Rozele roku 2018

Rozela białolica to jeden z najpopularniejszych gatunków średniej wielkości ptaków w polskich hodowlach – tu odmiana lutino i pastel

W dzisiejszym wpisie chciałem zwrócić Państwa uwagę na piękno różnych gatunków rozel – średniej wielkości papug australijskich. Są to ptaki bardzo atrakcyjne pod względem zarówno barwy upierzenia (wyhodowano dziesiątki odmian barwnych), ciekawych zachowań i łatwości pielęgnacji, jak również  nietrudnego zwykle rozrodu, dającego hodowcy bardzo wiele satysfakcji.

 

 

Para rozeli królewskich odmiany niebieskiej

O chowie i rozmnażaniu rozeli białolicej pisałem wcześniej tu:
„Rozela białolica. Chów i rozmnażanie”

O rozeli pomarańczowej zwanej adelajdzką pisałem wcześniej tu:
„Rozela pomarańczowa, czyli adelajdzka”

 

 

 

Rozele adelajdzkie w czasie pierzenia – samica u góry

O rozrodzie rozeli białolicej i królewskiej pisałem wcześniej we wspólnym wpisie tu:
„Rozela białolica i królewska. Rozród”

 

 

 

 

 

 

Para lęgowa rozeli królewskich

Z przodu dorodny tegoroczny młody odmiany niebieskiej

Rozele królewskie – para odmiany szekowatej

Wśród rozeli królewskich nie brakuje też mieszańców wewnątrzgatunkowych, o rozmaitej kolorystyce upierzenia

Rozela czarnogłowa, czyli barnard czarnogłowy

 

Rozele królewskie dobrze zimują w grupie

Każdy miłośnik rozel znajdzie dla siebie odpowiedni wariant barwny – tu odmiana niebieska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Para rozel królewskich z młodym (w środku) odmiany niebieskiej

 

 

 

 

 

 

 

 

Rozela królewska odmiany szekowatej

Rozele są nierzadko płochliwe i dlatego najlepiej czują się i rozmnażają w większych wolierach

Rozele to ptaki odporne na zimno i bardzo wdzięczne, choć nierzadko lęgi bardzo rozczarowują hodowcę …

 

Piękna samica rozeli adelajdzkiej w czasie pierzenia

 

 

Lilianki A.D. 2017

Piękna różowa samica odmiany rubino

Lilianka zwana także łąkówką liliową (Neopsephotus bourkii) jest cichą, spokojną, towarzyską i małą papugą australijską. Już kiedyś pisałem o tym gatunku na blogu, więc osoby zainteresowane proszę o kliknięcie na linki zamieszczone na końcu niniejszego wpisu. W tym roku (sezon 2017) lęgi lilianek zarówno u mnie, jak i u kolegów to jedno pasmo porażek. Niestety tak czasem bywa, a przyczyn niepowodzeń w rozrodzie jest zazwyczaj wiele. Każdy hodowca oczywiście stara się je eliminować, ale nie zawsze to się udaje …

 

Samiec odmiany standard

Moja obecna para lilianek odbyła w sezonie 2016 dwa udane lęgi, ale u kolegi (w sumie para wyprowadziła mu 7 dorodnych młodych). U mnie ptaki  jednak zawiodły na całej linii. Przystąpiły wprawdzie do lęgów i to nawet dwukrotnie, ale za każdym razem samica zniosła tylko 2 jaja. Były one co prawda zapłodnione, ale nie wylęgły się z nich pisklęta. Trudno dociec co było tego przyczyną. Być może coś straszyło samicę w nocy (lęgi odbywały się w dużej, obudowanej klatce ustawionej na wolnym powietrzu).

 

Odmiany barwne lilianek są dziś bardzo atrakcyjne

Prawdą natomiast jest fakt i pamiętać o tym powinien każdy hodowca, że zgrana para lęgowa (obojętnie jakiego gatunku ptaka) po przeniesieniu w inne miejsce może zachowywać się zgoła odmiennie i marnować lęgi. Niestety nie ma tu żadnej gwarancji na to, że ptaki takie będą także i u nas niezawodnie dalej wyprowadzały potomstwo. Sukces w ich rozrodzie zależy bowiem od wielu czynników, w tym zapewne od stresu jaki zwierzęta niewątpliwie przeżywają na skutek zmiany miejsca. Wielu hodowców mówi wtedy kolokwialnie, że ptaki muszą swoje odsiedzieć i nic na to zaradzić nie można …

 

Para lęgowa lilianek (samica na budce) – nie ma gwarancji, że w nowym miejscu ptaki będą się tak samo dobrze legły jak u poprzedniego właściciela

U innego z kolei kolegi samica od jego pary po zniesieniu drugiego jajka „zapadła” na nogi (obniżony poziom wapnia we krwi po zniesieniu jaja) i oczywiście cały lęg był nieudany. U drugiej znów pary samica siedziała twardo na jajach, które jednak były wszystkie niezapłodnione. I tak dwukrotnie. Tymczasem lato zleciało i nijakiego potomstwa kolega także się nie dochował. Nawet zmiany diety oraz partnerów lęgowych nie dały pożądanych rezultatów. Zwykle bowiem pełne zgranie ptaków także zabiera jakiś czas i bywa, że przystępują one do lęgu dopiero w kolejnym sezonie.

 

Lilianki lubią ciepło, ale w dobrze osłoniętej wolierze zewn. dają sobie doskonale radę

Trzeba też przyznać, że lilianki są dość wrażliwe na dłuższe spadki temperatury powietrza i słotę. Kolega w ostatniej chwili zabrał swoje ptaki do domu, gdy po jednej z nocy (koniec sierpnia) siedziały już skrzywione na dnie woliery (w pomieszczeniu ptaki odżyły). Pamiętajmy zatem, iż co prawda lilianki są odporniejsze od łąkówek (turkusowej, wspaniałej), ale tylko trochę. Woliera zewnętrzna dla nich musi być zatem dobrze osłonięta, jasna, z dostępem promieni słonecznych.

 

Lilianki to ptaki dość płochliwe

O chowie lilianek pisałem tu:

„Lilianka. Chów”

 

O rozmnażaniu zaś tu:
„Lilianka. Rozród”

 

Rozela białolica i królewska. Rozród

Para rozel królewskich – samiec z przodu

W mijającym właśnie sezonie lęgowym 2017 odchowy potomstwa u popularnych gatunków rozel – białolicej i królewskiej wypadły całkiem korzystnie (w przeciwieństwie do egzotycznej „drobnicy”, gdzie lęgi w wielu wypadkach były nieudane). Dlatego też wielu znajomych hobbystów uważa go za udany, choć i tu nie obyło się bez problemów (np. składanie niezapłodnionych jaj lub przypadki marnowania lęgów o czym poniżej).

 

 

Rozele królewskie – szeki (z prawej osobnik młody)

Mając powyższe na uwadze postanowiłem napisać kilka zdań, będących moimi spostrzeżeniami hodowlanymi w temacie rozrodu  w/w gatunków ptaków. Mam nadzieję, że okażą się one pomocne w zrozumieniu pewnych występujących tu kwestii. Wówczas, być może, lęgi staną się bardziej udane, a nasze zadowolenie z pięknego hobby wzrośnie  nieporównywalnie. Nic bowiem nie cieszy hodowcy tak, jak zdrowy i dorodny przychówek 🙂

 

Para rozeli adelajdzkich – samica po lewej

Mój kolega posiadał parę pięknych rozel pomarańczowych (Platycercus adelaidae), zwanych też adelajdzkimi [obecnie uważa się je za hybrydę (mieszańca) powstałego ze skrzyżowania rozeli królewkiej (P. elegans) i rozeli słomkowej, czyli żółtej (P. flaveolus) – w naturze znane są mieszańce pochodzące z krzyżówek pomiędzy tymi trzema gatunkami]. Niestety samica z niewiadomych przyczyn nagle padła wczesną wiosną po trzech latach pielęgnacji 🙁

 

 

Pisklęta rozeli białolicej w wieku około tygodnia

Dla osamotnionego samca hodowca dokupił wkrótce dorosłą samicę, ale rozeli królewskiej (P. elegans), gdyż akurat innej nie było. Ptaki niemal od razu przypadły sobie do gustu. Gdy tylko zawiesił budkę samica natychmiast w niej zniknęła (wyszła z niej na chwilę dopiero, gdy młode miały około dwóch tygodni). Odchowały się wówczas trzy dorodne młode. Lecz to nie koniec sukcesu, bowiem ptaki, niejako z marszu, zagniazdowały ponownie i wyprowadziły dwa młode.

 

Samiec rozeli adelajdzkiej (z prawej) wraz z trzema młodymi

A zatem pogratulowania godny duży sukces hodowlany, bo często rozele gniazdują tylko raz w roku. Inny problem to fakt, że nierzadko młode z drugiego lęgu są znacznie słabsze kondycyjnie, czasem obdarzone wadami rozwojowymi (np. wykrzywione kończyny, niemożność latania) i bywa, że wkrótce padają. Ponadto samica z reguły jest tak wymęczona lęgami, że aż serce się kraje, gdy się na nią patrzy (stąd niektórzy hodowcy pozwalają swoim ptakom tylko na jeden lęg w roku).

 

 

Pisklęta rozeli białolicej w wieku około dwóch tygodni

U drugiego z kolei znajomka zagniazdowała młoda para rozeli królewskich, lecz wszystkie z sześciu złożonych jaj były niezapłodnione. To częsty problem u wielu gatunków ptaków, którego przyczyny są złożone i nie łatwo jest je jednoznacznie wskazać. Inna za to para, tym razem rozeli białolicych, odchowała z sukcesem dwa młode, których rozwój w odstępach tygodniowych przedstawiam niniejszym na załączonych zdjęciach.

 

 

Młode rozeli białolicej w wieku około trzech tygodni

Moim zdaniem, najważniejsze w łączeniu par rozel jest umożliwienie ptakom swobodnego wyboru partnera lęgowego. Pary zestawiane przez hodowcę często marnują lęgi, choć i tu zdarzają się oczywiście zgodne i zgrane pary. Przyczynami niepowodzeń w lęgach, oprócz składania niezapłodnionych jaj, są także: zjadanie jaj lub wyrzucanie ich z budki, złe wysiadywanie jaj lub skąpe karmienie młodych, bądź porzucenie ich, wyskubywanie młodym piór i inne.

 

Para rozeli białolicych – samiec z przodu

Dużym problemem jest także znaczna płochliwość rozel, które najlepiej jest hodować w przestronnych wolierach ogrodowych, gdzie każda para ma swój oddzielny boks (oddzielone od siebie podwójną siatką, co zapobiega wzajemnemu ranieniu się). O klatkach, nawet dużych lepiej zapomnieć, chyba że mamy do czynienia z dobrze sprawdzoną już parą.

 

 

 

Samiec rozeli białolicej w ubarwieniu nominatywnym

Ponadto w grę wchodzi pewna nieprzewidywalność ptaków. Jeden znajomy hodowca chciał zaobrączkować pisklęta i uczynił to oczywiście bez problemu. Jednakże samica porzuciła młode, do budki już nie weszła i konieczny był ręczny odchów potomstwa. Podobnie zachowała się para po tym, jak hodowca ten uchylił dach budki, aby sprawdzić czy coś się już wylęgło. Nasze nerwy z powodu takich ekstremalnych zachowań ptaków są wtedy napięte do granic …

 

Para rozeli królewskich – samiec z przodu

A zatem hodując rozele trzeba być przygotowanym na szereg nieprzewidzianych zdarzeń. Rozczarowania nie są tu rzadkie i lepiej zawczasu się na nie przygotować. Rozele bowiem to kapryśne ptaki. Czasami para dobrze gniazduje i wyprowadza młode jednego roku, aby w kolejnym zupełnie dać plamę. To samo z miejscem gniazdowania – u jednego hodowcy te same ptaki będą miały owocne lęgi, a u drugiego miesiącami nie zajrzą do budki …

 

Para rozeli białolicych – samica po prawej

O chowie i rozmnażaniu rozeli białolicych pisałem tu:
„Rozela białolica”

O rozeli adelajdzkiej zaś tu:
„Rozela adelajdzka”

Łąkówka turkusowa (Neophema pulchella). Chów i rozród

5

Piękno łąkówek jest niezaprzeczalne

Te piękne, australijskie papugi zamieszkują południowo-wschodnią część kontynentu. Dorastają do 21 cm i są dość ciepłolubne – w okresie zimowania temperatura powietrza w pomieszczeniu nie powinna spadać poniżej 10°C. Jednakże odpowiednio przyzwyczajone znoszą dobrze nawet mrozy, o ile zapewni im się starannie osłoniętą wolierę, najlepiej z częścią zamkniętą (osobiście jednak tego nie polecam). Poza tym ptaki te nie znoszą przeciągów, wilgoci, hałasu i braku dostatecznej ilości światła. Samiec odmiany nominatywnej jest jaskrawiej ubarwiony – ma rozleglejszą niebiesko-turkusową część twarzową głowy, złocistozielonkawą pierś i brzuch (bywa żółtopomarańczowy) oraz bordowoszkarłatny, podłużny rysunek na bokach skrzydeł. Samica ma na spodniej stronie skrzydeł biały pas składający się z plamek (osobniki o jasnych lotkach mogą go jednak nie mieć lub mieć bardzo niewyraźny).

 

6

Specyficzny behawior sprawia, że łąkówki są preferowane przez określonych hobbystów

Łąkówki to papugi o specyficznym behawiorze. Nie mają zbyt żywego temperamentu, a przy tym są ciche i dość płochliwe. Widywałem pary, które w momencie wejścia hodowcy do pomieszczenia tłukły się po klatce jak oszalałe lub też takie, które zastygały na wiele godzin niemalże w bezruchu. Co ciekawe, mimo takiej bojaźliwości ptaki bez problemu wyprowadzały lęgi. Oczywiście nie wszystkie osobniki reagują w ten sposób, ale w większości przypadków tak właśnie jest. Bezsprzecznie jest to gatunek dla określonych hobbystów, którzy cenią sobie piękne, jaskrawe barwy, a niekoniecznie zależy im na typowo papuzim gwarze, żywiołowości i ruchliwości.

 

samiec

Samiec łąkówki turkusowej – u odmian barwnych zwraca uwagę przede wszystkim intensywniejsza i rozleglejsza partia niebieskich piór na czole i skrzydle

W okresie od połowy maja do końca września łąkówki turkusowe można utrzymywać (najlepiej dobranymi parami) w wolierze zewnętrznej. Powinna być ona jednak starannie osłonięta, aby w razie nadejścia słoty i wiatrów dobrze chronić je przed okresowym ochłodzeniem. Ptaki te nie grzeszą ruchliwością i feerią zachowań, dlatego też wielu hodowców uważa, że najlepiej czują się one i rozmnażają w pomieszczeniach zamkniętych. Klatka, najlepiej typu skrzynkowego dla pary powinna mieć rozmiary co najmniej 100 × 50 × 50 cm. Spokojne, ciche i łagodne usposobienie znakomicie je ku takiemu systemowi chowu predysponuje. Dodatkowo z łąkówkami można utrzymywać wiele gatunków astryldów, gołąbków egzotycznych, małych kuraków, a nawet papug (np. barabandy).

 

samica

Samica łąkówki turkusowej

Do rozrodu najlepsze są oczywiście pary dobrane spontanicznie (osobniki w wieku około 18 mies.), ale hodowca również może je zestawiać. Obserwowałem raz parę najwidoczniej źle dobraną, gdzie samica ustawicznie biła samca, lecz mimo to ptaki odchowywały zdrowe potomstwo. Papugi te dobrze znoszą kontrole gniazda. Budka powinna mieć wymiary 20 × 20 × 25–30 cm, z otworem o średnicy około 6 cm. Jej dno wyściełamy warstwą trocin z drzew liściastych, wymieszanych z lekko wilgotnym torfem. Samica składa zwykle 2–5 jaj (co drugi dzień), które następnie wysiaduje przez 19–20 dni. Pisklęta pokryte są białym puchem. Obrączkujemy je w 9.–10. dniu życia (obrączka nr 4). Młode opuszczają budkę po mniej więcej 30 dniach (są bardzo płochliwe) i przez dalsze dwa tygodnie dokarmia je głównie samiec. Ten ostatni może w pewnym momencie zacząć wykazywać wobec nich agresję, stąd należy być czujnym.

 

mlode

Opierzone pisklęta w wieku około 3 tygodni

W niewoli wyhodowano wiele odmian barwnym (m.in.: czerwonopierśną, czerwonobrzuchą, szekowatą, żółtą, złotożółtą, opalową, ciemnozieloną, szarozieloną, cynamonową, oliwkową, płową, rubino, lutino, niebieską, białopierśną i wiele innych). Niełatwo jest zdobyć dziś okazy dziko ubarwione, nominatywne. Wielu miłośników łąkówek poszukuje ich w zagranicznych hodowlach, ale efekty są często płonne. Ponadto na rynku wszechobecne są hybrydy łąkówki turkusowej ze wspaniałą. Do takich krzyżówek świadomy hodowca nigdy nie powinien dopuszczać. Gatunek podlega w Polsce obowiązkowi rejestracji.

 

Lilianka (Neopsephotus bourkii). Rozmnażanie

O chowie lilianek pisałem wcześniej tu:

http://www.multihobby.net/lilianka-neopsephotus-bourkii-chow/

A teraz skupiłem się na rozrodzie tego gatunku.

1

Ptaki dobrane w parę spontanicznie są najlepsze do lęgów

Choć pary może zestawiać hodowca, to oczywiście najlepiej jeśli ptaki dobiorą się w nie spontanicznie. Osobniki rodzicielskie, które nie przypadły sobie do gustu są utrapieniem dla hodowcy, pragnącego dochować się przychówku. Miesiącami potrafią tylko jeść i siedzieć osowiałe, z rzadka tylko podfruwając z jednej żerdzi na drugą. W ogóle jeśli chodzi o temperament tych ptaków, to muszę przyznać, że jest on dość mały. Dopiero para lęgowa nadaje rytm życiu lilianek i, według mnie, zawsze powinno się dążyć do posiadania takowej.

 

3_tydzien

Tygodniowe pisklęta po wyjęciu z budki

U jednego znajomego hodowcy para lęgowa lilianek zagniazdowała w bieżącym sezonie dwukrotnie. Odchowało się odpowiednio 4 i 3 młode. Doszło także do trzeciego zniesienia, ale z powodu wyjazdu opiekun zmuszony był odebrać ptakom budkę. Jego lilianki były jednak odpowiednio zimowane w dużej klatce ustawionej w przeszklonej werandzie. Temperatura powietrza wynosiła tam o kilka stopni więcej niż na dworze, ale oczywiście zabezpieczenie od wiatru i opadów było pełne.

 

4

Pisklęta w budce – najstarsze ma około tygodnia

U innego zaś hobbysty do zniesienia doszło w budce w wolierze zewnętrznej. Samica niosła komplety jaj i siedziała na nich bardzo wytrwale, ale niestety w ostatniej fazie lęgu jakiś czynnik powodował zamieranie zarodków. Początkowo myśleliśmy, że coś samicę płoszy w nocy, ale ostatecznie uznaliśmy jednak, że bardziej przyczynia się do tego jakiś defekt genetyczny. Przy okazji zaobserwowaliśmy jak dużo zależy od dobrego samca, który przez cały czas troskliwie karmił inkubującą jaja partnerkę. Ta bowiem nie wychodziła z budki przez niemal miesiąc …

 

6

Feeria barw w gnieździe – najstarsze młode ma 20 dni

Najlepsza dla lilianek jest budka o wymiarach 17–20 × 17–20 × 25– 30 cm z otworem wejściowym o średnicy 5–6 cm. Na dno dajemy cienką warstwę trocin (z drzew liściastych) z niewielkim dodatkiem torfu. W jednym zniesieniu jest zwykle 3-6 jaj. Samica składa je co drugi dzień i wysiaduje sama przez 18–19 dni. Także pisklęta początkowo karmi sama, lecz jej partner karmi z kolei ją. Młode opuszczają gniazdo po mniej więcej miesiącu (są wtedy płochliwe) i jeszcze przez 2–3 tygodnie są dokarmiane przez samca. Czasami najsłabsze młode zostaje w gnieździe dłużej, nawet ponad 6 tygodni.

 

8

Około 18 dniowe młode odmiany lutino

Przeprowadzając rozród w klatce należy wybrać zapewnić odpowiednią jej wielkość (długość około 120 cm). Głównie chodzi o to, że młode po wyjściu z gniazda muszą mieć wystarczającą przestrzeń do życia. Nie można ich bowiem jeszcze oddzielić, bo same nie jedzą (karmi je samiec). Przy okazji warto pamiętać, aby postawić im otwarte naczynie z wodą, bo nie każdy osobnik od razu umie korzystać z poidła. Jest to ważne zwłaszcza w czasie upałów, które w mijającym sezonie dały się mocno ptakom we znaki.

 

9

Piękny zestaw dorosłych młodych – najstarsze w wieku około 20 dni

I jeszcze moja jedna rada – obrączkujmy młode (obrączka o średnicy 4,0 mm). Po kilku tygodniach mniej wprawni hodowcy mogą bowiem mieć trudności w odróżnieniu ich od samicy matki 🙂 Lilianki są odporniejsze na niesprzyjające warunki środowiskowe od blisko z nimi spokrewnionych łąkówek. Są też mniej płochliwe. Nie są to jednak ptaki żywiołowe i ruchliwe. Mimo to mają swój osobliwy urok, a sukcesy w ich rozmnażaniu dostarczają hodowcy zawsze dużo radości, czego niniejszym wszystkim życzę.

7

Takie trzytygodniowe młode pięknie się już wybarwia

 

Rozela pomarańczowa (Platycercus adelaidae), zwana adelajdzką

4

Młody samiec

Dzikie populacje rozeli pomarańczowej żyją wokół miasta Adelajda, będącego stolicą Południowej Australii. Początkowo sądzono, że jest to odrębny gatunek, potem że to podgatunek rozeli królewskiej (Platycercus elegans). Dziś jednak uważa się tę średniej wielkości papugę (do 36 cm) raczej za hybrydę (mieszańca) powstałego ze skrzyżowania rozeli królewkiej (P. elegans) i rozeli słomkowej, czyli żółtej (P. flaveolus). W naturze czasami dochodzi do krzyżówek pomiędzy tymi trzema rozelami.

 

 

7

Młoda samic

Aspekty chowu i rozmnażania są takie same, jak w przypadku rozeli królewskiej, o której niebawem napisze na blogu. Rozela pomarańczowa, zwana przez hodowców potocznie „adelajdą” ma piękne, pastelowe ubarwienie. Jest to ptak odporny na zimno i doskonale czuje się w dużych, zadaszonych wolierach zewnętrznych z dobudowaną częścią zamkniętą (zimowanie).

 

 

Samiec jest nieco większy, ma większa głowę, dziób i barki. Sukces w rozmnażaniu zależy od dobrego dobrania się pary rodzicielskiej, którą należy utrzymywać oddzielnie od innych ptaków. W budce o wymiarach 25x25x50-60 i średnicy otworu wejściowego 8-9 cm, samica składa 4-8 jaj, które wysiaduje przez 20-21 dni. Młode opuszczają budkę po 5-6 yugodniach i przez dalsze 3-4 tygodnie są dokarmiane przez rodziców. Obrączka o średnicy 6 mm.

6

Para – samiec z prawej

 

Rozela białolica (Platycercus eximius). Chów i rozmnażanie

11

Para rozel białolicych – samica z prawej

Ta pochodząca z południowo-wschodniej części Australii i Tasmanii (występują tam 3 podgatunki), średniej wielkości papuga (dorasta do 33 cm) jest bardzo popularna w polskich hodowlach. Odznacza się dużą odpornością na zimno i choroby. Rozele mogą być utrzymywane całorocznie w wolierze zewnętrznej, o ile będą miały zapewnione zadaszone pomieszczenie i żerdzie o dużej średnicy. W niewoli dożywają kilkunastu lat.

 

10

Samica mutacji czerwonej cynamonowej

Dymorfizm płciowy u dorosłych osobników jest dość wyraźny; u młodych – pewne ustalenie płci jest często trudne. Intensywniej ubarwiony samiec (zwłaszcza biel polików i czerwień głowy, która u samicy jest często wyraźnie bledsza) jest nieznacznie większy (także głowa i dziób). Wokół oczu samica może mieć jaśniejsze, zielonkawe piórka. Młode samice często mają na spodniej stronie skrzydła jasne pasmo.

 

Rozele jedzą wszelkie ziarna: słonecznik, proso, kanar, owies, pszenica, śruta kukurydziana, nasiona traw itp., zieleninę: mniszek lekarski, gwiazdnice pospolitą oraz rozmaite warzywa i owoce (w tym jarzębina). Koniecznie dostarczamy tez gałązek wierzbowych i brzozowych. W okresie odchowu młodych podajemy dodatkowo mieszankę jajeczną i skiełkowane ziarno.

8

Ta sama samica co powyżej en face

 

Dla pary klatka powinna mieć  wymiary, co najmniej 150x80x100 cm, ale najlepiej ptaki te czują się w wolierach (min. 2x2x1 m. Najlepiej utrzymywać je dobranymi parami. Rozelom nie przeszkadza towarzystwo innych papug, w tym falistych, nimf czy świergotek, o ile mają one zapewnioną odpowiednio dużą wolierę. Widywałem je razem z gołąbkami egzotycznymi, odporniejszymi alstryldami (ryżowce) oraz kurakami (przepiórki, małe kury). Ptaki te niszczą rośliny, ale nie ruszają drewnianych części woliery.

 

5

Samiec mutcji czerwonej

Do rozrodu powinny przystępować ptaki, co najmniej 1,5 roczne, a najlepiej dwuletnie. Para musi być dobrze dobrana. Najlepiej jeśli w grupie 5-6 dorosłych, niespokrewnionych ze sobą osobników dobierze się ona samoistnie. Budka dla rozeli powinna mieć wymiary 25x25x40-50 cm, o średnicy otworu 8-9 cm. Wyściełamy ją 2-2,5 cm warstwą trocin (drzewa liściaste) zmieszanych z torfem lub ziemią próchniczną.

 

Samica składa jaja co dwa dni. W sumie może ich znieść nawet 8-9 (zwykle 4-5). Wysiaduje je sama przez 19-21 dni (czasami nawet 24 dni). Zwykle rozpoczyna inkubację po zniesieniu trzeciego jaja. Pisklęta pokryte są puchem. W okresie lęgowym dorosłym podajemy dodatkowo mieszankę jajeczną i skiełkowane ziarno zbóż. Młode przebywają w gnieździe przez ponad miesiąc, a po jego opuszczeniu są karmione przez samca przez kolejne 3 tygodnie. Rozele białolice gniazdują dwa razy w roku.

3

Dobrze widać różnicę płci – samiec z lewej

Znane są przepiękne odmiany barwne: czerwona, cynamonowa, lutino, cynamonowa, pastelowa i inne. Utrzymywane pojedynczo dość dobrze się oswajają.

1

Z przodu samiec odmiany nominalnej

12

Pierwszy odchowany przeze mnie młodziak (późne lata 90-te)

 

Lilianka (Neopsephotus bourkii). Chów

be4

Lilianki to papugi bardzo spokojne, towarzyskie i relatywnie ciche

Ta niewielka (dorasta do około 22 cm długości), australijska (zachodnia, środkowa i częściowo południowa część kontynentu) papuga nazywana jest czasem łąkówką liliową, a potocznie hodowcy mówią na nią „borka”. Nie jest zbyt pospolita w wolierach i klatkach polskich hodowców, ale powstające mutacje barwne są iście przepiękne (np. płowa, fioletowa, kobaltowa, izabelowata, ino, szekowata, rubino, lutino, opalowa – różowa, opalowa – żółta, pastelowa. Niektóre z mutacji są sprzężone z płcią itp.). Ubarwienie dzikie nie jest może zbyt atrakcyjne, ale na swój sposób także ciekawe.

Szczególną uwagę, oprócz pastelowych kolorów, zwraca niezwykle łagodne usposobienie ptaka. Papugi te można trzymać w towarzystwie wielu spokojnych gatunków, m.in. łąkówek, egzotycznych, małych gołąbków, większości astryldów, małych kuraków itp.  Lilianki nie niszczą zupełnie klatek (tzn. nie objadają drewnianych jej części), ani wystroju woliery (roślinność). 

be2

Odmiana lutino i nominalna

Lilianki są umiarkowanie ciepłolubne, ale bez problemu można je utrzymywać w wolierach zewnętrznych od kwietnia do października. Niektórzy hodowcy, posiadający dobrze osłonięte woliery zewnętrzne decydują się na całoroczny w nich chów. Ja jednak radzę, aby na okres zimy przenosić ptaki do pomieszczenia, w którym temperatura powietrza nie spada poniżej 10°C. Jest to papuga bardzo spokojna, relatywnie cicha (wydająca przyjemny dla ludzkiego ucha dźwięk) i dość odporna. To sprawia, że całkiem dobrze nadaje się do chowu klatkowego. Dla pary klatka powinna mieć wymiary, co najmniej: 120x60x80 cm. 

Dymorfizm płciowy jest dość słabo zaznaczony, ale u dorosłych osobników raczej nie ma większych problemów z ustaleniem płci. Samica ma mniejszą, bardziej okrągłą głowę i sama jest delikatniejszej budowy. Ubarwienie samca odmiany nominalnej jest nieco intensywniejsze (zwłaszcza partie zabarwione na różowo, które są również trochę rozleglejsze), a ponadto ma on niebieski (granatowy) pasek na czole (powyżej nasady dzioba). Bywa jednak, że i samica ma ich śladowe ilości. Na spodniej stronie jej lotek widnieje znacznie bardziej wyraźny jasny pas. 

be3

Mutacja lutino

W żywieniu lilianek stosujemy mieszanki ziaren dla łąkówek z dodatkiem mieszanki dla amadyn, kanarków i ptaków dzikich. Należy zwracać uwagę, aby nie było w niej zbyt dużo nasion roślin oleistych. Oprócz tego podajemy oczywiście wszelkie warzywa i owoce oraz zieleninę: mniszek lekarski, gwiazdnica pospolita tasznik pospolity, babka pospolita, kiełki nasion itp. Znam hodowcę, który w okresie zimowym podaje swoim ptakom: oregano, tymianek, sałaty odmianowe, roszpunkę i rukolę.

8

Młoda samiczka odmiany nominalnej

Nimfa (Nymphicus hollandicus)

Nimfa (Nymphicus hollandicus) należy do rodziny kakadu (Cacatuidae) i dorasta do około 32 cm. Zamieszkuje niemal całą Australię. Jest tam pospolita i prowadzi wędrowny tryb życia. Również w polskich hodowlach jest to jeden z najpopularniejszych gatunków średnich papug. Dlaczego?

Nimfy najlepiej jest utrzymywać w ogrodowej wolierze. Są bardzo odporne. Doskonale znoszą nawet duże mrozy, ale powinny mieć wówczas do dyspozycji zadaszone pomieszczenie lub przynajmniej dobrze osłoniętą od wiatru i opadów wolierę (np. płytami z pleksiglasu). Niemniej najlepiej jest zimować ptaki w pomieszczeniu z dodatnią temperaturą powietrza, co z jednej strony polepsza ich dobrostan (brak odmrożeń palców), a z drugiej ułatwia hodowcy ich pielęgnację (niezamarzająca woda w naczyniu). W przypadku hodowli klatkowej należy użyć klatki o wymiarach, co najmniej 120x60x60 cm dla jednej pary.

Dymorfizm płciowy jest wyraźnie zaznaczony u dorosłych osobników odmiany nominalnej. U samca plamka na policzku jest intensywnie pomarańczowa (u samicy bardziej blada), czubek (jest też dłuższy), część twarzowa głowy oraz podgardle są żywo żółte (u samicy znacznie bledsze – szaro-żółtawe), spodnie powierzchnie piór podogonowych i sterówek są jednolicie szare (u samicy i młodych osobników są prążkowane, żółtawo-szare), na spodniej stronie lotek widnieje jednolity biało-żółtawy, owalny rysunek (u samicy, a także młodych osobników ma on charakter plamisty). Niektóre powyższe różnice w płci mogą nie być adekwatne u poszczególnych odmian barwnych. Rozmnażanie nimf w niewoli nie nastręcza wielu trudności, o ile ptaki są dobrze dobrane. Najlepiej jeśli para dobierze się spontanicznie spośród grupy młodych, ale już dorosłych osobników. Zestawianie par przez hodowcę czasami nie przynosi pozytywnych rezultatów, jednak generalnie w przypadku omawianego gatunku akceptacja partnera następuje dość szybko. Pierwsze lęgi nimfy powinny odbywać w wieku 1,5 roku. Dobrane pary najlepiej jest trzymać oddzielnie, co przekłada się na dobre wyniki hodowlane oraz znane jest pochodzenie potomstwa. Budka (najlepiej z wydrążonego pnia lub deseczek z drzew liściastych) o wymiarach: 25x25x30-35 cm, z wydrążoną w dnie niecką, kawałkiem siateczki lub szczebelkami drabinki z boku (ułatwia to wchodzenie i wychodzenie ptakom) i otworze wejściowym o średnicy7 cmpowinna być wysypana drobnymi wiórkami i trocinami drzew liściastych. Samica składa codziennie jedno jajo, a w sumie może ich być 4-7. Oboje rodzice wysiadują jaja przez około 20 dni (w nocy siedzi samica lub oba ptaki). Pisklęta wykluwają się ślepe, niedołężne i pokryte puchem. Opuszczają gniazdo po 4-5 tygodniach i jeszcze poza nim są dokarmiane przez samca. Ptakom pozwalamy najlepiej 2, a wyjątkowo 3 lęgi w roku.
Wyhodowanio dziesiątki odmian barwnych, m.in. białą albinotyczną, szekowatą, srebrną, perłowa, lutino, cynamonową, żółtolicą, białogłową, platynową i inne. Niektóre z mutacji są sprzężone z płcią, jak np. perłowa.



Dobrane pary najlepiej
jest trzymać oddzielnie


Po prawej samiec


Nimfy znakomicie
chowają się w grupach


Z przodu samiec


Pierwsze lęgi nimfy
powinny odbywać
w wieku 1,5 roku.


Nimfy są bardzo odporne
i dobrze znoszą nawet duże mrozy

  

Świergotka seledynowa. Pisklę

Świergotka seledynowa – rozwój pisklęcia od 23 do 35 dnia życia. Przedstawiam kolejną serię zdjęć pozwalająca na prześledzenie wzrostu i rozwoju pisklęcia do chwili opuszczenia przez niego gniazda (budki).

Po wyfrunięciu piskląt z gniazda trzeba zachować czujność, ponieważ są one bardzo płochliwe. Potrafią dotkliwie porozbijać się o siatkę i elementy wnętrza klatki/woliery. Dlatego też należy zachowywać się spokojnie (nie robić gwałtownych ruchów, nie hałasować itp.) i nie dokonywać żadnych zmian w wystroju pomieszczeń hodowlanych itp.

Tu zamieściłem zdjęcia rozwoju pisklęcia od 3 do 23 dnia życia http://www.multihobby.net/?p=140

Więcej o chowie i rozmnażaniu świergotki seledynowej pisałem wcześniej tu: http://www.multihobby.net/?p=135



Pisklę w wieku 23 dni


Pisklę w wieku 27 dni


Pisklę w wieku 30 dni
Ryc. 10.dzien.35.2012

Pisklę w wieku 35 dni

Świergotka seledynowa (Psephotus haematonotus). Lęgi

Świergotka seledynowa – rozwój pisklęcia do 20 dnia życia, cz. I. Wykonałem serię zdjęć celem przybliżenia Państwu wzrostu i rozwoju pisklęcia tego jednego z najpospolitszych w naszych hodowlach gatunków średnich papug rodem z Australii. Więcej o chowie i rozmnażaniu świergotki seledynowej pisałem wcześniej tu: http://www.multihobby.net/?p=135

Polecam ten gatunek każdemu kto chciałby zacząć rozmnażać większe od papużki falistej (czytaj tu: http://www.multihobby.net/?p=130) gatunki średnich papug i jednocześnie ceni sobie (w przeciwieństwie np. do nimfy) piękne barwy oraz znacznie przyjemniejsze dla ucha dźwięki wydawane przez ptaki. Niewątpliwą zaletą świergotki seledynowej jest jej duża odporność na choroby i warunki środowiskowe oraz względna łatwość rozmnażania, które podobnie jak u większości ptaków ozdobnych zależy głównie od właściwego dobrania się pary hodowlanej. Dlatego też polecam swobodny wybór partnera lęgowego poprzez umieszczenie we wspólnej wolierze kilku lub kilkunastu dojrzałych rozpłodowo, młodych osobników. Dobrane pary zaś radzę oddzielić i trzymać osobno, co przyniesie sukces hodowlany i zadowolenie.





Pisklę w wieku
3 dni


Pisklę w wieku
7 dni


Pisklę w wieku
9 dni


Pisklę w wieku
13 dni


Pisklę w wieku
16 dni


Pisklę w wieku
20 dni

Świergotka seledynowa (Psephotus haematonotus)

 

Świergotka seledynowa (Psephotus haematonotus) pochodzi z południowo-wschodniej Australii. Jest to papuga średniej wielkości (dorasta do 28 cm), bardzo popularna w hodowlach, łatwa w pielęgnacji, wdzięczna i odporna na niskie temperatury powietrza. Jej rozród jest łatwy, ale warto pamiętać o kilku zasadach. Dymorfizm płciowy jest wyraźnie zaznaczony. Świergotki przystępują do lęgów zwykle dwa razy w roku, ale bywa, że tylko raz lub nawet trzy razy. Zdarza się, że jednego roku wyprowadzają po kilka młodych, a drugiego nagle, nie wiedzieć czemu zaczynają się pierzyć, składają jaja niezapłodnione i ogólnie wszystko idzie im jak po grudzie. Taka właśnie sytuacja wystąpiła w tym roku z moją parą odmiany „rubino”. W zeszłym roku ptaki miały u kolegi w wolierze dwa lęgi po 4 i 5 młodych. W tym roku zaczęło się jednak od niepowodzeń. Już w maju ptaki się całkowicie rozpierzyły, potem zniosły jaja niezapłodnione. Para została przeniesiona do dużej klatki na wolnym powietrzu. Początkowo ptaki wykazywały znaczną płochliwość, lecz jest to normalne w przypadku przenoszenia ich z woliery do klatki. Przez lato dokończyły pierzenie i pod sam koniec lipca samica zniosła 6 jaj, które sumiennie wysiadywała (to gatunek bardzo dobrze wysiadujący jaja i troskliwy wobec młodych). Niestety 5 jaj było czystych i tylko z jednego wykluło się zdrowe pisklę.

Każdą dobraną parę najlepiej jest trzymać oddzielnie. Do lęgów najlepiej użyć solidnej budki o wymiarach Hodowca powinien umieścić w wolierze lub klatce budkę lęgową o wymiarach 25x25x30 cm z otworem wejściowym o średnicy 6 cm. Dno wykładamy trocinami zmieszanymi z torfem lub odrobiną ziemi próchnicznej. Samica może znieść 8 jaj (zazwyczaj jest ich 5-6), które wysiaduje zwykle przez 20-22 dni. Przestrzegam hodowców przed niecierpliwością. Niejednokrotnie bowiem rozbijają oni jaja w przeświadczeniu, że na pewno są nie zapłodnione lub z zamarłymi zarodkami, gdyż jest już dawno po terminie wylęgu. Tymczasem niekoniecznie. Zawsze należy liczyć czas wylęgu piskląt od zniesienia ostatniego jaja, a nie od trzeciego czy czwartego. Do tego należy dodać jeszcze 2-3 dni, gdyż warunki środowiskowe mają wpływ na długość okresu inkubacji (u świergotki może on przedłużyć się do 24 dni). Samica sama karmi pisklęta przez około 2 tygodnie, a potem dołącza się samiec. Młode opuszczają budkę po 30-35 dniach i jeszcze przez 2 tygodnie są dokarmiane przez rodziców. Gdy tylko zaczną same jeść należy je oddzielić, gdyż samiec zaczyna bić samczyki.



Samczyk odmiany
„opal”



Para świergotek
odmiany „rubino”



Dorodny samiec
odmiany „rubino”



Samica



Obskubywanie marchwii



Liczniejszy lęg
zawsze cieszy
najbardziej

Papużka falista (Melopsittiacus undulatus)

 

Papużka falista (Melopsittiacus undulatus) to jeden z najpopularniejszych, najodporniejszych i najtańszych ptaków utrzymywanych przez człowieka. Pochodzi z Australii, gdzie w naturze tworzy ogromne stada na obszarze całego kontynentu z wyjątkiem jego krańców i terenów gęsto zaludnionych. Gatunek społeczny, stadny, ruchliwy i ciekawski, dorastający do około 18 cm długości (standardy nawet do 25 cm). Na udane lęgi największy wpływ ma właściwy dobór partnera płciowego. Ptaki zestawiane „na siłę” w systemie klatkowym także odbywają lęgi, ale już nie tak intensywnie i często z o wiele gorszym skutkiem niż ich pobratymcy, którzy mieli możliwość swobodnego dobrania się w pary, np. w dużej klatce lub wolierze. Grupa młodych, ale w pełni dojrzałych rozpłodowo (min. 9-10 miesięcznych) i niespokrewnionych ze sobą osobników to najlepsza droga do osiągnięcia sukcesu hodowlanego. Dorosły samiec charakteryzuje się intensywnie niebieską lub fioletową woskówką, podczas gdy u samicy jest ona koloru szarego, brązowego lub szarożółtego. Nie u wszystkich odmian (zwłaszcza jasnych) jest to jednak regułą. U młodych osobników woskówka ma barwę niebieskawobiałą, białoróżową lub fioletowobiałą, przy czym u samczyków jest ona jednobarwna, natomiast u samiczek otwory nosowe otoczone są białożółtą obwódką.

Do lęgów najlepsze są budki z otwieranym daszkiem o wymiarach 15×15×20-25 cm (pionowa) lub 15×20×15 cm (pozioma) i otworem o średnicy około5 cm. Hodując ptaki w wolierze, należy pamiętać, że liczba budek lęgowych powinna przewyższać liczbę par ptaków (zazwyczaj stosuje się zasadę, że na każde dwie pary przeznacza się trzy budki). Budki powinny być od siebie oddzielone np. kawałkami sklejki lub tak rozmieszczone w wolierze, aby otwory wlotowe jednej wychodziły na boczną ściankę kolejnej. Pozwoli to uniknąć wzajemnego przeszkadzania sobie w lęgach. Także nadliczbowe – luźne samice (w przeciwieństwie do samców) są niebezpieczne i mogą, choć rzadko, niszczyć lęgi dobranym parom. Dno budki powinno być odpowiednio wyprofilowane, aby tworzyło niewielkie miseczkowate zagłębienie, które zapobiegnie turlaniu się jaj. Na dno budki pozbawionej wgłębienia należy wsypać w równych częściach: trociny, torf oraz gliniastą ziemię – samica sama uformuje nieckę. Zwykle po 7-10 dniach od pierwszej kopulacji samica składa pierwsze, białe jajo, a kolejne co drugi dzień. W sumie może ich być nawet ponad 10 (średnio 5-6). Najczęściej po zniesieniu pierwszego samica rozpoczyna samotne wysiadywanie (niektóre samce mogą na krótko zastępować w tej czynności swoje partnerki), które trwa 17-18 dni. W jej części brzusznej tworzy się tzw. plama lęgowa, czyli pozbawiony upierzenia i mocno przekrwiony obszar skóry, dzięki któremu zapewniona jest temperatura niezbędna do prawidłowego rozwoju zarodków – 35,8-36,6°C. Samica wielokrotnie obraca jaja, zmieniając ich położenie, co zapobiega przyklejeniu się błon jajowych do skorupki i wyrównuje temperaturę inkubacji. Ósmego dnia jajo można prześwietlić w celu ewentualnego usunięcia nie zalężonych. Te ostatnie samica z reguły sama wyrzuca z gniazda lub rozbija. W tym czasie samiec pieczołowicie karmi partnerkę, strzegąc wejścia do gniazda.

Pisklęta wykluwają się sukcesywnie (za pomocą guza rogowego zlokalizowanego w górnej części dzioba), nagie, ślepe i bezradne (gniazdowniki), ważą 1-1,5 g. Żołądek gruczołowy samicy produkuje w tym czasie tzw. mleczko – wysokobiałkową, serowatą wydzielinę, która stanowi bardzo wartościowy pokarm w pierwszych dniach życia. Zwykle po kilku dniach samiec czynnie włącza się w wychowywanie młodych (wtedy podstawą ich żywienia staje się rozmiękczone w wolu ziarno oraz wszelkie dodatki). Pisklęta obrączkujemy w wieku 6-7 dni, używając obrączek nr. 4. Czynność tę najlepiej połączyć z pierwszym gruntownym sprzątaniem budki i wyścieleniem jej świeżymi trocinami. Od tej pory gniazdo czyścimy regularnie co 5-6 dni. Po mniej więcej 10 dniach młode zaczynają widzieć. Gniazdo opuszczają po około miesiącu i są dalej przez około 10-14 dni dokarmiane głównie przez samca. Przedstawiam Państwu rozwój piskląt od wyklucia do usamodzielnienia się. Można dzięki temu prześledzić ich wzrost, co jest bardzo ciekawe i pouczające.



Pisklęta w wieku
1-2 dni



Pisklęta w wieku
5-6 dni (najstarsze)



Pisklęta w wieku
8-9 dni



Pisklęta w wieku
10-11 dni



Pisklęta w wieku
12-13 dni



Pisklęta w wieku
15-16 dni



Pisklęta w wieku
17-18 dni



Pisklęta w wieku
19-20 dni



Pisklęta w wieku
22-23 dni



Pisklęta w wieku
25-26 dni



Pisklęta w wieku
28-29 dni



Pisklęta w wieku
31-32 dni



Pisklęta w wieku
33-34 dni