Mewka japońska (Lonchura striata f. domestica)

Mewki japońskie (Lonchura striata f. domestica) to ptaki jedyne w swoim rodzaju. Nie występują w naturze. Powstały w Chinach, jako efekt sztucznej selekcji i krzyżowania (hybrydyzacji) kilku gatunków i podgatunków astryldów z rodzaju Lonchura (mniszki, m.in. od mniszki białorzystnej – L. striata), a ich hodowlę udoskonalono w Japonii, skąd zostały następnie sprowadzone do Europy. Są osobliwe pod względem stosunku do człowieka, którego po prostu lubią. Pisklęta można wielokrotnie w obecności rodziców przekładać do innych gniazd, dotykać, oceniać jak rosną itp. Mewki są bardzo towarzyskie, łagodne i przez wielu ludzi uważane za prawdziwy symbol pokoju. Zeberki i mewki przystępują do rozrodu w każdej porze roku, jednak ze względu na zdrowie ptaków, nie należy dopuszczać do więcej niż 3 lęgów w roku. Po kilkudniowym okresie budowy gniazda i parzenia się samica składa (codziennie po jednym) od 3 do 9 białych jajeczek. Ptaki wysiadują je na zmianę przez 11-13 dni. Pisklęta wylęgają się nagie, ślepe i niedołężne (gniazdowniki). Dobra para potrafi jednorazowo odchować 5-6 młodych (średnio 3-4 sztuki). Po około trzech tygodniach młode opuszczają gniazdo, jednak jeszcze przez dalsze dwa są dokarmiane przez rodziców poza nim. Po 5-6 tygodniach życia podloty rozpoczynają pierzenie. Mewki japońskie od lat wykorzystywane są jako mamki do odchowu trudniej rozmnażających się gatunków astryldów. Coraz częściej jednak podkładanie im obcych jaj lub piskląt jest piętnowane przez miłośników ptaków, jako zachowanie nieetyczne. Wiadomo bowiem, że młodzież odchowana pod przybranymi rodzicami praktycznie nie nadaje się potem do naturalnych lęgów. Ponadto mewki są często nosicielami bakterii i pasożytów (m.in. Campylobacter, Giardia, Atoxoplasma, Cochlosoma i inne), na które same nie chorują (są odporne), lecz niestety karmiąc młode astryldy zakażają je nimi. Wówczas często dochodzi u wykarmionych przez nie obcych piskląt do rozwinięcia się chorób i upadków.



Mewki nie występują
w naturze



Kilkudniowe pisklęta



Samczyk karmiący młode



Samiczka karmiąca młode

Aterynka madagaskarska (Bedotia geayi). Chów

Aterynka (bedocja) madagaskarska (Bedotia geayi). Chów. W warunkach naturalnych zasiedla wody Madagaskaru. W naturze dorasta do 15 cm długości. Ryba łagodna i towarzyska, dość aktywna, mało płochliwa. Przebywa głównie w powierzchniowej i środkowej warstwie wody. Ma tendencję do wyskakiwania z akwarium (szczelne przykrycie). Najlepiej czuje się i prezentuje w liczniejszej grupie złożonej z 8-12 osobników z przewagą samców, np. 2×4. Wówczas pojemność zbiornika (możliwie długi i niezbyt wysoki) powinna wynosić 120-150 l. Preferuje wodę twardą (20-30ºn), o dużej zawartości substancji mineralnych, odczyn obojętny do lekko zasadowego (pH 7-7,5) i temperaturę na poziomie 23-24ºC. Zbiornik obsadzamy zwykle po bokach i z tyłu pozostawiając nieco wolnej przestrzeni dla swobodnego pływania. Ryba nie lubi zbyt intensywnego oświetlenia (wówczas jej barwy stają się wyblakłe). Bardzo wskazane jest zatem umieszczenie na powierzchni wody kilku egzemplarzy rozłożystych paproci lub gatunków o luźno zwisających i rozbudowanych systemach korzeniowych (np. pistia rozetkowa). Także bezpośrednie, silne działanie promieni słonecznych jest niekorzystnie. Barwy ryb są najlepiej wyeksponowane przy ciemnym podłożu. Wskazane jest filtrowanie wody i lekkie jej przewietrzanie (zwłaszcza w czasie upałów) oraz regularne podmiany (10-15%). Wskazany dodatek soli kuchennej niejodowanej w ilości 1 łyżka stołowa na 20-30 l. Aterynki są wszystkożerne, ale w ich diecie nie powinno zabraknąć żywych owadów (muszki owocowe, muchówki, komary itp.). Wskazany dodatek karmy roślinnej w postaci parzonych liści szpinaku, mniszka lub sałaty (z uprawy ekologicznej).



Para tarlaków
samiec u dołu



Samica po lewej



Wskazane niezbyt silne
oświetlenie



Wskazane ciemne podłoże

Ryby w oczku wodnym. Zimowanie

Aby ryby w oczku wodnym mogły bez problemu przeżyć w nim zimę, musi być spełnionych kilka warunków. Najważniejszym z nich jest odpowiednia głębokość zbiornika. Powinna ona wynosić, co najmniej 100, a najlepiej 120 cm. Wówczas przy założeniu, że oczko zostało wcześniej dobrze oczyszczone z zalegającej w nim materii organicznej (liście, muł, itp.), ryby są zdrowe, a ich obsada niska, można zimować nawet bez użycia napowietrzacza. W praktyce jednak nasze oczka są nagminnie przerybiane i nierzadko zbyt płytkie. W takich wypadkach konieczne jest napowietrzanie wody w czasie zimy, a gdy głębokość zbiornika nie przekracza 80 cm ryby należy odłowić i przenieść na zimowanie do pomieszczenia z dodatnią temperaturą powietrza (garaż, piwnica, strych itp.). Oczywiście nie z każdego oczka ryby da się wyłowić. Odłowu powinno się dokonywać jesienią, gdy temperatura wody spadnie do około 10°C. Najlepiej do zimowania ryb poza oczkiem nadaje się duże akwarium, ale równie dobrze może to być duża balia lub stara wanna. Należy pamiętać o ich szczelnym przykryciu, jako że ryby często wyskakują z wody. Podczas zimowania rybom należy zapewnić dobre filtrowanie wody (wystarcza wewnętrzny filtr gąbkowy) z jednoczesnym jej napowietrzaniem, kilka godzin światła dziennie i odrobinę żywego (larwy ochotki, rureczniki itp.) lub mrożonego pokarmu podawanego 1-2 razy w tygodniu. Gatunki żerujące w zimie, np. okonie, płocie można karmić częściej, ale wówczas oprócz napowietrzania konieczne są regularne, cotygodniowe podmiany 15-20% objętości wody na świeżą, zawsze odstaną przez co najmniej dobę.



Karpie koi w akwarium
zimnownym


Akwarium zawsze
szczelnie przykrywamy


Prawidłowo działający
napowietrzacz w oczku


Ryby odławiamy przy
temperaturze wody ok. 10°C


Napowietrzacz w przeręblu
ze styropianu

Danio pręgowany (Brachydanio rerio)

Danio pręgowany (Brachydanio rerio) to jedna z najpopularniejszych ryb utrzymywanych w domowych akwariach. W naturze zasiedla wody Azji: Indie, Pakistan, Nepal, Bangladesz i Myamar. Do tarła najlepiej używać kompletów tarlaków składających się z samicy i 2 samców. Zbyt duża liczba samców wpływa ujemnie na kondycję samicy i może doprowadzić do zagonienia młodej ikrzycy. Jeśli jednak mleczaków będzie zbyt mało, to niektóre samice mogą zostać nie do końca wytarte lub też odsetek nie zapłodnionej ikry może być większy. Na 7-10 dni przed planowanym tarłem osobniki rodzicielskie dobrze jest rozdzielić według płci i obficiej karmić żywym pokarmem (larwy komarów, ochotki i wodzienia, rureczniki, zooplankton). Chociaż udany rozród możliwy jest również w wodzie twardej (nawet powyżej 20°n), to jednak najlepsze wyniki uzyskuje się w miękkiej, poniżej 10°n. Optymalny jej odczyn to pH 7, a temperatura 25-26°C. Bardzo ważne jest, aby przed wpuszczeniem tarlaków woda była wystawiona na kilkugodzinne działanie promieni słonecznych, co znakomicie stymuluje ryby do rozrodu. Larwy wykluwają się po 48-60 godzinach i początkowo wiszą na szybach i roślinach. Narybek zaczyna żerować po kolejnych 2,5-3 dobach. Najlepszym dla niego pierwszym pokarmem jest tzw. „pył” – mieszanina pierwotniaków, larw oczlików i wrotków. Jednak możliwy jest również odchów na pokarmach sztucznych przeznaczonych dla narybku ryb jajorodnych oraz mrożonkach (moina, larwy solowca, wrotka). Narybek w wieku 5-7 dni pobiera już żywe larwy solowca oraz nicienie „mikro”. Dwutygodniowym rybkom można podawać najdrobniejsze rozwielitki i oczliki (także mrożone) oraz bardzo drobno siekanego i dokładnie przemytego rurecznika. Danio pręgowany jest masowo hodowany i wykorzystywany w laboratoriach badawczych na całym świecie, jako zwierzę modelowe z uwagi na niskie koszty utrzymania, wysoką częstotliwość rozrodu, dużą liczbę otrzymywanego przychówku (nawet ponad 1500 szt.), szybkie dojrzewanie płciowe (3-4 miesiące), przezroczystość ciała zarodka i jego krótki czas rozwoju (48-60 godzin). Z udziałem tego gatunku prowadzone są m.in. badania genetyczne, neurobiologiczne, środowiskowe oraz nad rozwojem kręgowców, rakiem i lekami.



Para ryb – samiec z prawej



Tarło w gąszczu roślinności



Samce uganiające się
za samicą



W zbiorniku tarliskowym

Traszka chińska (Cynops orientalis)

Traszka chińska (Cynops orientalis) w naturze zamieszkuje obszary położone w południowo-wschodnich prowincjach Chin. W okresie późnojesiennym obserwuję intensywne składanie przez płazy jaj w moim paludarium. W przeciwieństwie do płazów bezogonowych (np. żaby, ropuchy) traszki nie wydają żadnych odgłosów podczas zalotów. W ich trakcie samiec wykonuje przed samicą osobliwy taniec, podczas którego intensywnie wachluje ogonem, co ma na celu skierowanie feromonów w stronę nozdrzy partnerki. Niekiedy samce wykazują zachowania agresywne i kąsają samice, częściej jednak charakterystycznie „bodą” je głową w boki. Płynąc za samicą w pewnym momencie samiec podnosi ogon do góry i drżąc składa (deponuje) na podłożu pakiety nasienia – tzw. spermatofory. W nich znajdują się plemniki zlepione galaretowatą wydzieliną gruczołów okołoodbytowych. Samica podążając w kierunku partnera podejmuje je następnie kloaką. Dalej plemniki magazynowane są w tzw. kieszonce nasiennej. Jaja zapładniane są podczas ich składania, kiedy to przechodzą w drogach rodnych obok kieszonki z nasieniem (zapłodnienie wewnętrzne). Ważnym elementem wystroju zbiornika hodowlanego są rośliny wodne, z których na substrat dla składanych jaj najlepiej nadaje się moczarka (Elodea densa), anacharis (Egeria densa), lileopsis oraz przedstawiciele rodzaju Vesicularia (np. popularny mech jawajski – V. dubyana). Jaja bowiem składane są pojedynczo na liściach, przy czym samica owija wokół nich końce liści. Co ciekawe, robi to tylnymi kończynami. Samica może zwykle złożyć do kilkudziesięciu jaj. W zależności od temperatury wody larwy wylęgają się po ok. 3 tygodniach. Mierzą wtedy 0,6-0,7 cm. Zwykle po 3-5 miesiącach larwy przeobrażają się w młodą traszkę, której długość wynosi wtedy ok. 3 cm. Kłopoty z rozrodem traszki chińskiej wynikają głównie z utrzymywania ich w zbyt wysokiej temperaturze wody. Pamiętajmy zatem, iż nie jest to gatunek tropikalny. Korzystnie na wyniki rozrodu (w tym intensywność godów) wpływa okresowe (zimą przez ok. 2-3 miesiące) przetrzymywanie traszek w chłodniejszym pomieszczeniu, w którym temperatura wody wynosi 5-10°C (jasna piwnica, poddasze itp.).



Samica gotowa do
złożenia jaj



Samica zawijająca jajo
w liść mikrozorium



Samica składająca jajo
na mchu jawajskim



Samica składająca jajo
na moczarce argentyńskiej



Samica składająca jajo
na mchu jawajskim

Drobnoustek obrzeżony (Nannostomus marginatus)

Drobnoustek obrzeżony (Nannostomus marginatus) należy do rodziny smukleniowatych (Lebiasinidae) i w naturze zamieszkuje wody Ameryki Południowej. Jest to niewielki (3,5-4 cm długości), dość ruchliwy (ryby często „zawisają” wśród roślinności), stadne (co najmniej 6 osobników) i towarzyski gatunek, którego rozmnożenie nastręcza jednak wiele trudności. Najlepsze wyniki hodowlane uzyskuje się z parami, które odbywały spontaniczne tarła w akwarium zespołowym. Najlepsze są tarlaki młode, około roku. Kluczem do sukcesu jest jednak woda. Do napełnienia zbiornika tarliskowego należy użyć wody odstanej (tzn. wcześniej zlanej do odkażonego baniaka, a po 24 godzinach odciągniętej z górnej strefy, tak aby nie poruszyć mikro osadów na dnie) z filtra RO, wzbogaconej o wyciąg z torfu lub przefiltrowanej przez torf (lekko „herbaciany” kolor). Jej optymalne parametry to: twardość ogólna 2-3°n, o zerowa lub zbliżona do zera alkaliczność, odczyn kwaśny (pH 5,5-6) i temperatura 28-29°C. Osobiście rozdzielam tarlaki przed tarłem na 7-10 dni i obficie karmię je żywym pokarmem (czarne larwy komara, rureczniki, muszki owocowe, muchówki, itp). Ponieważ tarlaki z ochotą zjadają ikrę, jedną z dobrych metod ich rozmnażania jest umieszczenie (zawieszenie) w akwarium tarliskowym o pojemności około 30-40 l i wysokości 30 cm, tzw. kojca lub koszyczka tarłowego. Jest to mniejszy, szklany zbiornik zbudowany z cienkiej szyby (3 mm), o pojemności około 20-25 l, którego dno tworzy siatka o drobnych oczkach (4×4 mm). Siatkę mocujemy za pomocą akwarystycznego silikonu. Wysokość koszyczka tarłowego powinna być o połowę mniejsza niż zbiornika, w którym się on znajduje. Wkładamy do niego pęczek odkażonych, miękkolistnych roślin, np. wywłócznika. Wyrośnięta i dobrze odkarmiona samica może złożyć nawet do 100 jaj, jednak przeciętnie jest ich kilkadziesiąt (30-40 szt.). Odchowanie kilkunastu sztuk narybku jest już dużym sukcesem. Larwy wylęgają się po 48-72 godzinach. Po kolejnych 2-3 dniach narybek zaczyna swobodnie pływać (ma wygląd małych, ciemnych przecineczków). Jako pierwszy pokarm podajemy jednocześnie pierwotniaki, wrotki oraz larwy oczlików, czyli najdrobniejszy tzw. „pył”. Doświadczeni hodowcy skarmiają go także wodną zawiesiną ugotowanego na twardo jaja kurzego lub drożdży. Młode można także wychować na najdrobniejszych larwach solowca, a pojedyncze osobniki na komercyjnych pokarmach dla narybku.



Para drobnoustków
(samiec u dołu)



Zbiornik tarliskowy



Para zmierzająca
na tarło



Tarło – piękno natury

 

Kanarki kolorowe

Moją ulubioną parę kanarków kolorowych dostałem od kolegi. Ptaki są pięknie ubarwione i niezwykle troskliwie odchowują młode. Samczyk jest ślepy na jedno oko, co jednak w niczym nie przeszkadza mu w udanych lęgach. To znakomicie dobrana para, wręcz modelowa. Ptaki wykazują pełne zgranie i zawsze wspólnie odchowują pisklęta. Pisze o nich dlatego, że to znakomicie dobrana para, wręcz modelowa. U kanarków bowiem wcale nierzadkie są niepowodzenia w lęgach wynikające m.in. z niezgodności między partnerami. Często zdarza się, że po połączeniu ptaki są wobec siebie agresywne, biją się i nic nie wskazuje na to, że staną się zgodną parą. Ta para wykazuje pełne zgranie i zawsze odchowuje pisklęta wspólnie. Najczęściej wyprowadzane są trzy młode. U kanarków samica składa zwykle od 1 do 6 niebieskawo-seledynowych, brązowo nakrapianych jajeczek. Prawidłowo zniesienia następują codziennie w godzinach przedpołudniowych. Pisklęta wykluwają się po 13 dniach wysiadywania jaj przez samicę. Dobra matka roztacza nad nimi troskliwą opiekę. Ogrzewa je, początkowo niemal przez cały czas i regularnie karmi. W tym czasie do obowiązków samca należy intensywne karmienie swojej partnerki. Młode kanarki są gniazdownikami, rodzą się ślepe, głuche, nagie i niedołężne. Opuszczają gniazdo po około 16-20 dniach od chwili wylęgu. Jeszcze przez około 2 tygodnie są jednak dokarmiane, głównie przez samca.



Dorosła parka Autora,
samiec po prawej



Jaja kanarków



Pisklęta po zaobrączkowaniu