej – samica jest zwykle bardziej wypukła w partii brzusznej i nieco większa

Woda najlepiej miękka do średnio twardej (do 13°n), o odczynie obojętnym do lekko kwaśnego (pH 6,5-6,8), o temperaturze 22-27°C (moim zdaniem nie należy utrzymywać ryb w zbyt ciepłej wodzie – u mnie kiryski doskonale radzą sobie w zbiorniku nieogrzewanym), w lekkim ruchu, co tydzień podmieniana w objętości około 20%, filtrowana i dobrze natleniona.

 

 

Samica jest większa (o około 0,5 cm), ma dłuższe płetwy brzuszne i jest bardziej wypukła w części brzusznej. W jednogatunkowym zbiorniku wielokrotnie dochodzi do tarła. Można także wychować niewielką ilość młodych. Wydajniejszy rozród przeprowadzamy w zbiorniku tarliskowym. Ryby pobudza duża podmiana wody (do 50%), wysokie jej natlenienie i obniżenie temperatury o 3-4°C. Samica może złożyć kilkadziesiąt jaj.

 

Ikra często składana jest na elementach martwych, np. obudowie filtra, szybie, jak i żywych, np. na szerokim liściu rośliny itp.

Więcej o rozrodzie kirysków można przeczytać tu:
„Kirysek pstry. Rozród”

„Pigmejki”, zwłaszcza narybek nie lubią zbyt dużego zasolenia wody (należy starannie płukać larwy solowca przed ich podaniem!). Są także wrażliwe na związki miedzi i inne substancje chemiczne stosowane, np. przy leczeniu wielu chorób ryb. Akwarysta musi zatem zachować tu daleko idącą ostrożność.

 

Kirysek pstry (Corydoras paleatus). Rozród

 

Kirysek pstry (Corydoras paleatus) należy do rodziny kiryskowatych (Callichthyidae). Rozmnażanie kirysków w warunkach akwariowych dostarcza wielu wrażeń i zadowolenia. Wycieramy je w grupach z przewagą samców, np. 2×3-4 lub 3×5-6. Nie ma tu praktycznie żadnego znaczenia jak dobierzemy skład tarlaków – jedynym kryterium wyboru jest zdrowie i dojrzałość hodowlana ryb (pełne wyrośnięcie somatyczne, dobra kondycja itp.).

Do rozmnażania kilku osobników używamy zbiornika o pojemności 30-40 l, najlepiej pozbawionego podłoża. Tarło można sprowokować poprzez równoczesne, nagłe odświeżenie, ochłodzenie i natlenienie wody. Zbiornik napełniamy zatem wodą o odczynie obojętnym (pH 7), świeżą (po 24 godzinnym odstaniu) i chłodniejszą (temperatura około 23°C), o twardości między10 a 15°n. Najlepsza jest czysta deszczówka lub woda z filtra RO, zmieszana w odpowiednich proporcjach z wodociągową. Dobrze jest obficie ją przy tym napowietrzać. Jeśli ryby nie chcą od razu przystąpić do tarła należy robić częściowe podmiany wody przez 2-4 dni, a następnie stopniowo podnieść jej temperaturę do 26ºC. Na dnie umieszczamy kilka średniej wielkości kamieni o łagodnych krawędziach oraz korzeń, np. z rosnącymi na nim krzakami mikrozorium, małą doniczkę z kępą szerokolistnych kryptokoryn lub sztuczne rośliny, które będą stanowić substrat do przyklejania ikry. Wprowadzamy roślinność pływającą, np. pistię rozetkowatą lub moczarkę argentyńską. Tarło poprzedza gonitwa po całym zbiorniku gromady samców za gotową do odbycia tarła samicą. Mleczaki ze wszystkich stron bezustannie ją opływają, starając się zmusić partnerkę do uległości. Jeden przez drugiego ustawiają się przed jej głową wzajemnie sobie przy tym przeszkadzając. W pewnym momencie najwytrwalszemu i najsilniejszemu samcowi udaje się promieniem jednej ze swoich płetw piersiowych zahaczyć o wąsiki partnerki. Stara się on w ten sposób, jak gdyby przytrzymać ją i przycisnąć do siebie. Jest to bezpośredni moment kiedy dochodzi do aktu tarła. Samica nieruchomieje i składa wtedy partię jaj (jednorazowo po 4-6 ziaren) do osobliwej kieszonki utworzonej z płetw brzusznych. Samiec w tym czasie będąc lekko wygięty wypuszcza mlecz, a ruchy płetw piersiowych i wieczek skrzelowych tarlaków ułatwiają plemnikom dostanie się do zgromadzonych w kieszonce jaj i ich zapłodnienie. Przez chwilę obie ryby zastygają w bezruchu, oddychając intensywnie. Następnie samica odpływa i w spokoju pieczołowicie przykleja ikrę (najczęściej w niewielkich pakiecikach) do twardych miejsc, którymi są zwykle ścianki akwarium, rośliny, kamienie. Niektóre gatunki kirysów przed tarłem czyszczą miejsce wybrane do przylepiania jaj, inne czynią to dopiero w trakcie tarła. W zależności od gatunku kiryski mogą złożyć od 30 do ponad 200 jaj.

Wielu akwarystów wskazuje na charakterystyczne ułożenie tarlaków w czasie tarła, przypominające kształtem literę „ T”. Po zakończonej gonitwie samica ustawia się prostopadle do boku samca tak, że jej otwór gębowy znajduje się naprzeciwko otworu płciowego partnera. Po krótkim czasie samica składa partię jaj do kieszonki, a samiec wypuszcza mleczko, które ona natychmiast połyka („pije”). Następnie nasienie przechodzi przez przewód pokarmowy i otworem analnym ikrzycy wychodzi po kilku sekundach na zewnątrz, gdzie zapładnia znajdujące się w kieszonce jaja. Zaraz potem samica odpływa, aby w odosobnieniu poprzyklejać jaja. O ile często można zaobserwować przybieranie przez tarlaki pozycji w kształcie litery „T”, o tyle połykanie przez samicę spermy jest trudne do stwierdzenia. Były co prawda robione pewne doświadczenia z błękitem metylenowym, które potwierdzałyby taki właśnie obrót rzeczy, ale niewątpliwie konieczne są dalsze, wnikliwe obserwacje nad rozrodem tych ryb. Po skończonym tarle kirysków odławiamy osobniki rodzicielskie, chociaż nie zjadają one złożonej ikry. Wodę odkażamy środkiem grzybobójczym i przez cały czas obficie ją napowietrzamy. Larwy kiryska pstrego wylęgają się średnio po około 6-7 dobach. Początkowo stronią od światłą i leżą na dnie. Po 2–3 dniach wylęg zaczyna intensywnie żerować. Wtedy wyjmujemy ze zbiornika tarliskowego wszelkie substraty, na których była złożona ikra i obniżamy poziom wody do15 cm(w przypadku odchowu sztucznego w lęgniku poziom wody zwiększamy do podanej wartości). Dość duży wylęg karmimy od razu larwami solowców, nicieniami „mikro” lub węgorkami octowymi. Można podawać również larwy oczlików i wrotki, a także roztarty grindal oraz suche, opadające na dno pokarmy gotowe dla narybku ryb jajorodnych (szczyptę karmy bierzemy w palce i dokładnie rozbełtujemy w wodzie). Po 3 dniach można skarmiać rurecznikami roztartymi na dwóch szklanych płytkach (starannie przepłukanymi!). Po 7–10 dniach wystarczy, gdy drobno posiekamy rureczniki żyletką. Dodatkowo podajemy zooplankton. Przez cały czas odchowu młodych w akwarium hodowlanym należy skrupulatnie dbać o zachowanie czystości (najlepiej codziennie oczyszczać dno z wszelkich resztek), stałe natlenienie (najlepszy jest filtr gąbkowy bez obudowy z jednoczesnym napowietrzaniem wody) i regularne podmiany wody na świeżą, odstaną. Młode osobniki po przejściu na oddychanie jelitowe muszą mieć zapewniony nieskrępowany dostęp do powierzchni wody.



Triplet tarlaków – samica
u dołu po lewej


Chwytanie się wąsikami –
samica z lewej


Po lewej samica z jajami
w torebce z płetw brzusznych


Tarlaki w pozycji, która
przypomina literę „T”


Ikra na moczarce
argentyńskiej


Narybek kiryska strego


Młode osobniki lubią czystą,
natlenioną i regularnie
podmienianą wodę


Samica szukająca miejsca
na złożenie jaj