Żaby trawne A.D. 2018

W Polsce do grupy żab brunatnych zalicza się oprócz żaby trawnej także żabę moczarową (Rana arvalis) i żabę zwinkę (Rana dalmatina), zwaną dalmatyńską

Kilka refleksji odnośnie żab trawnych (Rana temporalis) w moich oczkach wodnych. W roku 2013 na gody przybyło 5 par. W 2014 naliczyłem ich mniej, bo zaledwie 3 pary, będące w ampleksusie i jednego wolnego osobnika.  W 2015 r. liczba płazów wyraźnie wzrosła – godowało w sumie 8 par.

 

 

 

 

Żaba trawna dorasta do 10-11 cm i dzięki dużej liczbie chromatoforów w gładkiej, pozbawionej brodawek skórze ma ogromną zdolność dostosowywania ubarwienia do środowiska, w którym żyje

Jednak wiosną 2018 r. padł chlubny rekord – naliczyłem w sumie w wodzie aż 53 dorosłe osobniki – w ampleksusach, w trójkach i wolne. Było też sporo młodych żab, których nie liczyłem. Biorąc pod uwagę fakt, że gatunek ten zanika jest to sytuacja bez precedensu. W oczkach wielu kolegów żab trawnych po prostu nie ma …

 

 

 

 

Żaba trawna występuje na terenie całej Polski (także w górach, gdzie odbywa gody nawet na wysokości powyżej 1500 m npm)

O żabach trawnych w oczku wodnym pisałem wcześniej tu:

„Zaba trawna w oczku wodnym 2015 r.”

„Zaba trawna w oczku wodnym 2014 r.”

„Zaba trawna w oczku wodnym 2013 r.”

 

 

 

Żaba trawna osiąga dojrzałość płciową w trzecim roku życia i rozpoczyna gody najwcześniej ze wszystkich krajowych gatunków płazów – k. II – pocz. III

Tu zaś można przeczytać ogólnie o biologii płazów w oczku wodnym:
„Płazy w oczku wodnym”

Generalnie zaś o płazach można przeczytać tu:
„Płazy w oczku wodnym”

 

 

 

 

 

Dorosłe osobniki są aktywne o zmierzchu i nocą, podczas gdy młode – często całodobowo

Zastanawiając się, co sprawia, że żaby trawne są tak liczne na mojej działce i rozmnażają się znakomicie w trzech oczkach wodnych doszedłem do wniosku, że ma na to wpływ kilka czynników. Według moich obserwacji żaby trawne unikają oczek zamieszkanych przez ryby – tu godują (raczej czasowo tylko) nieliczne, ale nie zauważyłem, aby skrzek był kiedykolwiek złożony (i tak pożarłyby go ryby).

 

 

Skrzek unosi się zwykle pod powierzchnią wody tworząc galaretowate „kule”

Dopiero w „płazarium” – oczku wodnym bez ryb (żyje w nim jedynie kilka osobników Notropis chrosomus) gody płazów (w tym traszek zwyczajnych) przebiegają najintensywniej. Nie niepokojone przez nikogo płazy mają tu swój raj. Każdej wiosny rozlega się miłosny amok, który cieszy moje i sąsiadów oczy.

 

 

 

W okresie godowym podgardle samca może przybrać niebieskawy kolor

Ponadto bardzo ważne jest otoczenie wokół oczek wodnych. Ja mam wkopane dodatkowo trzy małe bagienka z nasadzeniami roślin błotnych i nabrzeżnych (kosaciec żółty, pałka wodna, trzcina, bobrek), wydzielony obszar, położony w cieniu, z mnóstwem kory, liści, kawałków drewna, karp, kłód itp. (tu płazy często zimują) oraz obszary obsadzone roślinami, które dobrze zacieniają (funkie, barwinek, liliowce, pnącza).

 

Na tokowisku samce są tak podniecone (charakterystycznie, niezbyt donośnie „mruczą”), że nie pobierają w tym czasie pokarmu

Nade wszystko jednak na mojej działce woda jest za darmo (nie nadaje się do spożycia), więc nie żałuję jej do podlewania roślin. Właściwie to od wiosny do jesieni wymienione wyżej strefy wokół oczek wodnych są intensywnie nawadniane (bywa, że kilka razy dziennie), co niewątpliwie pozytywnie wpływa na żaby trawne.

 

 

 

Żaby są cennym elementem biocenozy i ograniczają ilość szkodników

Wszystko to sprawia, że żaby trawne czują się tu wyjątkowo dobrze. Rozmnażają się z wielką werwą i ochotą (są wtedy bardzo mało płochliwe, wręcz ma się wrażenie, że są oswojone). Po wyjściu z wody dalej żyją w naturalnych zakamarkach ogrodu, intensywnie żerując  pod osłoną liści (np. funkii), w pasie nasadzeń, zwykle w miejscach zacienionych i wilgotnych.

 

 

Żaba trawna jest drapieżnikiem – zjada praktycznie każdą zdobycz, którą zdoła pochwycić i połknąć

Cieszy mnie szczególnie duża liczba młodych osobników, które z końcem lata setkami opuszczają „płazarium”. Oczywiście wiele z nich ginie, ale prawidłowo urządzona działka minimalizuje te straty. Kijanki zaś są przeze mnie dokarmiane regularnie pokarmem dla ryb.

 

 

 

 

Po połączeniu się par (ampleksus piersiowy) skrzek składany jest w liczbie od kilkaset do kilku tysięcy jaj

Życzę wszystkim miłośnikom oczek wodnych, aby w ich oczkach także obficie zawitały płazy. Pamiętajmy, że tu nie wystarczy dobrze urządzić sam zbiornik (choć to oczywiście jest także bardzo ważne), lecz trzeba przede wszystkim zadbać o teren wokół niego pod kątem dobrostanu płazów.

 

Traszka zwyczajna. Przeobrażenie 2017

Zaawansowana w rozwoju larwa traszki zwyczajnej – widoczne kończyny, skrzela zewnętrzne i podłużna płetwa ogonowa

W moim oczku – płazarium na działce larwy traszek zwyczajnych (Lissotriton vulgaris) są już niemal przeobrażone. Jeszcze kilka dni i szczątkowe skrzela zewnętrzne zupełnie ulegną zanikowi na rzecz rozwijających się coraz bardziej płuc. Wówczas kolejne młode pokolenie opuści wkrótce wodę, zaczynając niełatwe i pełne niebezpieczeństw życie na lądzie. Płazy te są bowiem praktycznie bezbronne, a jedynym ich sposobem na przetrwanie jest  skryty tryb życia.

 

Te larwy traszek zwyczajnych wkrótce opuszczą środowisko wodne i zaczną życie na lądzie

Niestety tylko nieliczne z nich dożyją wieku dorosłego. Ogromna większość padnie łupem wszelkich drapieżników. Jeśli mamy to szczęście, że w naszym oczku wodnym żyją traszki, należy zawczasu zadbać o odpowiednie dla nich kryjówki w bezpośrednim jego sąsiedztwie. Są to przede wszystkim liczne konary, korzenie, kawałki drewna, sterty liści i gałęzi oraz większe kawałki kory, kamienie itp. U mnie wkopane w ziemię są ponadto kastry z roślinnością błotno-bagienną (tzw. bagienka).

 

Larwy traszek zwyczajnych w towarzystwie młodziutkiej żaby trawnej, z którą dzielą oczko wodne

Dopiero na trzeci rok młode osobniki uzyskują dojrzałość płciową i wiosną rozpoczynają wędrówkę do zbiornika wodnego, celem zdeponowania w nim gamet. Połowa lata to również okres, kiedy dorosłe osobniki kończą gody i także wychodzą na ląd. Dalsze ich życie, podobnie jak i przeobrażonego potomstwa, jest skryte, dość tajemnicze i trudne do obserwacji w naturze. Płazy przebywają bowiem w rozmaitych zakamarkach i kryjówkach, zawsze tam gdzie jest wilgotno i dociera mało lub wcale światła słonecznego.

 

 

Zwykle w sierpniu i wrześniu pojedyncze dorosłe traszki można spotkać niedaleko oczka, zwłaszcza w nocy, gdy wychodzą z kryjówek na żer lub wędrują korzystając z osłony ciemności. Można się na nie natknąć także za dnia, unosząc nieopatrznie kawałki kory, korzenie, kłody drewna, itp. To doprawdy niezwykłe zwierzęta, które każdy z nas powinien zawsze i wszelkimi sposobami chronić.

 

Młoda, przeobrażona traszka zwyczajna opuszczająca środowisko wodne

O traszkach pisałem już na blogu wielokrotnie. Pod poniższymi linkami można zobaczyć młode wychodzące na ląd po przeobrażeniu, miejsca ich żerowania i zimowania oraz przeczytać o biologii gatunku. Nade wszystko jednak warte zwrócenia uwagi są zdjęcia tych pięknych płazów. Ich wykonanie było możliwe dzięki specjalistom z dziedziny ochrony środowiska. W Polsce od 2014 r. traszka zwyczajna podlega ochronie prawnej częściowej.

 

Oczko – płazarium na działce autora. Obok traszek zwyczajnych bardzo licznie gody odbywają tu żaby trawne

Oto wcześniejsze moje wpisy o krajowych gatunkach traszek:

O traszkach zwyczajnych:

„Traszka.1”

„Traszka.2”

O płazach w oczku wodnym: „Płazy”

O traszkowym raju utraconym: „Traszkowy raj”

Traszka zwyczajna (Lissotriton vulgaris) w 2017 r.

Dorosły samiec z grzebieniem godowym i płetwą ogonową – widoczna nabrzmiała kloaka

Jak co roku traszki zwyczajne gromadnie schodzą się po zimie do mojego płazarium (oczko wodne bez ryb) celem odbycia w nim godów. Wczesną wiosną pod wodą znajdują się nieliczne jeszcze o tej porze roku rośliny, jak podwodna forma przęstki pospolitej, przetrwałe łodyżki rogatka sztywnego oraz zimująca wciąż osoka aloesowata. W tym roku nie brakuje także glonów nitkowatych. Lubiany przez traszki habitat stanowi ponadto gęsta sieć korzeni kosaćców żółtych.

 

Dorosła samica – widoczne skromniejsze barwy, brak grzebienia i rozbudowanej płetwy ogonowej

W niniejszym poście przedstawię kilka zdjęć traszek zwyczajnych zamieszkujących moje płazarium. Do ich zrobienia płazy zostały  ostrożnie przeniesione do zimnowodnego akwarium, wcześniej urządzonego i obsadzonego roślinami. Traszki zostały nakarmione larwami ochotek i rurecznikami. Ich naturalny behawior ani trochę nie uległ zaburzeniu w akwarium, co znakomicie widać na fotografiach.

 

Dwa samce na podwodnym korzeniu

 

W Polsce traszki zwyczajne od 2014 r. podlegają ochronie częściowej (wcześniej była całkowita). Być może uznano, że gatunek ten nie jest aż tak zagrożony jak wcześniej sądzono. Moim zdaniem tak nie jest, przynajmniej w południowo-zachodnim Mazowszu, ale …

 

 

 

Para godujących traszek zwyczajnych – samiec po lewej

Para traszek zwyczajnych – samiec u dołu

O traszkach pisałem już wcześniej nie raz tu:
„Traszka zwyczajna”

„Traszka zwyczajna w oczku wodnym”

O płazach zaś w oczku wodnym tu:
„Płazy w oczku wodnym”

O traszkowym raju utraconym czytaj zaś tu:
„Traszkowy raj”

 

 

 

 

 

 

 

 

Samica wśród podwodnej roślinności

Samiec żerujący na larwach ochotek

Samica wędrująca po dnie zbiornika – pozostawione przez samca spermatofory (pakieciki nasienia) samica podejmuje kloaką

Samica przymierzająca się do składania jaja na moczarce – jajo jest charakterystycznie zawijane przez samicę w liść przy pomocy tylnych kończyn

Samiec wśród podwodnej roślinności – piękno podwodnych „smoków” jest bezsprzeczne

Samica – widać nabrzmiałą partię brzuszną

 

Samiec w pełnej krasie na tle piaszczystego podłoża i zakopanego w nim do połowy małża

Samica z przodu – widać piękną pomarańczową pręgę na brzusznej stronie ciała. Kloaka nie jest wypukła jak u samca

Samiec prezentujący swój oryginalny wygląd i piękne barwy

 

 

 

 

Kumak dalekowschodni (Bombina orientalis). Rozród

1

U kumaków ampleksus jest pachwinowy (miedniczny), czyli samiec chwyta partnerkę w okolicach bioder

Do rozrodu najlepsze są osobniki co najmniej roczne, które poddano 2-3 miesięcznemu zimowaniu. Przeprowadzamy je w pomieszczeniu o temperaturze powietrza 5-9ºC, w terrarium, raczej bez części wodnej (ewentualnie z małym, płytkim basenikiem). Jako ściółkę stosujemy wilgotny torf lub włókno kokosowe, zmieszane z suchymi liśćmi i mchem. Płazy karmimy skąpo, najwyżej dwa razy w tygodniu. Takie terrarium może również stać w nieogrzewanym pomieszczeniu na parapecie okna, w piwnicy, na strychu itp. Nie musi być doświetlane sztucznie, a jeśli już to najwyżej przez 7-8 godzin dziennie. Powinno być za to regularnie spryskiwane wodą.

2

Rozwijające się wśród podwodnej roślinności zarodki w jajach

Gdy już na dobre zrobi się ciepło (druga połowa maja) płazy przenosimy do zbiornika w pomieszczeniu mieszkalnym, zalanego świeżą, odstaną, dobrze natlenioną wodą do wysokości około 10 cm. Używając grzałki w razie potrzeby można zwiększyć jej temperaturę do ok. 23ºC. Dobra jest roślinność nie tylko pływająca (np. pędy moczarki argentyńskiej, mech jawajski), ale też podwodna, posadzona w małym pojemniku i sięgająca do powierzchni wody (kępa rogatka, ludwigii, wywłócznika itp.). Konieczna jest także wysepka/platforma, kilka kamieni, niewielki korzeń itp. Z podłoża można zrezygnować. Wiosną wraz ze wzrostem temperatury powietrza i wydłużającym się dniem świetlnym (do 12-14 godzin dziennie) podopiecznych należy zacząć intensywniej żywić.

3

Świeżo wylęgła larwa kumaka dalekowschodniego

Wzrost temperatury wody i jej głębokości oraz dobre żywienie są zwykle wystarczającymi czynnikami inicjującymi gody. Jeśli płazy do nich nie przystępują, to należy codziennie podmieniać im wodę na świeżą, ale odstaną i o 2-3ºC chłodniejszą, imitując w ten sposób opady deszczu. Trzeba tu zaznaczyć, że kumaki dalekowschodnie przystępują często do rozrodu nawet bez zimowania i specjalnego przygotowania. Gody są wówczas zwykle mało intensywne, a samice składają niewiele skrzeku.

6

Starsza kijanka – brak jeszcze tylnych kończyn

W okresie rozrodczym samce „śpiewają”, wydając charakterystyczne, miękkie i niskie głosy (brak jest rezonatorów u tego gatunku). Ich celem jest przywabienie samic i ostrzeganie rywali. Kumaki łączą się w przypadkowe pary. Ampleksus jest pachwinowy (miedniczny), czyli samiec chwyta partnerkę w okolicach bioder. Często pomiędzy podnieconymi samcami dochodzi do przepychanek, gdyż starają się one pochwycić każdego przepływającego obok osobnika, także tej samej płci. Jak pisałem w części dotyczącej chowu samiec jest nieco mniejszy, ma bardziej brodawkowatą skórę grzbietu i ciemne modzele godowe na pierwszych i drugich palcach dłoni, masywniejsze przedramiona i kończyny miedniczne, których palce są spięte szerszą i bardziej wyraźną błoną pławną.

5

Kijanka zeskrobująca glony z szyby zbiornika

Samica składa jaja partiami w kłębach (bywa, że niektóre ziarna pojedynczo) po kilka-kilkanaście, rzadko po 30-40 sztuk. Odstęp między kolejnymi „tarłami” wynosi średnio 8-9 dni, a w praktyce dorodna samica może składać skrzek 3-5 razy w roku. W sumie może ona złożyć w sezonie nawet ponad 200 jaj, choć zwykle w warunkach wiwaryjnych jest ich kilkadziesiąt, a znacznie rzadziej ponad 100. Średnica jaja wynosi około 2 mm. Są one deponowane w małych pakietach, wśród podwodnej roślinności, na kamieniach, korzeniach, zwykle w niedalekiej odległości od powierzchni wody, a czasami luźno na niej, przy krawędzi wysepek/platform itp. Dorosłe osobniki nie opiekują się potomstwem. Po złożeniu skrzeku należy je odłowić lub też przenieść sam skrzek z substratem do lęgnika z wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych. Przez cały czas inkubacji woda powinna być delikatnie napowietrzana.

4

Kijanki są wszystkożerne

Wkrótce po złożeniu galaretowata osłonka jaja pęcznieje wskutek intensywnego wchłaniania wody. Larwy wylęgają się po kilku dniach (5-6 przy temperaturze wody 23-25ºC). Mierzą wtedy około 6 mm. Przez 2-3 dni tkwią przytwierdzone do szyb zbiornika oraz elementów jego wystroju i zużywają zawartość woreczków żółtkowych. Po tym czasie zaczynają swobodnie pływać i żerować. Kijanki są wszystkożerne.

7

Kijanka z wykształconymi kończynami tylnymi – widok od strony brzusznej

Kijanek nie wolno przekarmiać, gdyż szybko doprowadza to do pogorszenia się jakości wody. Jako pierwszy pokarm najlepsze są pierwotniaki i wrotki, pylisty pokarm suchy dla narybku, larwy solowca, tabletki dla „glonojadów”, rozdrobniona karma płatkowa dla ryb z dużym udziałem białka i spiruliny, itp. Nie radzę karmić gotowanym żółtkiem jaja kurzego, gdyż łatwo doprowadza to do zepsucia się wody i masowych padnięć larw. Larwy jedzą z ochotą także glony i detrytus, a starsze roztarte na płytkach szklanych rureczniki, drobny zooplankton, rozdrobniony granulat dla pstrągów, pocięte larwy ochotek, mrożonki itp. Kijanki polują dość niezdarnie i podawany im pokarm może być na wpół żywy lub nawet martwy. Dobrze żywione mają pomarańczowe brzuszki (karotenoidy).

8

Żerujące młode i starsze kijanki

Tylne kończyny zaczynają u kijanek formować się jako pierwsze w wieku niespełna 3 tygodni. Tylne pojawiają się zwykle do tygodnia później. Przeobrażenie w młodego kumaka trwa w warunkach wiwaryjnych 5-8 tygodni (w naturze 12-14 tyg.). Już dużo wcześniej należy zadbać o to, aby w zbiorniku były wysepki, na których kumaki będą powoli przystosowywać się do lądowego trybu życia (mają wtedy jeszcze resztki ogona). W tym czasie za najlepszy dla nich pokarm uznaje się malutkie świerszcze tzw. pinheady (z dodatkiem preparatu mineralno-witaminowego) i muszki owocowe. Osobniki opuszczające wodę mierzą 6-7 mm i powinny być sukcesywnie przenoszone do terrarium z wilgotną ściółką i basenikiem z wodą lub zalanego woda na kilka mm, ale z wieloma platformami, spełniającymi rolę lądu. Młode bardzo dobrze wspinają się po ścianach terrarium, stąd powinno być ono dobrze zabezpieczone przed ich ucieczką.

16

Młody kumaczek po przeobrażeniu

O chowie kumaka dalekowschodniego pisałem tu:
„Kumak dalekowschodni. Chów”

O kumaku nizinnym w oczku wodnym pisałem tu:
„Kumak nizinny”

Żaby zielone w sezonie 2016

13

Na tzw. kompleks żab zielonych obejmuje w Polsce następujące gatunki : żabę jeziorkową, wodną i śmieszkę

To co ujęło mnie w tym sezonie oczkowym, to fakt że żaby zielone nadzwyczaj dobrze się rozmnożyły. Było bardzo dużo młodych osobników. Nigdy wcześniej nie obserwowałem ich aż tylu naraz, opuszczających moje płazarium we wrześniu. Z wody na rośliny pływające (pistia rozetkowa, żabiściek pływający) wychodziły także okazy nie do końca jeszcze przeobrażone – z długimi ogonami, jako pozostałością po życiu larwalnym w wodzie.

 

skrzek

Skrzek żab zielonych złożony latem wśród liści i pędów żabiścieku pływającego

Jak wytłumaczyć taki urodzaj na żaby zielone? Faktem jest, że lato było w tym roku dość marne (oczywiście dla większości ludzi, bo płazy nie mogły narzekać :)), a dni upalne przeplatały się z chłodniejszymi i deszczowymi. Dopiero wrzesień był wspaniały – do połowy miesiąca panowały niespotykane wręcz upały. To pozwoliło niektórym spóźnialskim kijankom (obserwowałem, że skrzek składany był jeszcze w lipcu) w pełni się przeobrazić i wyjść z wody, jako całkowicie ukształtowane młode żabki.

 

1

Podrośnięte kijanki żab zielonych, żerująca na osadach na liściach moczarki

Obfitość potomstwa żab zielonych obserwowałem także w okolicznych dzikich stawach, rozlewiskach i moczarach (południowo-zachodnie Mazowsze, między Włochami a Grodziskiem Maz.). W porównaniu z wyjątkowo suchym rokiem poprzednim, gdzie wiele siedlisk wodnych po prostu wyschło, sytuacja taka może tylko cieszyć. Wreszcie bowiem dzięki sprzyjającym okolicznościom pogodowym te bardzo pożyteczne płazy zwiększyły swą liczebność.

 

1

Płazy bezogonowe to zwierzęta pożyteczne, o bardzo ciekawym behawioryzmie

Żaba jeziorkowa i wodna składają kilkaset do góra kilku tysięcy jaj, podczas gdy żaba śmieszka do nawet kilkunastu tysięcy. W naturze do dorosłości dożywa znikomy procent wylęgłych w wodzie kijanek. Dziesiątkują je zwłaszcza ryby i drapieżne owady oraz ich larwy. W oczku wodnym sprawa przedstawia się jednak znacznie korzystniej, o ile nie ma w nim ryb. Na mojej działce takie oczko nazywam „płazarium”, gdzie oprócz żab (w tym trawnych) żyją także traszki zwyczajne.

 

przed

Młoda żabka z prawie ukończonym przeobrażeniem wychodzi z wody na roślinność pływającą

Pamiętajmy, że wszystkie gatunki płazów podlegają w Polsce ścisłej ochronie prawnej, stąd nie można ich pozyskiwać z naturalnych siedlisk. Płazy te zjawiają się często w oczku samoistnie, wędrując z pobliskich zbiorników wodnych lub będąc przypadkowo zawleczonymi z roślinami wodnymi, np. w postaci skrzeku. Chrońmy je i stwórzmy im jak najlepsze warunki środowiskowe, a odwdzięczą się nam swym pięknem, ciekawym behawiorem, rechotaniem oraz pomogą zwalczać nam uciążliwe owady wokół oczka.

 

5

Płazarium na działce autora

Tzw. kompleks żab zielonych obejmuje w Polsce następujące gatunki: żaba jeziorkowa, żaba wodna i żaba śmieszka. W moich oczkach występują dwa pierwsze, choć uważa się, że żaba wodna nie jest odrębnym gatunkiem, lecz hybrydą powstałą w wyniku skrzyżowania ze sobą żaby jeziorkowej i żaby śmieszki. Ponadto nie jest to bynajmniej typowy mieszaniec międzygatunkowy, gdyż nie dochodzi tu do wymieszania się materiału genetycznego pochodzącego od obydwu rodziców (tzw. hybrydogeneza). W związku z tym nie powstaje żadna forma pośrednia między nimi – młode są identyczne z żabą śmieszką lub z żabą jeziorkową. Także krzyżówki wsteczne żaby wodnej ze śmieszką lub jeziorkową dają potomstwo podobne do jednej lub drugiej formy rodzicielskiej.

 

mlode

Młode, w pełni ukształtowane żabki wychodzą z wody na ląd, gdzie przebiega ich dalsze życie

Choć żaby zielone są dobrymi pływakami, to unikają otwartej wody i przebywają zarówno w strefie przybrzeżnych płycizn, jak i na przylegającym do niej lądzie. W oczku wodnym żaby potrafią dość dobrze się oswoić z obecnością człowieka. Osobiście znam poszczególne osobniki, które pozwalają mi się do siebie zbliżyć z obiektywem aparatu na kilka cm. Osobliwym zjawiskiem w lato jest rójka mrówek. Wszystkie żaby wychodzą wtedy z wody i skacząc po trawniku wyłapują ogłupiałe miłosnym uniesieniem owady.

 

7

Żaba jeziorkowa polująca na rojące się mrówki na trawniku przed oczkiem wodnym

Żaba jeziorkowa zimę spędza zagrzebana w ziemi. Żaba śmieszka jest przez cały rok bardzo związana z wodą i zimuje, zagrzebana w mule dennym. Znane są przypadki zimowania kijanek, które przeobrażają się wówczas na wiosnę następnego roku. Żaba wodna wbrew swej nazwie jest o wiele bardziej związana z lądem niż żaba jeziorkowa (często wędruje w czasie słoty). Zimuje zarówno zagrzebana na dnie zbiornika wodnego (osobniki dorosłe), jak i w ziemi na lądzie (osobniki młode).

 

otocz

Różnorodność i bogactwo roślin ogrodowych w bezpośrednim otoczeniu oczka wodnego, to podstawa zachowania dobrego dobrostanu młodych żab

Po opuszczeniu oczka wodnego młodym żabkom należy stworzyć dogodne warunki bytowania. U mnie są to niekoszone obszary działki, obsadzone różnymi gatunkami dających cień gatunków roślin ogrodowych (np. hosty, czyli funkie), z mnóstwem kryjówek (korzenie, kłody, karpy, błamy kory itp.), regularnie nawadniane (wodą ze szlauchu), z kilkoma wkopanymi w ziemię kastrami wypełnionymi wodą i rosnącymi w nich roślinami błotnymi – tzw. bagienka (kosaciec żółty, pałka wodna, trzcina pospolita, turzyce itp.).

 

20

Piękno płazów w naszych oczkach jest niezaprzeczalne

Więcej o żabach zielonych pisałem tu:

„Żaby zielone, cz. I”

i tu:

„Żaby zielone, cz. II”

Wiosna – co należy zrobić w oczku wodnym?

1

Małe oczko wodne z godującymi w nim żabami trawnymi. Widać wyrastające z kępy pędy kosaćca żółtego i mnóstwo skrzeku wokół

O oczku wodnym wiosną już kiedyś pisałem. Warto zatem, używając wyszukiwarki na blogu lub linków u dołu, zapoznać się z wcześniejszymi wpisami na ten i pokrewne tematy. Dziś przedstawię Państwu w punktach najważniejsze działania wiosenne, jakie powinny zostać podjęte przez posiadacza oczka wodnego. Wpis zilustruję zdjęciami żab trawnych i ropuch szarych, które tłumnie odbywają teraz gody, niejednokrotnie także w naszych oczkach wodnych. Oto one:

  1. 3

    Żaby trawne w odruchu płciowym, czyli ampleksusie. Tu ma miejsce tzw. ampleksus pachowy, gdzie samiec chwyta samicę pod kończynami piersiowymi

    Wiosna to najlepszy okres na budowę oczka wodnego, czyli wykonanie wykopu i wyłożenie go specjalną folią (najlepiej EPDM), użycie siatkobetonu lub gotowej formy z tworzywa sztucznego. Obecnie, w świetle obowiązujących przepisów prawnych nie jest wymagane pozwolenie na budowę oczka, o ile jest to zbiornik otwarty, o powierzchni do 50 m2.

  1. 4

    Żaby trawne osiągają dojrzałość płciową w trzecim roku życia i rozpoczynają gody najwcześniej ze wszystkich naszych krajowych gatunków płazów

    Po stopnieniu lodu wszelkie martwe ryby i żaby w oczku powinny zostać natychmiast z niego usunięte, aby rozkładając się nie zepsuły jeszcze bardziej wody i nie wywołały wybuchu chorób u ryb, które przeżyły zimę. Gdy martwe jest całe pogłowie ryb i żab, należy wymienić w oczku całą lub większą część wody na świeżą i uruchomić intensywne jej napowietrzanie oraz filtrowanie.

  2. 5

    Żaby trawne – podgardle godującego samca przybiera niekiedy barwę blado niebieskawą

    Po zimie należy dokładnie wyciąć (tuż nad ziemią) wszystkie uschłe części roślin. Dotyczy to zwłaszcza pałek, trzcin, turzyc, czyli gatunków nabrzeżnych. Także wszelkie zniszczone tkanki innych roślin powinny być starannie usunięte ze względu na wątpliwą dekoracyjność, niebezpieczeństwo zanieczyszczania przez nie wody oraz zajmowanie miejsca młodym pędom.

  3. Wczesna wiosna, przed rozpoczęciem okresu wegetacji, jest najlepszym okresem na sadzenie, dzielenie kęp i przesadzanie roślin. Ma to szczególne znaczenie w przypadku np. grzybieni, grzybieńczyka wodnego lub grążeli, które wcześnie posadzone (marzec-kwiecień), rozrosną się i zakwitną jeszcze tego samego roku.
  1. 8

    Żaby trawne – skrzek składany jest w kłębach na dnie. Potem wypływa na powierzchnię wody, tworząc kleiste, galaretowate skupiska

    Gatunki tropikalne, wrażliwe na mróz (np. pistia rozetkowata, hiacynt wodny, cibora zmienna, limnobium gąbczaste) wprowadzamy do oczka wodnego po ustaniu wiosennych przymrozków, czyli zwykle po 15 maja. W przeciwnym razie zniszczy je pierwszy przymrozek. Rośliny te można także stopniowo przyzwyczajać do warunków oczkowych, poprzez umieszczanie ich w zimnowodnym akwarium, np. w domku na działce.

  1. 11

    Żaby trawne – gody tych płazów przypadają na II-III (w górach później)

    Urządzeniem, dzięki któremu możliwe jest pozbycie się masy organicznej zalegającej na dnie zbiornika (np. z opadłych jesienią liści), osadów, mułu oraz nieczystości jest odkurzacz do oczek wodnych. Szybko i sprawnie oczyścimy nim dno powodując, że procesy rozkładu materii organicznej zostaną zahamowane, a dobrostan ryb i innych zwierząt wodnych ulegnie znacznemu polepszeniu.

  1. 13

    Żaby trawne – po złożeniu skrzeku opuszczają wodę i do późnej jesieni żyją na lądzie, często w pobliżu wody

    Bardzo dobrym pomysłem jest „zaszczepienie” w oczku populacji żywych wioślarek. Skorupiaki te znakomicie oczyszczają bowiem wodę z mikroskopijnych glonów i substancji organicznych oraz stanowią cenną karmę dla ryb (karma żywa lub mrożoną zawiera bowiem enzymy trawienne, szczególnie potrzebne rybom po zimie, kiedy ich układ pokarmowy nie jest jeszcze w pełni sprawny).

  1. 15

    Żaby trawne – samica składa kilkaset do kilku tysięcy jaj

    Wszelkie prace w oczku wodnym, tj. uruchamianie filtra, czyszczenie dna specjalnym odkurzaczem oczkowym itp. powinny się  rozpocząć, gdy temperatura wody przekroczy 10°C. Ryby są bowiem znacznie osłabione po zimie i każdy stres dodatkowo zmniejsza ich odporność. Grozi to z kolei wybuchem choroby. Także żywienie ryb stałym pokarmem zaczynamy przy wspomnianej wyżej ciepłocie wody.

  1. 26

    Zmierzające do wody ropuchy szare w ampleksusie

    Wiosną demontujemy styropianowy przerębel i ewentualnie usuwamy napowietrzacz (może pracować przez cały rok). Przed uruchomieniem pompy wypełniamy filtr świeżymi wkładami: mechanicznym (gąbka, worki jutowe) i biologicznym (porowate kształtki ceramiczne) oraz ewentualnie chemicznym (kwaśny torf). Temperatura wody powinna wynosić powyżej 10°C z powodu rozpoczęcia namnażania się na mediach filtracyjnych bakterii nitryfikacyjnych. Pełną dojrzałość biologiczną filtr osiąga dopiero po 3-4 tygodniach.

    24

    Ropucha szara – to obok żaby śmieszki największy w Polsce płaz bezogonowy

    10. Zawsze dokładnie sprawdzamy okablowanie i wtyczki, czy nie ma gdzieś uszkodzeń, przetarć itp. Zapewnienie bezpieczeństwa w samym oczku, a także wokół niego powinno być priorytetowym zadaniem każdego jego posiadacza. Szczególnie zwracamy uwagę na bezpieczeństwo małych dzieci, które zawsze powinny pozostawać pod czujną opieką dorosłych.

    23

    Ropuchy szare – ich skóra jest wybitnie chropowata z bardzo dobrze rozwiniętymi gruczołami jadowymi

    11. Nowo zakupione ryby poddajemy dwutygodniowej kwarantannie w założonym na 3-4 tygodnie wcześniej akwarium (celem rozwinięcia się kultur pożytecznych bakterii nitryfikacyjnych na medium filtracyjnym). Ryby najlepiej jest transportować w szczelnie zamkniętym foliowym worku, wypełnionym wodą z ich macierzystego zbiornika i dodatkiem sprężonego tlenu.

22

Ropucha szara – liczba składanych jaj przez samicę wynosi 2,5-6,5 tys.

12. Wiosną wiele gatunków ryb i płazów przystępuje do rozrodu. Zwierzętom można ewentualnie dostarczyć odpowiedniego substratu do tarła i składania jaj w postaci roślin o pierzastych liściach (rogatek, wywłócznik) lub krześlisk (głównie dla karasi ozdobnych) z gałązek świerkowych lub jałowcowych, względnie pęków korzeni olchowych lub sztucznych włókien (tzw. z ang. spawning brush).

 

13. Wiosną podejmujemy walkę z glonami (masowy ich zakwit doprowadza do zzielenienie wody i zubożenia jej w tlen). W tym celu montujemy lampę UV-C (sterylizator), dzięki czemu giną nie tylko glony, ale i pierwotniaki, bakterie, wirusy, grzyby. Zwykle wykonujemy połączenie jej wylotu z filtrem, w którym odcedzana będzie martwa materia organiczna. W filtrach ciśnieniowych lampa UV-C montowana jest jednak na końcu obiegu.

21

Ropucha szara – samiec ma czarne modzele godowe na kończynach piersiowych. W czasie godów płazy wydają jękliwe pochrząkiwania, niekiedy określane jako jako skomlenie szczeniaka

O żabach trawnych pisałem także tu:

„Żaba trawna w oczku wodnym (2014)”

„Żaba trawna w oczku wodnym (2015)”

„Żaba trawna – gody w oczku wodnym”

Tu można zaś przeczytać ogólnie o płazach w oczku wodnym:

„Płazy w oczku wodnym”

Tu z kolei wpis o wiośnie w oczku wodnym

„Wiosna w oczku wodnym”

Kumak dalekowschodni (Bombina orientalis) – chów

Ryc.1

Kumaki dalekowschodnie to płazy bezogonowe i długowieczne

Te piękne płazy bezogonowe (Anura) należą do rodziny kumakowatych (Bombinatoridae). Nie są zbyt często utrzymywane w domowych akwaterrariach, choć mają grono swoich zagorzałych wielbicieli. W naturze zamieszkują nizinne obszary obydwu Korei, północno-wschodnie Chiny, Rosję (południowo-wschodnia Syberia) i południową Japonię. Dorastają zwykle do 5-6 cm. W naturze hibernują przez 7-8 miesięcy, zwykle grupowo, w kryjówkach na lądzie, znacznie rzadziej zaś w wodzie. Są długowieczne – w niewoli dożywają ponad 20 lat.

3

Strona brzuszna płaza jest charakterystycznie jaskrawo ubarwiona

U formy hodowlanej ubarwienie grzbietowej części ciała oscyluje od jasno do ciemnozielonego z ciemnymi plamami. Niemniej zdarzają się osobniki zupełnie brązowe. Na skórze widnieją zaś liczne brodawki, zakończone ciemną plamką. Strona brzuszna jest natomiast gładka, żółta, pomarańczowa lub czerwona (u osobników urodzonych w niewoli barwy te mogą być mniej lub bardziej bledsze), upstrzona ciemnymi, owalnymi plamami o nieregularnych kształtach. Wydzielina skóry ma właściwości toksyczne i drażniące (przypomina mleko), ale nie jest groźna dla człowieka (z wyjątkiem oczu, ust i otwartych ran).

6

Kumaki nie mają ucha środkowego i błony bębenkowej oraz parotydów

U omawianych płazów wyróżnić można pewne, charakterystyczne cechy w budowie anatomicznej. Mianowicie nie mają one ucha środkowego i błony bębenkowej oraz parotydów (przyuszne gruczoły jadowe). Źrenica oka ma kształt owalny, bądź przypominający mniej lub bardziej trójkąt, a u samców brak jest rezonatorów. Dymorfizm płciowy jest widoczny, ale wyłącznie u dorosłych osobników. Samiec jest nieco mniejszy, ma bardziej brodawkowatą skórę grzbietu oraz modzele godowe na pierwszych i drugich palcach „dłoni”, masywniejsze przedramiona i kończyny miedniczne, których palce są spięte szerszą błoną pławną (u samicy jest ona węższa i mniejsza).

Ryc.4

W niewoli kumaki bardzo lubią larwy ochotki

Jak wszystkie płazy, kumaki w życiu dorosłym są drapieżnikami. Do ataku prowokuje je najlepiej ruch ofiary, ale można przyzwyczaić je do pobierania mrożonek. W warunkach wiwaryjnych najlepszym pokarmem są żywe bezkręgowce, m.in.: dżdżownice (zwykle kawałkowane), świerszcze (najlepiej posypane preparatem mineralno-witaminowym), plankton łąkowy, muszki owocowe oraz larwy: barciaka, mącznika, wodzienia i ochotek, itp.

5

Najlepszy dobrostan płazy te mają w akwaterrarium

Omawiane płazy najlepiej jest utrzymywać w grupie złożonej z kilku osobników, w akwaterrarium, którego stosunek części lądowej do wodnej wynosi mniej więcej 50/50%. Jako podłoża w części lądowej używamy wilgotnej ściółki torfowej lub z włókna kokosowego z dodatkiem mchu. Zapewniamy wiele kryjówek z korzeni, kory, kamieni, łupin kokosu itp. Można także posadzić wilgociolubne rośliny, np. scindapsus, skrzydłokwiat, trzykrotka itp. Część wodną zalewamy dobrze odstaną wodą wodociągową. Jej głębokość nie powinna przekraczać 4-5 cm, a temperatura zawierać się w przedziale 18-25ºC (w normalnie ogrzewanym lokalu grzałka jest zwykle zbędna).

7

W akwaterrarium z kumakami roślinność jest niezbędna

Wskazane są rośliny, które swobodnie unoszą się w toni wodnej, np. moczarka, wywłócznik, najas oraz pływające (rzęsa drobna, limnobium gąbczaste, wgłębka wodna itp.). Nieodzowny jest wolno pracujący, gąbkowy filtr wewnętrzny. Raz w tygodniu 30-40% wody powinno być podmieniane na świeżą. Część lądową regularnie (np. co drugi dzień) spryskujemy wodą o temperaturze pokojowej. Kluczową jednak sprawą jest dobra wentylacja akwaterrarium.

 

8

Po spełnieniu minimalnych wymagań kumaki są płazami bardzo łatwymi w utrzymaniu

Pomieszczenie do chowu musi być szczelnie przykryte, gdyż kumaki potrafią dobrze wspinać się po jego ściankach. Kluczową jednak sprawą jest jego dobra wentylacja. Piasek wydaje się być najlepszym podłożem, gdyż drobny żwirek może zostać przez płaza połknięty (grozi to zaczopowaniem jelita). Pokarm, który utonął nie jest zwykle pobierany przez płazy, stąd podajemy go w części lądowej lub bezpośrednio z pęsety. Wszelkie niedojedzone resztki na bieżąco usuwamy, inaczej szybko pogorszą jakość wody produktami swego rozkładu. Zawsze powinno się myć ręce tak przed, jak i po braniu w nie kumaków.

Od kumaku nizinnym (Bombina bombina) w oczku wodnym pisałem tu:
„Kumak nizinny”

Traszka marmurkowa (Triturus marmoratus). Chów i rozród

11

Para traszek marmurkowych – samiec u góry

Ta pięknie ubarwiona traszka, zwana po angielsku Marble Newt, w naturze spotykana jest we Francji, Hiszpanii i Portugalii. Dorasta do 15-17 cm (samice są nieco większe), a osobniki dłuższe są raczej rzadkością. Jest blisko spokrewniona z naszą rodzimą traszką grzebieniastą (T. cristatus). Wierzch i boki ciała są ciemnobrązowe do czarnych z charakterystycznymi, zielonymi, nieregularnymi plamami, mniej lub bardziej ze sobą zlanymi. Strona brzuszna jest tak samo ciemna z niewielkimi, białawymi plamami. U samic i osobników młodocianych widnieje na grzbiecie pomarańczowa, podłużna pręga (u samczyków zanika około 9 mies. życia). Dorosły samiec ma widoczne pozostałości grzebienia godowego.

 

8

Para traszek na lądzie – samica z lewej – widoczna pomarańczowa pręga na grzbiecie

Najwłaściwsze do chowu traszki marmurkowej jest akwaterrarium o wymiarach dla 4-6 osobników, co najmniej: 80-90x30x35 cm. W przypadku dorosłych osobników najlepiej, moim zdaniem, utrzymywać je w warunkach lądowych – ściółka z wilgotnego torfu i/lub włókna kokosowego (może być z dodatkiem czystej ziemi ogrodowej). Niezbędne są kryjówki w postaci płatów kory, korzeni itp. oraz nieduże naczynie z wodą, np. kamionkowy mini-basenik. Można pokusić się też o uprawę roślin wilgociolubnych. Co drugi, trzeci dzień pomieszczenie z płazami powinno być zraszane mgiełką wodną o temperaturze pokojowej. Doprowadzenie do przesuszenia środowiska jest niebezpieczne dla zdrowia traszek tak samo, jak zła wentylacja samego wiwarium.

 

10

Dżdżownice to pokarm bardzo pożywny i chętnie przez traszki zjadany

Zarówno dorosłe, jak i młode po przeobrażeniu można także stale utrzymywać w warunkach ziemnowodnych, tj. w układzie 50/50% (woda/ląd), choć w zupełności wystarcza 70/30% lub nawet w środowisku całkowicie wodnym. W tym ostatnim przypadku należy zalać akwarium zwykłą wodą wodociągową (ale koniecznie dobrze odstaną) do wysokości 20-25 cm. Dno pokrywamy najlepiej warstwą piasku (łatwe usuwanie odpadków organicznych, a połknięty piasek nie zaczopuje jelit tak, jak mogłoby się zdarzyć w przypadku np. drobnego żwirku), zapewniamy kępy roślinności wodnej oraz wysepki z korka, styropianu, wystających z wody części kamieni lub korzeni, pła z mchu itp. Mały gąbkowy filtr wewnętrzny napędzany brzęczykiem w zupełności wystarcza. Nie powinien on wszakże powodować zbyt szybkiego ruchu wody. Za optymalną temperaturę wody uznaje się przedział 20-23ºC – nie powinna ona przekraczać 25ºC.

 

6

Kryjówki z kory, korzeni itp. są niezbędne w lądowej części terrarium

W środowisku wodnym skóra traszek jest bardziej jednolita i gładka, podczas gdy na lądzie – chropowata i usłana brodawkami. Płazy te są drapieżnikami i podawana im karma musi być zawsze pochodzenia zwierzęcego. Najchętniej w środowisku wodnym zjadane są larwy ochotki, wodzienia i komara (także w postaci mrożonej), rureczniki oraz dżdżownice (najlepsze są tzw. czerwone robaki). Natomiast w środowisku lądowym podstawą żywienia są rozmaite owady karmowe i ich larwy oraz dżdżownice. Osobiście karmię dorosłe osobniki co drugi dzień; młode zaś powinny codziennie otrzymywać pokarm. Żywienie larw jest bardziej skomplikowane i wymaga dostarczania im drobnego zooplanktonu, nicieni „mikro”, larw solowca itp. Z kolei młode po przeobrażeniu wymagają drobnego pokarmu lądowego, np. larw owadów, muszek owocowych itp.

 

24

Samiec w szacie godowej

Rozmnażanie traszki marmurkowej powinien poprzedzać okres zimowania osobników rodzicielskich w temperaturze około 10ºC przez 3-4 miesiące (pojemnik z wilgotnym torfem w piwnicy, na strychu itp.). Po tym czasie płazy przeniesione do akwarium wypełnionego wodą o temperaturze pokojowej do wysokości 20-25 cm, z kępami miękkolistnych roślin (moczarka, ludwigia, wywłócznik, bakopa, mchy) szybko rozpoczynają gody. Godującemu samcowi wyrasta na grzbiecie piękny, poprzecznie prążkowany grzebień (naprzemiennie w czarne i kremowe pręgi). Nie jest on ząbkowany, lecz ma równe krawędzie. Na płetwie ogonowej widnieje zaś jasna smuga. Po podjęciu kloaką pakiecików z nasieniem samica zaczyna składanie jaj (o średnicy około 2 mm), które charakterystycznie zawija w liście.

 

29

Samica składająca jaja na liściach anubiasu

Liczba złożonych przez samicę jaj rzadko przekracza 150 szt., choć w naturze może ich być nawet ponad dwa razy tyle. Wylęg larw następuje zwykle po 2-3 tygodniach. Mierzą one wtedy 8-10 mm. Na trzeci, czwarty dzień zaczynają żerować. W wieku około 3 miesięcy następuje ich przeobrażenie – mierzą wówczas około 6 cm. Dojrzałość płciową młode osiągają dopiero po kilku latach – w niewoli znacznie szybciej, bo już po 2-4, podczas gdy w naturze po 4-7 (zwykle po 5-6). W środowisku naturalnym po opuszczeniu zbiornika wodnego dorosłe osobniki prowadzą skryty i nocny tryb życia.

 

13

Jajo złożone na liściu moczarki argentyńskiej

Bardzo podobną, lecz znacznie mniejszą traszką jest T. pygmaeus (ang. Pygmy Marbled Newt), która dorasta do około 11 cm i dziś ma status odrębnego gatunku (wcześniej uważano ją za podgatunek T. marmoratus). Na obszarach, gdzie zasięgi występowania traszki marmurkowej i traszki grzebieniastej pokrywają się ze sobą (północna Francja), może dochodzić do krzyżowania się obydwu gatunków i powstawania hybryd. U traszki marmurkowej około 50% zarodków w jajach obumiera, co spowodowane jest osobliwą wadą genetyczną wywołaną zaburzeniami w obrębie chromosomów.

 

25

Samica w środowisku wodnym

Poza oczywiście nielegalnym pozyskiwaniem traszek marmurkowych z ich naturalnego środowiska zagrożeniem dla nich są także obce gatunki inwazyjne, np. bass wielkogębowy czy rak luizjański oraz roznoszone przez nie patogeny chorobotwórcze. W niewoli traszka marmurkowa potrafi dożyć nawet 25 lat (w naturze do około 14). Dorosłe traszki mają gruczoły jadowe zlokalizowane na grzbiecie i po bokach ciała, których wydzielina jest jednak zupełnie nieszkodliwa dla człowieka. Zaskoczone na lądzie podnoszą ogon i charakterystycznie falują nim na boki, unosząc przy tym nieco tylną część tułowia.

26

Godujący samiec

30

Godująca samica

27

Godujący samiec z charakterystycznym grzebieniem i jasną smugą na płetwie ogonowej

28

Samiec posilający się dżdżownicą

22

W środowisku wodnym niezbędna dla dobrostanu traszek jest miękkolistna roślinność

21

Samica w pełnej krasie

7

Basenik z wodą to niezbędne wyposażenie terrarium lądowego

3

Traszki podczas życia na lądzie

2

Osobniki młodociane – samica z przodu

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

male

Mieszaniec T. marmoratus x T. sp. – do ich powstawania w hodowli nigdy nie należy dopuszczać

 

 

 

 

 

Kumak nizinny (Bombina bombina) w oczku wodnym

4

Jaskrawo ubarwiony spód ciała kumaka nizinnego

Kumaki to płazy bezogonowe, należące do rodziny krągłojęzycznych (Discoglossidae), zwanej też ropuszkowatymi lub ropuszkami. W Polsce obok kumaka nizinnego żyje jeszcze kumak górski (Bombina variegata), ale obszar jego występowania jest znacznie mniejszy – obejmuje góry, pogórza oraz wyżyny. Płazy te są ciepłolubne i bardzo silnie związane ze środowiskiem wodnym (zwłaszcza kumak nizinny) oraz długowieczne (dożywają w naturze nawet 10 lat). Choć przypominają małe ropuchy, to jednak są od nich mniejsze i mają delikatniejszą budowę. Chropowata skóra pokryta jest licznymi, tępo zakończonymi brodawkami, a jej gruczoły jadowe są bardzo liczne i zlokalizowane zarówno po wierzchniej, jak i brzusznej stronie ciała. Produkowany przez nie jad jest całkowicie niegroźny dla człowieka. Chcąc pochwycić ofiarę kumaki nie mogą wyrzucać języka jak np. żaby, gdyż jest on przyrośnięty do dna jamy gębowej. Ich żebra nie są w pełni wykształcone.

 

10

Kumaki są ciepłolubne i długowieczne

Cechą charakterystyczną kumaków jest sercowaty lub trójkątny kształt źrenicy, krótkie kończyny miedniczne z palcami spiętymi błonami pławnymi (są dość słabo wykształcone) oraz znajdujące się na czarno-ciemnogranatowym spodzie ciała jaskrawe, zwykle pomarańczowo-czerwone lub żółte (głównie u kumaka górskiego), nieregularne plamy. U kumaka nizinnego zajmują one poniżej 50% spodniej powierzchni ciała i są od siebie oddzielone. Natomiast u kumaka górskiego w wielu miejscach plamy się ze sobą zlewają i stanowią powyżej 50% – wygląda to tak, jakby na żółtym tle widniały … ciemne plamy). Wierzch ciała jest natomiast czarno-brązowo-szary, a w okresie godowym mogą pojawić się zielone plamy. Brak jest także parotydów – jadowych gruczołów zausznych (występują powszechnie u ropuch) oraz błon bębenkowych. Zwierzęta te przejawiają największą aktywność w czasie dnia. Obydwa gatunki kumaków są w Polsce objęte ścisłą ochroną. W obszarach pokrywania się ich zasięgu można spotkać także mieszańce międzygatunkowe.

 

3

Wierzch ciała kumaka jest czarno-brązowo-szary.

Kumak nizinny występuje coraz mniej licznie. Spotyka się go na terenach nizinnych Polski (bardzo rzadko na wysokości powyżej 250 m n.p.m.). Płazy te dorastają do 4-5 cm. Ze snu zimowego budzą się zwykle w pierwszej połowie kwietnia. Gody rozpoczynają wówczas na przełomie IV/V, gdy temperatura wody wynosi 13-15C. Rozród inicjują zazwyczaj obfite opady deszczu. Kumaki można spotkać najczęściej w niedużych, silnie zarośniętych roślinnością podwodną i powierzchniową, płytkich i szybko nagrzewających się zbiornikach, często o mulisto-błotnistym dnie. Są to z reguły czyste glinianki, sadzawki, śródleśne i śródpolne stawiki, otwarte rozlewiska itp.

 

11

Rolę rezonatorów pełnią u samca płuca

W czasie godów (ale także przez cały sezon wiosenno-letni) samce wykazują silny terytorializm i wydają charakterystyczne, donośne, monotonne odgłosy, które przypominają jakby ktoś raz za razem powtarzał „uu-uu”. Samiec tokując nadyma całe ciało (powietrze tłoczone jest do płuc oraz parzystych, umiejscowionych pod skórą w dole jamy gębowej rezonatorów – worków powietrznych), a powstałe w wyniku tego drgania wody tworzą fale, które rozchodząc się po jej powierzchni wyznaczają jego terytorium godowe (ok. 1-1,5 m średnicy). U samca na przedramieniu kończyn piersiowych oraz na ich 1.i 2. palcu wykształcają się czarne modzele godowe, dzięki którym może on skutecznie przytrzymywać samicę w ampleksusie.

 

6

Kumak nizinny w kępie rzęśli w oczku wodnym

Zwykle po drugim zimowaniu (rzadko po pierwszym) kumaki są dojrzałe płciowo.  Ampleksus ma charakter pachowy, czyli samiec chwyta samicę kończynami piersiowymi wpół. Samica składa skrzek w niewielkich pakietach (zwykle po kilkanaście do mniej niż 50 jaj o średnicy wraz z otoczką 7-8 mm), które oplata wokół pionowych liści i łodyg roślinności podwodnej lub rzadziej, o dno zbiornika. W sumie jedna samica może złożyć ich kilkaset (rzadko ponad 900). Kijanki wylęgają się po kilku dniach (mierzą wtedy 5-8 mm) i pod koniec lipca ulegają przeobrażeniu. Środowisko wodne młode kumaki (mierzą wtedy około 1,5 cm) opuszczają jednak dopiero późną jesienią. Cechą charakterystyczną kijanek kumaka jest granatowo-złote podbrzusze, dość mocno wysklepiona płetwa grzbietowa, która ciągnie się od ogona do okolic oczu, tępo zakończony ogon oraz otwór oddechowy (spiraculum) zlokalizowany na brzuchu. Czasami w ciepłe deszczowe lata kumaki składają jaja jeszcze w sierpniu.

 

2

Kumaki podlegają w Polsce ścisłej ochronie prawnej

Często po zakończeniu danego etapu godów niektóre osobniki opuszczają zbiornik wodny i wędrują do innego, odległego jednak o najwyżej kilkaset metrów.  U kumaków nie obserwuje się bowiem przywiązania do miejsca, w którym nastąpiło dorastanie i przeobrażenie, jak np. u traszek. Dzięki temu jedna samica może złożyć skrzek w różnych miejscach, co zwiększa szanse przeżycia potomstwa i sprawia, że gatunek rozprzestrzenia się w nowych biocenozach wodnych. Dorosłe kumaki zjadają przede wszystkim wszelkiego rodzaju drobne bezkręgowce wodne i lądowe, przy czym potrafią żerować pod wodą. Są żarłoczne, jednak gdy mają wybór wolą miękkie ofiary (nagie ślimaki, dżdżownice) od pokrytych twardą chityną chrząszczy. Podczas polowania kumaki podkradają się w pobliże zdobyczy (na odległość kilku cm), po czym jednym susem ją łapią. Jeśli ofiara jest schwytana na lądzie nierzadko nurkują wraz z nią pod wodę. Powszechny jest kanibalizm. Pożywieniem kijanek jest natomiast epifiton, czyli organizmy osiadłe na podwodnych roślinach i przedmiotach (bakterie, pierwotniaki, glony itp.).

 

1.kumakowe

Kumakowe rozlewisko na Mazowszu

Kumaki wykazują dużą wrażliwość na zanieczyszczenie wody, dlatego nigdy nie zobaczymy ich w zbiornikach, do których przedostają się chemikalia lub ścieki organiczne. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia (np. osaczenia przez drapieżnika płaz ten łukowato wygina swe ciało i odgina kończyny, pokazując przy tym jaskrawe ubarwienie partii brzusznej (tzw. refleks kumaka). Płaz rzadko przewraca się na grzbiet (raczej przypadkowo).

 

8

Tzw. refleks kumaka, czyli poza odstraszająca – wygięcie ciała i wyeksponowanie jaskrawych barw na stronie brzusznej

Do bezrybnego oczka wodnego (najczęściej) omawiane płazy mogą zawitać przypadkowo, zwłaszcza jeśli licznie występują w okolicy. Ich ulubionym siedliskiem są porośnięte gęstą roślinnością (np. rzęślą) nagrzane płycizny. Nie lubią oczek głębokich, o stromych brzegach oraz ocienionych. Im większa jest w oczku strefa bagienna, tym lepszy jest dobrostan kumaków. Z końcem lata osobniki dorosłe opuszczają zbiorniki wodne i udają się na pobliskie wyżej położone tereny, gdzie intensywnie żerują. Zimują gromadnie na lądzie w podziemnych norkach, rozpadlinach, pod wykrotami, stertami liści, zagrzebane w ziemi itp.; czasem w towarzystwie innych gatunków płazów, np. traszek.

 

 

Gody żab trawnych w oczku wodnym AD 2015

O żabach trawnych w oczku wodnym pisałem tu:

„Zaba trawna w oczku wodnym 2014 r.”

„Zaba trawna w oczku wodnym 2013 r.”

Tu można zaś przeczytać ogólnie o płazach w oczku wodnym:
„Płazy w oczku wodnym”

23

Para w ampleksusie zmierza do wody

 

Cóż mogę napisać o zimie przełomu lat 2014/2015? Na Mazowszu właściwie jej nie było, poza krótkotrwałymi incydentami ze śniegiem i umiarkowanym mrozem. Dodatkowo wiosna przyszła bardzo wcześnie. W moim płazarium pierwsze żaby trawne pojawiły się na gody w pierwszej połowie marca. W wiosennym słońcu płazy godowały bardzo intensywnie. Niestety po 30 marca gody zakończyły się, gdyż nastąpiło załamanie się pogody (padał grad i deszcz, nocą temperatura powietrza spadała w okolice zera, a w dzień nie przekraczała 7-8ºC oraz wiał silny wiatr).

10

Samiec z pięknym blado niebieskawym podgardlem

W rozpoczynającym się sezonie żaby trawne sprawiły mi jednak miłą niespodziankę. Naliczyłem bowiem rekordową ich liczbę – 8 par w ampleksusie. Oprócz tego, stwierdziłem, co najmniej trzy osobniki luźne. Około 25 marca zostały złożone masy galaretowatego skrzeku i to w dwóch oczkach (95% w płazarium). W trzecim, pełnym ryb, jedna para przebywała krótko, ale jaja nie zostały tam złożone. Płazy zatem unikają rozmnażania się w zbiornikach zamieszkanych przez ryby, które stanowią zagrożenie dla młodziutkich kijanek.

15

Skrzek składany był w postaci galaretowatej, zbitej masy

Żaby trawne wyjątkowo upodobały sobie moją działkę. Jeden ze specjalistów twierdzi, że to za sprawą dobrego nawodnienia w czasie sezonu wegetacyjnego. To prawda – woda w działkowej sieci nie nadaje się bowiem do picia i jest przeto prawie za darmo. Stąd każdy działkowiec używa jej do woli, obficie podlewając nią swoje rośliny lub nawadniając trawniki. Żabom trawnym sprzyjają także nasadzenia roślin utrzymujących wokół siebie wilgoć i chroniących przed promieniami słonecznymi (np. funkie, czyli hosty).

14

Nierzadkie są połączenia godujących płazów w triplety

Jak pisałem we wcześniejszych postach dorosłe osobniki żaby trawnej zimują zagrzebane w mule dennym, a młode w kryjówkach na lądzie. Tej „zimy” płazy nie weszły, moim zdaniem, w głęboką hibernację. Właściwie to miałem wrażenie, że w ogóle nie spały lub co najwyżej przeczekiwały czas krótkotrwałych mrozów w odrętwieniu. Wielokrotnie bowiem już w lutym widziałem dorosłe osobniki ospale przemieszczające się pod wodą, nawet pod cienką warstwą przezroczystego lodu.

21

Cała gromada godujących żab trawnych

Co ciekawe, na załączonych zdjęciach u poszczególnych osobników można zauważyć różne odcienie brązu i rysunków ubarwienia. Żaba trawna tworzy bowiem wiele wariantów kolorystycznych. Zwraca uwagę blado niebieskawe podgardle niektórych samców oraz niemal całkowity brak płochliwości przed człowiekiem (o ile nie robi on gwałtownych ruchów). Mogłem godzinami siedzieć na wędkarskim stołeczku tuż nad oczkiem i do woli robić zdjęcia godującym płazom, bez nijakiej z ich strony nerwowości.

22

Tpowo ubarwiona para w ampleksusie

Żaba trawna osiąga dojrzałość płciową w trzecim roku życia i rozpoczyna swe gody najwcześniej ze wszystkich naszych krajowych gatunków płazów. W niewielkich rozlewiskach, wolno płynących ciekach, stawach, rowach, a nawet płytkich leśnych kałużach pierwsze osobniki pojawiają się niekiedy już z końcem lutego. Nie przeszkadza im w tym niejednokrotnie zalegający jeszcze śnieg.

20

Trwające dalej gody wśród złoża skrzeku

Na tokowisku płazy (zwłaszcza samce) są tak podniecone, że nie pobierają w tym czasie pokarmu i często łączą się w ampleksusie z innymi samcami lub przyłączają do złączonej już pary. Rozwój kijanek trwa przeciętnie 2-4 miesiące, choć w górach obserwowano ich zimowanie w wodzie. Kijanki są brązowe (niekiedy prawie czarne) z połyskującymi plamkami.

 

Stadia rozwoju u aksolotla (Ambystoma mexicanum)

W niniejszym wpisie postanowiłem przedstawić fotorelację z rozrodu aksolotli w akwarium.

Jest to tym bardziej, moim zdaniem ciekawe, że nigdzie w pismach hobbystycznych lub na stronach internetowych nie natrafiłem na podobne zdjęcia. Swoje wykonywałem dziesiątkami, a następnie pieczołowicie selekcjonowałem. Mam nadzieję, że Państwo to docenią 🙂

 

1.składa

Samica składająca jaja na liściu kryptokoryny

2. Sklada.jaja

Moment składania jaj – widać rozwartą kloakę

3.Zlozone.jaja

Jaja niedługo po złożeniu

4.Zarodki.mlodsze

Zarodki we wczesnym stadium rozwoju

5. Zarodki.starsze

Zarodki starsze

6.Widac.skrzela

Zarodek w jaju – widać skrzela zewnętrzne

7.Zarodek.przed.wylegiem

Zarodek tuż przed wykluciem

8.Mloda.larwa

Młodziutka larwa

9.Młoda.larwa.widac.skrzela

Młodziutka larwa – widoczne skrzela zewnętrzne

10.Larwa.dobrze.odzywiona

Larwa dobrze odżywiona

11.Widac.przednie.konczyny

Larwa starsza – widać przednie kończyny

12.Zawiazki.tylnych.konczyn

Larwa – widoczne zawiązki tylnych kończyn

13a

Młody aksolotl (stadium larwalne)

 O rozrodzie aksolotli pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=2108

oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=1464

 O chowie zaś tu: http://www.multihobby.net/?p=148

 

Aksolotl (Ambystoma mexicanum). Rozród. Cz. II

sklada3

Samica przytwierdzająca tylnymi kończynmi jaja do liści roślin

Jako substrat dla jaj najlepiej nadaje się mech jawajski oraz moczarka, względnie wywłócznik. Zarodek w jaju otoczony jest galaretowatą warstwą ochronną (jest to produkt złożony z wody oraz substancji, która wydzielana jest wokół jaja po jego złożeniu, przez co zwiększa ono swoją objętość). Dorosłe nie zjadają jaj w otoczce, ale częstokroć polują na larwy i dlatego  po godach należy je wyłowić do innego zbiornika lub też przenieść substrat ze złożonymi jajami do oddzielnego lęgnika (-ów). W lęgniku zapewniamy jajom wodę o identycznych parametrach fizyko-chemicznych, wydajną filtrację (filtr gąbkowy bez obudowy) i/lub intensywne napowietrzanie wody. Jaja są przezroczyste, stąd można obserwować rozwijający się, szary zarodek. Zamarłe lub zapleśniałe należy na bieżąco usuwać pęsetą lub pipetą. Zaleca się grupować jaja w kilku lęgnikach po kilkadziesiąt sztuk.

sklada2

Samica składająca jaja

W temperaturze wody (20-22°C) larwy wylęgają się po 10-14 dniach. Mierzą wtedy ok. 1 cm długości. Początkowo wiszą na substracie, jednak szybko wchłaniają zawartości pęcherzyków żółtkowych i zaczynają intensywnie żerować na dnie. Po upływie dwóch tygodni od wylęgu zaczynają pojawiać się przednie odnóża, tylne zaś wyrastają po kilku kolejnych. Bezwzględnie najlepszym pierwszym pokarmem dla larw są najdrobniejsze oczliki i wioślarki oraz larwy solowca i nicienie „mikro”. Można skarmiać również mrożonkami (moina, oczlik) czy skrobanym mięsem (uwaga na niebezpieczeństwo łatwego zepsucia się wody).  Starszym osobnikom należy podawać dobrze przepłukane, pochodzące z pewnego źródła siekane: rureczniki, ochotki, szklarki, larwy komarów, dżdżownice, itp.  Także dobrą karmą jest rozkruszony granulat dla ryb łososiowatych, lecz stosowanie go wiąże się z koniecznością skrupulatnego usuwania niedojedzonych resztek.

zar1

Rozwijający się zarodek

Młode karmimy dwa razy dziennie taką ilością karmy, którą są w stanie zjeść w ciągu 15 minut. Larwy są wrażliwe na choroby bakteryjne i grzybicze. Bardzo ważne w ich odchowie są: obfite i urozmaicone żywienie (lecz bez przekarmiania!), regularne podmiany wody na świeżą i bardzo dobre wysycenie jej tlenem, staranne czyszczenie dna z resztek i nieczystości oraz rozgęszczanie obsady. Podchowane młode należy przenosić do przestronniejszych zbiorników (dno wysypujemy jedynie drobnym piaskiem i używamy najlepiej gąbkowego filtra) segregując je jednocześnie według wzrostu. Kanibalizm występuje praktycznie między 6 tyg. a 3 mies. życia, szczególnie gdy zwierzęta trzymane są w nadmiernym zagęszczeniu i nie mają dostatecznie wielu kryjówek (larwy w czasie swego intensywnego wzrostu chwytają do pyska wszystko co znajduje się w jego zasięgu). Nie należy łączyć ich z dorosłymi, wyrośniętymi osobnikami z uwagi na niebezpieczeństwo pożarcia.

zar3

Starsze zarodki – widoczne zawiązki skrzeli

W niewoli niezwykle rzadko dochodzi do spontanicznego przeobrażenia się aksolotla w dorosłą salamandrę. Ponoć zdarza się to u jednego osobnika na tysiąc. Metamorfozę można jednak wywołać sztucznie poprzez zastrzyki z tyroksyny (T4) – hormonu wpływającego na rozwój fizyczny i psychiczny oraz metabolizm. Są też doniesienia mówiące o zanurzaniu płaza w roztworze trójjodotyroniny (T3). Kurację hormonalną łączy się ze stopniowym, powolnym obniżaniem poziomu wody. Zmiany zachodzą stopniowo przez kilka tygodni – skrzela zewnętrzne ulegają zanikowi, rozwijają się w pełni sprawne płuca i wykształcają powieki. Co ciekawe z chwilą zakończenia przeobrażenia (naturalnego, bądź wywołanego sztucznie) zdolność do regeneracji członków ciała zanika. Raz rozpoczętego procesu przeobrażenia nie da się już odwrócić.

5

Rozwijający się zarodek – zbliżenie

O rozmnażaniu aksolotlów, cz. I pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=1464

 

A o ich chowie tu: http://www.multihobby.net/?p=148

Żaba trawna w oczku wodnym

9

Para w ampleksusie w najmniejszym oczku wodnym

W tym roku żaby trawne zawitały w moich oczkach wodnych mniej licznie niż w 2013 r. Naliczyłem bowiem trzy pary w ampleksusie (plus jeden wolny osobnik), a w 2013 było pięć par. Zima była wyjątkowo krótka, bo na Mazowszu śnieg i mróz trwały tylko nieco ponad dwa tygodnie. Pierwiośnie i przedwiośnie były jednak bardzo suche, co jak wiadomo, utrudnia wędrówki płazom. Dopiero po 18 marca nastały deszczowe dni.  

 Godujące żaby trawne to bardzo wdzięczny obiekt obserwacji. Nie są zbyt płochliwe – po początkowo kilku nurach pod wodę, szybko uspokajają się i chętnie pozują do zdjęć. Wielu ludzi mówi mi, że żaby trawne są im obojętne, bo nie grzeszą urodą w przeciwieństwie do żab zielonych. Ja jednak uważam, że są to piękne płazy, a ich ubarwienie na które składają się różne odcienie brązów jest równie atrakcyjne, co zieleń.

 

6

Trójka godujących osobników w oczku z rybami

Nie będę tu opisywał biologii żaby trawnej, co już kiedyś zrobiłem – proszę kliknąć na linki poniżej. Mam nadzieję, że zwrócicie Państwo uwagę na żaby i traszki w swoich oczkach wodnych, gdyż z roku na rok jest ich niestety coraz mniej 🙁

 

 

 

 O płazach w oczku wodnym pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=216

O żabie trawnej zaś tu: http://www.multihobby.net/?p=183

4

Trzecia para godująca w plazarium

 

Neurergus kaiseri. Chów

10

Traszka loretańska (cesarska) to płaz piękny z oryginalnym ubarwieniem

Ten niezwykle piękny płaz ogoniasty (Caudata) zwany jest traszką loretańską (ang. Luristan newt) lub cesarską nakrapianą [ang. Kaiser’s (emperor) spotted newt]. W naturze zamieszkuje południową część Gór Zagros w Iranie. Większą część roku płaz ten spędza w podziemnych jaskiniach i labiryntach z ciekami wodnymi. Ze względu na endemiczność występowania (obszar zaledwie 10 km2, obejmujący cztery strumienie, w których traszki te godują w porze deszczowej, tj. grudzień-styczeń) gatunek ten jest krytycznie zagrożony wyginięciem (załącznik nr I CITES). Prawdopodobnie na skutek kurczenia się naturalnego siedliska oraz nielegalnych odłowów w roku 2013 nie znajdzie się już dzikich osobników w naturze. W latach 2000-2010 wielkość naturalnej populacji zmniejszyła się o około 80%.

11

Płaz zwykle przez cały czas przebywa w wodzie

Ta piękna traszka osiąga 13 cm długości. Nie będę opisywał jej wyglądu zewnętrznego, gdyż zdjęcia znakomicie go oddają. W okresie spoczynku płeć jest dość trudna do ustalenia. W okresie zaś godowym półkolista kloaka samca jest charakterystycznie nabrzmiała. Traszki te można utrzymywać w grupach, gdyż są bardzo spokojne i nie walczą pomiędzy sobą. Szybko przyzwyczajają się do miejsca karmienia. Są żarłoczne. W razie niebezpieczeństwa (np. wzięte do ręki) produkują śluz, który ma właściwości drażniące.

13

Akwaterrarium z traszkami loretańskimi

Akwaterrarium powinno być zalane zwykłą wodą wodociągową do głębokości około 15 cm. Na dnie może być drobny piasek, na którym układamy kilka płaskich kamieni w taki sposób, aby tworzyły (koniecznie stabilne!) kryjówki (groty). Choć płazy te są zwierzętami całorocznie wodnymi, to jednak zdarza się, iż wychodzą na ląd (np. w nocy lub gdy temperatura wody jest zbyt wysoka, np. podczas letnich upałów). Wówczas potrafią świetnie wspinać się po szybach, stąd terrarium musi być dobrze nakryte, a zarazem wydajnie wentylowane. Część lądowa ma duże walory dekoracyjne i warto pokusić się o jej stworzenie. W tym celu można usypać platformę ze żwiru i kamieni, wstawić wypełnioną żwirkiem doniczkę lub pojemnik, w którym następnie sadzimy wilgociolubne rośliny. Bez szkody dla zdrowia zwierząt można także zrezygnować z typowej części lądowej i pozostawić jedynie np. wystający z wody spory kamień.

9

Traszki to zwierzęta drapieżne i żarłoczne

Wskazany jest lekki ruch wody poprzez zamontowanie małego, gąbkowego filtra turbinowego. Na jego wylot nakładamy „kolanko” skierowane na ścianę zbiornika. Dobrym pomysłem jest także mała deszczownia lub wodospad. Temperatura wody może oscylować wokół 15-25°C, choć optymalnie powinna wynosić 18-22°C. W normalnie ogrzewanym domu/mieszkaniu grzałka jest więc zbędna. Woda powinna mieć odczyn obojętny lub lekko zasadowy (pH 7-7,5), stąd niewskazane jest umieszczanie w akwaterrarium zbyt dużych ilości korzeni, kory czy kawałków drewna. Doświetlanie płazów jest całkowicie zbędne i stosowane jedynie ze względów czysto dekoracyjnych oraz umożliwiających ich obserwację. U mnie jest to standardowa świetlówka. Konieczna jest miękkolistna roślinność, w której gęstwinie płazy chętnie przebywają (mchy, paprocie wodne, moczarka argentyńska itp.).

8

Miękkolistna roślinność bardzo polepsza dobrostan zwierząt

Raz w tygodniu wystarczy zebrać wężykiem resztki organiczne z dna, dolewając przy tym świeżej, dobrze odstanej wody. Dwa, trzy razy w tygodniu całe akwaterrrarium należy też spryskać wodą o temperaturze pokojowej. Traszki to drapieżniki, stąd w ich diecie dominują pokarmy pochodzenia zwierzęcego, żywe i mrożone (zjadane o wiele mniej chętnie): larwy ochotek i wodzienia, rureczniki, doniczkowce, zooplankton (oczliki i rozwielitki), kawałkowane, małe dżdżownice itp.

O płazach można poczytać tu: www.multihobby.net/?p=34

Aksolotl (Ambystoma mexicanum). Rozród. Cz. I

3

Aksolotle można rozmnażać przez cały rok

Dymorfizm płciowy widoczny jest u dojrzałych, wyrośniętych osobników. W okresie godowym partie brzuszne samicy (wypełnienie jajników komórkami jajowymi) oraz wargi kloaczne samca stają się wyraźnie nabrzmiałe i wypukłe. Samce charakteryzują się ponadto bardziej wydłużoną sylwetką ciała, w tym także ogonem i głową (u samic jest ona większa i szersza). Ponadto dojrzałe samce odmian białej, złotej i albinotycznej mają niekiedy ciemnobrązowe końce palców (cecha ta jest dość niepewna), a wewnętrzne powierzchnie „dłoni” są jakby przybrudzone. U odmiany dzikiej i melanistycznej znacznie trudniej jest to zauważyć.

5

Aksolotle zdolne są do rozrodu przy długości 18-20 cm

Aksolotle uzyskują dojrzałość płciową w stadium larwalnym, między 7 a 12 miesiącem życia, przy długości 18-20 cm i tym samym zdolne są do rozrodu. Zjawisko to nosi nazwę neotenii i wynika z braku reakcji tkanek organizmu larwy na hormony wydzielane przez tarczycę (głównie tyroksynę odpowiedzialną za metabolizm, wzrost i rozwój), które inicjują przeobrażenie w postać lądową płaza – salamandrę. Przez całe życie zwierzęcia zachowane są cechy morfologiczne charakterystyczne dla larwy (parzyste, trójczłonowe, pierzaste skrzela zewnętrzne, płetwy, brak powiek, itp.). W miarę rozwoju somatycznego wykształcają się także prymitywne płuca, zwłaszcza przy długotrwałym przebywaniu w niskim poziomie wody.

Generalnie w warunkach wiwaryjnych rozród aksolotli może odbywać się w każdej porze roku. Jednak zdarza się, że samce są okresowo niepłodne. W naturze wiąże się to ściśle z porami roku (gody przypadają na okres od marca do czerwca), w niewoli zaś aspermia wystąpić może w każdym okresie. Zwykle stan niepłodności samców waha się od kilku tygodni do nawet kilku miesięcy.

2

Stymulacja rozrodu zakłada zmianę dotychczasowych warunków środowiskowych

Utrzymywane przez cały czas w takich samych warunkach środowiskowych (światło, temperatura) aksolotle rozmnażają się bez względu na porę roku. W celu stymulacji płazów stosuje się nagłe obniżenie temperatury wody (poprzez podmianę np. 40-50% na świeżą i chłodniejszą o 5-6°C) lub wprowadza do diety osobników rozpłodowych obfitość żywego pokarmu i/lub wydłuża dzień świetlny do 14 godzin na dobę, bądź też na 2-3 tygodnie przed godami rozdziela dorosłe sztuki według płci. Samice nie powinny być dopuszczane do ponownych godów przed upływem 2-3 miesięcy. Samce hodowlane najlepiej jest utrzymywać w samotności.

1

Samica może złożyć nawet do 1000 jaj

Samiec najpierw wabi samicę „tańcząc” przed nią i wydzielając do wody feromony (z gruczołów zlokalizowanych na brzuchu). Następnie deponuje pakieciki nasienia zwane spermatoforami. Zwykle przyczepiane są one do korzeni i kamieni (najlepiej o płaskich powierzchniach). Samica podejmuje je następnie kloaką, co może zająć jej kilka godzin do 1-2 dni. Po zdeponowaniu wszystkich pakiecików ze spermą samca należy odłowić. Zwykle po 12-24 godzinach (lecz czasami dopiero po kilku dniach) samica zaczyna składać (robi to przez 1-2 dni) przezroczyste jaja przyklejając je indywidualnie za pomocą tylnych kończyn do roślin podwodnych lub, rzadziej, gładkich powierzchni (kamienie, żwir, obudowa filtra, ściany zbiornika). Liczba jaj jest różna – czasem mniej niż 150, a bywa że niemal 1000 szt.

O chowie aksolotla pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=148

4
Samica za pomocą tylnych kończyn przytwierdza jaja do roślin lub przedmiotów podwodnych

 

Traszka chińska (Cynops orientalis). Rozród

Samce traszki chińskiej są na ogół mniejsze i szczuplejsze. Ich kloaki (szczególnie w okresie rozrodczym) stają się nabrzmiałe i wypukłe, a ogony bardziej bocznie spłaszczone i połyskujące. Normalnie ogon u samca jest krótszy, sztyletowaty, zwykle o długości około 90% odcinka od pyska do kloaki, podczas gdy u samic jest on tej samej długości, co wspomniany odcinek lub nawet nieco dłuższy. Gody powinny być poprzedzone okresowym (zimą przez około 2-3 miesiące) przetrzymywaniem płazów w pomieszczeniu, w którym temperatura powietrza wynosi około 10°C (jasna piwnica, poddasze, garaż itp.). W tym czasie wykorzystujemy tylko oświetlenie naturalne. Większą część czasu traszki spędzają na lądzie, stąd zbiornik wyściełamy około 3-4 cm warstwą wilgotnego torfu włóknistego z dodatkiem liści, mchów, kawałków kory itp. Koniecznie wstawiamy także kamionkowy pojemnik z odstaną wodą. Zwierzęta żywimy skąpo, 1-2 razy w tygodniu żywym pokarmem (np. larwami ochotek).Wiosną, w okresie wydłużającego się dnia świetlnego przenosimy traszki na gody. Uruchamiamy doświetlanie sztuczne i jeśli potrzeba podgrzewamy nieco wodę (stopniowo o 1°C co 2 dni) do poziomu około 20°C. Samiec wykonuje przed samicą taniec godowy, po czym deponuje na podłożu pakiety nasienia, tzw. spermatofory (plemniki zlepione galaretowatą wydzieliną gruczołów odbytowych). Samica podejmuje spermatofory ruchomymi wargami kloakalnymi. Dalej plemniki magazynowane są w jej organizmie w tzw. kieszonce nasiennej.Jaja zapładniane są wewnętrznie podczas ich składania, kiedy to przechodzą w drogach rodnych obok kieszonki z nasieniem. Samica deponuje je na liściach roślin wodnych (najchętniej na moczarce argentyńskiej, mikrozorium, ludwigii, lileopsis-ie, a także na mchach). Jaja składane są pojedynczo w ten sposób, że samica owija wokół nich końce liści (robi to tylnymi kończynami). Przeciętnie składanych jest kilkadziesiąt jaj. Okres ich składania może trwać kilka tygodni.Postępowanie z jajami jest dwojakie: albo substrat z jajami przekładamy do oddzielnego lęgnika o pojemności kilku litrów, wypełnionego w 3/4 wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych i stałym, delikatnym napowietrzaniem wody, albo po okresie składania jaj wyławiamy wszystkie dorosłe traszki z akwaterrarium lub też przy niskiej obsadzie osobników dorosłych i gęstej szacie roślinnej pozwalamy na odchów potomstwa w macierzystym akwaterrarium.W zależności od temperatury wody wylęg larw następuje po około trzech tygodniach. Mierzą one wtedy 0,6-0,7 mm. Początkowo mają ubarwienie żółtawo-kremowe, potem szare aż wreszcie stają się jednolicie czarne, przy czym partie brzuszne są nieco jaśniejsze. Cechą charakterystyczną larw stają się długie, pierzaste skrzela zewnętrzne oraz płetwa ogonowa. Z początku podajemy im najdrobniejszy żywy pokarm: larwy solowca (koniecznie dobrze oddzielone od skorupek, gdyż w przeciwnym razie może dojść do zatkania jelit i śmierci) i oczlików, wrotki, mysis. Po około 10-14 dniach karmimy je drobnymi oczlikami, rozwielitkami, nicieniami „mikro”, a także owocowymi muszkami (imago oraz larwy), małymi larwami komarów, drobno siekanymi: rurecznikami, larwami ochotek, wodzieniami, grindalem. Hodowcy okazjonalnie podają także najmniejsze larwy mącznika (Tenebrio monitor, zwanego potocznie „Buffalo”), małe świerszcze (tzw. pinheady) lub mszyce.Larw nie trzeba segregować według wzrostu, gdyż w sprzyjających warunkach akwariowych nie występuje wśród nich kanibalizm. Zwykle po 3-5 miesiącach larwy przeobrażają się w młode traszki. Mierzą wtedy około 3 cm. Po przeobrażeniu zanikają pierzaste skrzela zewnętrzne na rzecz rozwijających się płuc, skóra staje się bardziej szorstka, partia brzuszna przybiera kremowo-białawy kolor z ciemnymi plamkami (z wiekiem osiągnie intensywną pomarańczowo-czerwoną barwę), a tryb życia zmienia się na całkowicie lądowy (choć hodowca może modyfikować warunki środowiskowe, w tym żywienie).Młode często odchowywane są zatem w środowisku wodno-lądowym. Zbiornik wówczas wypełniamy wodą jedynie do głębokości kilku cm, z pękami moczarki lub kępami mchu jawajskiego. Jednakże lepszym, moim zdaniem, rozwiązaniem jest utrzymywanie młodych w akwaterrarium, w którym część wodna stanowi ok. 40% (głębokość 8-15 cm), a część lądowa ok. 60%. Niektóre osobniki bowiem stronią lub wprost unikają strefy wodnej. W ich przypadku możliwy jest również odchów w akwarium wyłożonym jedynie stale wilgotnymi ręcznikami papierowymi, liśćmi, bądź mchem. Płazom zapewniamy kryjówki w postaci kawałków drewna, kory, korzeni czy kamiennych jazów (stabilne ułożenie!). Papier należy wymieniać na świeży co 1-2 dni. Mogą wystąpić trudności z żywieniem, jako że młode traszki często są wybredne pod względem pobieranego pokarmu i niejednokrotnie wymagają indywidualnego podejścia.

O chowie traszki chińskiej pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=208

a nieco o jej rozrodzie tu:  http://www.multihobby.net/?p=37



Po prawej samica zawijająca
jajo w mech


Traszki najlepiej godują
po okresowym zimowaniu


Liście mikrozorium są
chętnie wybierane przez
samice do składania jaj


Larwy lęgną się po
ok. 3 tygodniach


Młodziutka larwa


Szarawe ubarwienie
młodych larw


Starsze larwy stają się czarne


Zewnętrzne skrzela
larw są trójczłonowe


Larwy odchowywane w
towarzystwie dorosłych


Przeobrażeniu u traszek
chińskich trwa 3-5 mies.


Młoda traszka wkrótce
po przeobrażeniu

Płazy w oczku wodnym

Wiosną, celem odbycia godów i złożenia jaj w naszych oczkach wodnych mogą pojawić się płazy takie jak: ropuchy (głównie szara, wyjątkowo zielona), żaby zielone (głównie wodna i/lub jeziorkowa, znacznie rzadziej śmieszka) i brunatne (trawna, bardzo rzadko zaś moczarowa). Do większych, naturalistycznych stawików (zwłaszcza znajdujących się w pobliżu naturalnych zbiorników i cieków wodnych) z niską obsadą ryb mogą zawitać kumaki nizinne oraz traszki (szczególnie zwyczajna, znacznie rzadziej grzebieniasta). Płazy w oczku wodnym są jak najbardziej pożądane, gdyż są bardzo dekoracyjne, widowiskowe i dodają mu niekwestionowanego uroku. Traszki (dorosłe i larwy) zjadają m.in. larwy owadów, a żaby, ropuchy i kumaki ich postaci dorosłe (np. komary i muchy), podczas gdy kijanki są przeważnie wszystkożerne. Piękno płazów widać szczególnie w czasie ich godów. Niestety w polskich oczkach wodnych dominują przede wszystkim ryby, które często pożerają larwy płazów. Co prawda, przy niskiej obsadzie ryb można cieszyć się widokiem nawet traszek, to jednak zachęcam do zbudowania oczka bezrybnego, przeznaczonego specjalnie dla płazów. W jednym moim takim właśnie oczku, zwanym umownie „płazarium” zamieszkuje kilka gatunków płazów. Rokrocznie żaby trawne, zielone oraz traszki zwyczajne odbywają tu swe gody. Wcześniej pokazywały się w nim także ropuchy szare, lecz od kilku lat już w nim nie godują 🙁 Natomiast od 3 lat skrzek regularnie składają grzebiuszki ziemne, czyli huczki. „Płazarium” jest mocno obsadzone różnorodnymi roślinami, które tworzą dla nich znakomite warunki. Liczne rzesze kijanek dokarmiam sztucznym pokarmem dla ryb, głównie na bazie spiruliny. Na stawach zaś poławiam zooplankton. Co roku, pod koniec lata, moje oczy cieszą młode pokolenia wychodzących na ląd przeobrażonych żab i traszek. Zarówno dla nich, jak i osobników dorosłych mam zbudowane zimowisko w postaci tzw. bagienek (kastry budowlane wkopane w ziemię z mnóstwem roślin), ulokowanych wśród korzeni, kłód, stert kory, liści itp. Płazy są kanibalami i płazożercami. Wielokrotnie dorosłe żaby zjadają mniejsze, a szczególnie nie pogardzą młodymi, nieporadnymi na lądzie traszkami. Dlatego też liczba np. żab zielonych w naszym oczku wodnym nie może być zbyt duża. Płazy rzadko atakują ryby. Najczęściej żaby zjadają mniejsze osobniki, gdy znajdą się one na brzegu, liściu lilii wodnych lub z powodu choroby wykonują nieskoordynowane ruchy tuż pod powierzchnią wody. Traszki (osobniki dorosłe i starsze larwy) natomiast nie gardzą drobnym narybkiem ryb. Pamiętajmy, że wszystkie płazy i gady są w Polsce pod ochroną i ich poławianie w warunkach naturalnych jest zabronione. Także niedozwolone jest przenoszenie skrzeku. Budując oczko trzeba mieć nadzieję, że płazy same do niego przyjdą, zwłaszcza gdy mieszkamy w pobliżu naturalnych terenów podmokłych, rozlewisk, zbiorników/cieków wodnych. Na giełdach i targach można wprawdzie kupić krajowe gatunki płazów, ale handel taki jest nielegalny. Zdziwieni sprzedający wyjaśniają zwykle, że zwierzęta pochodzą z ich prywatnych gospodarstw rybackich. Takie tłumaczenie dowodzi jednak kompletnego nierozumienia ustawy chroniącej płazy w każdych przecież warunkach.

Ogólnie o płazach pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=34



„Płazarium” na działce autora


Grzebiuszka ziemna – huczek


Ropucha szara na lądzie


Ropucha szara w wodzie


Skrzek żaby trawnej


Samica traszki zwyczajnej


Żaba z grupy żab zielonych


Godujące żaby trawne


„Bagienko” na działce autora


Dorodna żaba trawna

Traszka chińska (Cynops orientalis). Chów

Płazy te osiągają 10 cm długości. W naturze traszka chińska zamieszkuje obszary położone w południowo-wschodnich prowincjach Chin. Dorosłe osobniki po zaadoptowaniu się do warunków wiwaryjnych prowadzą głównie wodny tryb życia. Skóra jest u nich dość gładka, cienka i pokryta warstwą ochronnego śluzu, a ogon ma tępy, łagodnie zaokrąglony koniec. Ubarwienie grzbietu i boków ciała jest szaro-brązowe do czarnego. Niejednokrotnie widoczne są małe, białe, bądź niebieskawe punkciki położone w pewnej odległości od siebie i tworzące linie wzdłuż boków ciała i ogona. Kolorystyka strony brzusznej wykazuje natomiast duże zróżnicowanie – od jasnożółtego, poprzez różne odcienie pomarańczowego do ognisto czerwonego na tle, którego widnieją nieregularne, ciemnobrązowe lub czarne plamki. Traszki chińskie to zwierzęta mięsożerne, spokojne i łagodne. Nie niszczą wystroju zbiornika, ani roślin wodnych. Najlepiej utrzymywać je same w zabezpieczonym od góry akwaterrarium (płazy te bardzo dobrze wspinają się po suchej szybie i potrafią wyjść przez niewielkie nawet szczeliny). Dla kilku sztuk wystarcza 50-60 l zbiornik o wysokości do 30 cm. Ustawiamy go w miejscu nie narażonym na przegrzanie (np. z dala od kaloryferów lub parapetu okna o południowej wystawie). Używamy wody wodociągowej, odstanej przez co najmniej 24 godziny, której poziom powinien sięgać mniej więcej połowy wysokości akwaterrarium. Część lądowa nie jest bezwzględnie konieczna, lecz jeśli się na nią zdecydujemy, to powinna ona zajmować mniej więcej 1/3 powierzchni akwaterrarium. Do jej urządzenia można użyć piasku lub drobnego żwirku, kawałków drewna, kory, kamieni oraz wprowadzić roślinność wilgociolubną. W części wodnej sadzimy lub wkładamy luzem rośliny wodne (wgłębka wodna, rzęsy, pistia rozetkowa, limnobium gąbczaste, rogatek, moczarka itp.), umieszczamy podwodne korzenie oraz stabilne konstrukcje z kamieni. Dno wysypujemy około 3-4 centymetrową warstwą żwirku o łagodnych krawędziach i granulacji około 0,5 cm. Bardzo wskazane są wysepki z kawałków unoszącego się (unieruchomione) na powierzchni wody drewna lub korka, wystające fragmenty korzeni lub kamieni lub sztuczne platformy, które należy zamontować w sposób umożliwiający ich łatwe zdejmowanie i czyszczenie. Optymalna temperatura wody dla traszek chińskich to 18-21°C, ale okresowo znoszą one zarówno jej spadek do 10, jak i wzrost do ponad 25°C (dodatkowe jej ogrzewanie jest więc całkowicie zbędne). Odczyn wody powinien wynosić pH 6,8-7,4. Do filtracji wody wystarcza wewnętrzny filtr gąbkowy z wylotem skierowanym, np. na kamień lub szybę, gdyż zbyt silny ruch wody męczy i stresuje płazy. Stosujemy oświetlenie naturalne oraz świetlówkami o mocy, która zapewnia wzrost roślin wodnych. Pielęgnacja akwaterrarium polega głównie na tym, że: – na bieżąco usuwamy niedojedzone resztki pokarmu, – kilka razy w tygodniu spryskujemy część lądową odstaną wodą o temperaturze pokojowej (skóra traszek musi być stale wilgotna), – raz w tygodniu czyścimy dno z zalegających na nim nieczystości organicznych, przepłukujemy wkład filtra (najlepiej w tej samej wodzie po jej częściowym spuszczeniu podczas odmulania dna) oraz czyścimy szyby z osadu/glonów i podmieniamy 10-20% wody na świeżą. Traszki najlepiej jest karmić pokarmem żywym: larwy ochotki, komarów i wodzienia (szklarki), rureczniki, doniczkowce (wazonkowce), grindal, kawałkowane robaki kompostowe, najmniejsze larwy mącznika i barciaka mniejszego, duże wioślarki (znakomicie wpływają na wybarwienie). Znacznie mniej chętnie natomiast pobierana jest karma mrożona i dostępne w handlu specjalistyczne granulaty dla płazów. Osobniki dorosłe karmimy umiarkowanie najlepiej co 3-4 dni. Karmienie co drugi dzień jest dopuszczalne, pod warunkiem podawania małych porcji pokarmu. Okazjonalne pozostawienie zwierząt bez pokarmu na około 2-3 tygodnie nie szkodzi ich zdrowiu. Osobniki młodociane karmimy natomiast codziennie. Nieco o rozmnażaniu traszek chińskich pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=37



Zachwyca piękne ubarwienie
strony brzusznej


Traszki w części lądowej


Żerowanie na dnie


Obfita roślinność to podstawa
dobrego dobrostanu traszek


Konstrukcje z kamieni muszą
być stabilne


Rośliny pływające znacznie
poprawiają dobrostan traszek


Traszki chińskie są spokojne
i łagodne


Płazy te najlepiej trzymać same


Małe akwaterrarium dla traszek


Przestronne akwaterrarium
dla wielu płazów


Najlepszy jest pokarm żywy


Traszka chińska to jedna
z najpopularniejszych w niewoli

Traszkowy raj utracony

Traszki giną niestety z roku na rok coraz bardziej. Szybko kurczy się ich naturalne środowisko. Pewna tajemnicza sadzawka, znana mi z dzieciństwa, głęboko zapadła w mojej pamięci i była dla mnie pierwszym bodźcem do zainteresowania się biologią traszek [tu traszek zwyczajnych (Lissotriton vulgaris)]. Sadzawka położona była na południe od Warszawy, w moim rodzinnym Brwinowie. Nieduża, w kształcie prostokąta o wymiarach kilkanaście x kilkadziesiąt metrów, usytuowana była w obniżeniu terenu. Pewnie dlatego nigdy nie wysychała. Ponoć w dnie znajdowały się trzy studnie, które zostały zalane i dzięki którym ryby znakomicie zimowały. Na dnie zalegała gruba warstwa mułu, a woda była dość mętna. Stawik można było podzielić na część głębszą, w której to zdecydowany prym wiodły ryby. Łapano tam głównie karasie srebrzyste (Carassius auratus gibelio), zwane również japońcami oraz karasie pospolite (Carassius carassius), znacznie rzadziej natomiast na przynętę skusił się nieduży linek. Ryby nie były duże (większość populacji stanowiły osobniki skarlałe) – ot w najlepszym wypadku dłoniaki. Wędkowały przeważnie dzieci i nastolatki. Dorośli przychodzili tu rzadko, głównie z zamiarem pozyskania żywców jako przynęty na ryby drapieżne. Druga część sadzawki zajmowała trochę więcej niż 1/3 jej powierzchni i była znacznie płytsza. Dno miejscami gęsto porastała moczarka kanadyjska, a na powierzchni gdzieniegdzie rozrastała się rzęsa drobna (jednak nie dochodziło do rozrostu masowego). Od tej strony utworzyła się niewielka jakby odnoga, która połączona była z sadzawką dość szerokim, ale krótkim kanałkiem. To właśnie w tej części oraz we wspomnianej odnodze najliczniej występowały traszki zwyczajne. Sadzawka nie była niczym ogrodzona, a właściciel terenu, na którym się znajdowała nie miał nic przeciwko (przynajmniej początkowo) obcym, którzy czasami licznie tu przybywali. Już nie pamiętam jak po raz pierwszy trafiłem nad to magiczne miejsce, które ostatnio parokrotnie śniło mi się nawet po nocach. Prawdopodobnie któryś z kolegów mnie tam zaprowadził. Miałem wtedy 11 lub 12 lat. Pamiętam jak urządzaliśmy z kolegami zawody kto złapie więcej karasi na wędkę lub traszek w siatkę wykonaną z kija i starej pończochy (w tamtym czasie płazy nie były objęte ochroną, jak ma to miejsce obecnie). Raz przez godzinę schwytałem ponad 20 trytonów. Szczególnie liczyły się pięknie wybarwione samce, których było wyraźnie mniej aniżeli brązowawych samic (a może były po prostu zwinniejsze dzięki dobrze rozwiniętemu grzebieniowi i płetwie ogonowej). Płazy lądowały z powrotem do wody, bo co byśmy łapali następnego dnia. Czasami ktoś wziął parę sztuk do zimnowodnego akwarium w domu lub stojącego ogrodzie. Między innymi ja tak raz czy dwa postąpiłem. Pamiętam swoje zdziwienie, gdy zaobserwowałem, jak samice składają na liściach moczarki dużo jaj, z których po jakimś czasie wylęgały się larwy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w akwarium nie było samca. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że raz pobrany (kloaką) przez samicę spermatofor wystarcza jej na jakiś czas. Larwy karmiłem najdrobniejszym oczlikiem i wioślarkami, a potem siekanymi rurecznikami. Podrostki wypuszczałem z powrotem do naturalnych siedlisk, ale nie zawsze było to działanie dokładnie przemyślane.

A jak jest teraz? Traszki mają dziś niełatwe życie, choć podobnie jak wszystkie płazy są w Polsce objęte ścisłą ochroną. Ich naturalne miejsca rozrodu są zasypywane, zawalane śmieciami, odwadniane, dewastowane itp. Oczywiście w skali Polski sytuacja nie przedstawia się aż tak dramatycznie, jak np. w wysoko uprzemysłowionych krajach zachodniej Europy – mamy jeszcze sporo naturalnych siedlisk, gdzie płazy te mogą w miarę spokojnie egzystować. Opisując niedostateczny dobrostan płazów ogoniastych w swoim rejonie mam na myśli tereny pomiędzy Włochami a Grodziskiem Mazowieckim. A co stało się z sadzawką z moich dziecinnych lat? Ano spotkał ją typowy dla takich zbiorników los. Najpierw teren wykupił prywatny inwestor, wybudował jakiś zakład, ogrodził posesję betonowym murem, a sadzawkę najzwyczajniej zasypał ziemią i odpadami z budowy. Siedlisko przestało istnieć. Jednakże po latach odkryłem nieopodal inne, niepozorne małe astatyczne bajorko niedaleko muru, w prostej linii odległe o jakieś 200 mod miejsca, gdzie kiedyś była sadzawka. Głębokość wody po wiosennych roztopach sięga w nim w najgłębszych miejscach ok. 50-60 cm. Zwykle jednak jest znacznie płycej. Dodatkowo brak tu typowej roślinności podwodnej; występuje jedynie kilka gatunków błotnych, m.in. żabieniec babka wodna oraz sitowie leśne. Dookoła mokradełko zarośnięte jest olchami, brzozami, jeżynami i nawłocią, które sprawiają, że jest ono dość mocno zacienione. Okoliczni mieszkańcy zrobili sobie z tego miejsca śmietnik i wyrzucają tu dosłownie wszystko – od liści i skoszonej trawy poprzez garnki, szkło i puszki do gabarytów. Mimo to każdej wiosny traszki zwyczajne licznie zjawiają się tu na gody. Jest jednak pewien poważny problem. Otóż na skutek zmian klimatycznych i obniżenia się poziomu wód gruntowych bywa, że już w czerwcu woda wysycha. Co prawda rozwój larw ulega w takich warunkach przyśpieszeniu, ale nie wszystkie zapewne zdążają się przeobrazić przed całkowitym wyschnięciem zbiornika, co jest niepowetowaną stratą dla natury. Jesienią zamierzam wraz z kilkoma przyjaciółmi pogłębić „swoje” traszkowe siedlisko.

Więcej o traszkach zwyczajnych w oczku wodnym można przeczytać tu: http://www.multihobby.net/?p=128

oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=123

Więcej informacji o płazach tu: http://www.multihobby.net/?p=216 oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=34



Godujące samce w
szacie godowej


Samica


Samiec


Godująca samica


Para – samiec z prawej


Grupa godujących traszek


Zarodki w jajach


Młoda larwa


Starsza larwa


Osobnik po przeobrażeniu


Płazarium na działce autora

Żaba trawna (Rana temporaria). Gody w oczku wodnym

Żaba trawna (Rana temporaria). Gody w oczku wodnym. W tym roku wiosna przyszła mocno spóźniona i być może dlatego gody tych płazów przebiegają wyjątkowo burzliwie. W moim małym płazarium naliczyłem aż 10 dorosłych żab, podczas gdy normalnie godowały 3-4. Dodatkowo płazy są zupełnie niepłochliwe i chętnie pozują do zdjęć. W Polsce do umownie przyjętej grupy żab brunatnych zalicza się oprócz wspomnianej żaby trawnej także żabę moczarową (Rana arvalis) i żabę zwinkę (Rana dalmatina), zwaną dalmatyńską. Ich wspólną cechą charakterystyczną jest mniej lub bardziej brunatne ubarwienie ciała, występowanie ciemnej plamy skroniowej oraz lądowy tryb życia, związany ze środowiskiem wodnym tylko w czasie wiosennych godów i ewentualnie zimowego snu. Żaba trawna dorasta do 10-11 cmi dzięki dużej liczbie chromatoforów w gładkiej, pozbawionej brodawek skórze ma ogromną zdolność dostosowywania ubarwienia do środowiska, w którym żyje. Grzbiet przybiera różne odcienie brązu z ciemnymi plamami. Prócz plam skroniowych za głową występuje także rysunek w kształcie odwróconej litery „V”, dwa równoległe fałdy grzbietowe po bokach grzbietu oraz poprzeczne pasy na kończynach miednicznych. Brzuch jest białawy, ciemno marmurkowany. Gatunek ten ma budowę masywną i krępą, pysk szeroki, krótki i zaokrąglony. Kończyny miedniczne są długie i silne, zaś błony pławne spinające palce tylnych nóg są słabo rozwinięte. Żaba trawna występuje na terenie całej Polski (także w górach, gdzie odbywa gody nawet na wysokości powyżej1500 mnpm). Gatunek bardzo ekspansywny, plastyczny i niezwykle odporny na zimno. Jego ulubionym siedliskiem są różnego rodzaju lasy liściaste i parki o wilgotnym podłożu, choć spotyka się go również na łąkach, polach uprawnych i w ogrodach. Dorosłe osobniki są aktywne o zmierzchu i nocą, podczas gdy młode – często całodobowo. Dorosłe zimują gromadnie zagrzebane w mule dennym zbiorników i wolno płynących cieków wodnych. Młode zaś pierwszą zimę spędzają na lądzie, zagrzebane w podłożu, ściółce itp. Żaba trawna jest drapieżnikiem – zjada praktycznie każdą zdobycz, którą zdoła pochwycić i połknąć. Żaba trawna osiąga dojrzałość płciową w trzecim roku życia i rozpoczyna gody najwcześniej ze wszystkich krajowych gatunków płazów, bo już z końcem lutego lub początkiem marca. Na tokowisku samce są tak podniecone (charakterystycznie, niezbyt donośnie „mruczą”), że nie pobierają w tym czasie pokarmu. W okresie godowym podgardle samca może przybrać niebieskawy kolor. Zwracają też uwagę jego parzyste rezonatory oraz czarne modzele godowe zlokalizowane na pierwszych palcach kończyn piersiowych. Po połączeniu się par (ampleksus piersiowy) i złożeniu skrzeku (kilkaset do kilku tysięcy jaj) żaba trawna opuszcza wodę i aż do późnej jesieni żyje na lądzie. Skrzek unosi się zwykle pod powierzchnią wody tworząc galaretowate „kule”. Początkowo kijanki mają 3 pary skrzeli zewnętrznych i długą płetwę ogonową. Ubarwienie jest brązowe do prawie czarnego z połyskującymi plamkami. Są wszystkożerne i mierzą od 3-5 cm. Ich rozwój trwa przeciętnie 2-3 miesiące (jednak w górach obserwowano zimowanie larw w wodzie), a ostateczne przeobrażenie ma zwykle miejsce w drugiej połowie czerwca. Wszystkie występujące w Polsce płazy są prawnie chronione (także skrzek i kijanki). Żaby są cennym elementem biocenozy i ograniczają ilość szkodników. W naturze mają stosunkowo wielu wrogów. Chętnie zjadane są przez węże, lisy, jeże, kuny, wydry i borsuki. Nie gardzą nimi także ptaki drapieżne np. czaple, bociany czy sowy. Skrzek, kijanki i młode osobniki padają często ofiarą ryb i dorosłych płazów. Wiosną i jesienią można zaobserwować wędrówki żab trawnych w poszukiwaniu odpowiednio zbiorników/cieków wodnych lub miejsc do zimowania (szczególnie podczas pochmurnej i deszczowej pogody). Płazy przemierzają wówczas niekiedy nawet kilka kilometrów. Ich szlaki często przecinają drogi i autostrady, gdzie wiele płazów ginie pod kołami samochodów.



Samiec nadymający rezonatory


Para żab – samiec po lewej


Ampleksus piersiowy


Samiec przy skrzeku


Skrzek w oczku wodnym


Dwa rywalizujące samce


Samiec w pełnej krasie


Gody wokół skrzeku


Niebieskawe podgardle samca


Godujące samce


W pogoni za samicą

Atlantotryton zielonkawy (Notophthalmus viridescens)

Atlantotryton zielonkawy (Notophthalmus viridescens), zwany po angielsku eastern newt lub red-spotted newt dorasta do 12 cm i w naturze zamieszkuje wschodnią część Ameryki Północnej. Ciekawostką u tego gatunku jest występowanie trzech stadiów rozwojowych (dwa wodne i jedno lądowe) oraz dwóch przeobrażeń (metamorfoz). Znanych jest kilka podgatunków. Dorosłe traszki odbywają gody w wodzie, a po ich zakończeniu zazwyczaj pozostają przez resztę życia w zbiorniku, o ile poziom wody jest wystarczający. Larwy z typowymi skrzelami zewnętrznymi po kilku miesiącach przeobrażają się (pierwsza metamorfoza) w młodociane formy lądowe – tzw. czerwony tryton (ang. red eft). Ich ubarwienie jest głównie pomarańczowo-czerwono-brązowe, a skóra bardziej chropowata, rozwijają się też płuca. Przez 2-3 lata (ale bywa, że 6-7) żyją one na lądzie (miejsca wilgotne i ocienione), po czym przeobrażają się (druga metamorfoza) w dorosłe osobniki, odbywające gody w wodzie. Ubarwienie dorosłych form wodnych jest oliwkowo-zielono-żółtawe, występuje płetwa ogonowa, a skóra jest gładka. Zarówno lądowa forma młodociana, jak i dorosła wodna mają na ciele charakterystyczne czerwone plamki w czarnych obwódkach. Sezonowe wędrówki są nierzadkie, np. celem podjęcia snu letniego (estywacja) lub zimowego (hibernacja). Niektóre jednak osobniki zimują w wodzie, a ich aktywność widoczna jest nawet pod lodem. Przeżycie umożliwia im rezerwa energetyczna w postaci zgromadzonego w ciele tłuszczu. Bardzo zagadkowa jest kwestia doskonałego zmysłu orientacji atlantotrytonów, które bezbłednie wracają na gody do zbiorników, w których się wykluły. Powiększone tylne kończyny dorosłego samca mają na wewnętrznych powierzchniach ud czarne obramowanie (skeratynizowane wyrostki), podobnie jak czubki palców. Zwraca uwagę także wgłębienie za oczami, grzebień na ogonie (płetwa) oraz nabrzmiała kloaka. W zachowaniach godowych występuje charakterystyczny apleksus – samiec obejmuje kark samicy za pomocą kończyn tylnych. Samica zwija jaja w liście lub przykleja do łodyg roślin wodnych. W niewoli zadowalają się typowo urządzonymi akwaterrariami z wieloma roślinami i kryjówkami. Temperatura wody nie powinna przekraczać 23°C (optymalnie 17-21°C). Wskazane są regularne jej podmiany (10-20%/tydzień). Dla formy lądowej konieczna jest duża część lądowa, obsadzona roślinami wilgociolubnymi, mchami itp. Trzeba regularnie zraszać ją odstaną wodą. Traszki te żyją kilkanaście lat.

Więcej o traszkach przeczytać tu: http://www.multihobby.net/?p=128

oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=123, http://www.multihobby.net/?p=179

Więcej informacji o płazach tu: http://www.multihobby.net/?p=216 oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=34



Młodociana forma lądowa


Zarówno lądowa forma
młodociana, jak i dorosła
wodna mają na ciele
charakterystyczne czerwone
plamki w czarnych obwódkach


Forma lądowa zwykle przez
2-3 lata żyje na lądzie


Tzw. czerwony tryton
(z ang. red eft)

Żaba szponiasta (Xenopus laevis). Rozród

Doprowadzenie do złożenia skrzeku nie jest trudne, lecz wychowanie potomstwa może nastręczać sporo problemów. O tym jak odnieść pełen sukces hodowlany czytaj w niniejszej odsłonie. Samice są o wiele większe od samców i mają charakterystyczne fałdy skórne na kloace. W okresie godowym u samców widoczne są ciemne modzele na palcach kończyn przednich. Samce wabią samice wydając pod wodą dźwięki za pomocą krtani, która uległa ewolucyjnej modyfikacji (jak pisałem wcześniej żaby te nie mają m.in. strun głosowych, języków oraz rezonatorów). U żaby szponiastej występuje ampleksus pachwinowy. Do złożenia skrzeku i jego zapłodnienia dochodzi przeważnie w nocy tak, że hodowca nad ranem znajduje jaja uczepione głównie roślin (samica przyczepia je tam pomagając sobie tylnymi kończynami). Zwykle jaj jest kilkadziesiąt do kilkuset, choć literatura fachowa podaje, że ich liczba może sięgać nawet kilkunastu tysięcy, co być może ma miejsce, ale w naturze, moim zdaniem. Do rozrodu przeznaczamy osobniki, co najmniej 1,5 roczne. Idealnie jeśli poddano je wcześniej zimowaniu w temperaturze wody 12-15°C przez okres około 3 miesięcy. Do odbycia rozrodu zimowanie nie jest jednak bezwzględnie konieczne. Nie ma także znaczenia pora roku. Najlepiej upatrzona parę (osobiście stosuję zawsze zestawy mieszane – albinos x nominatywny) przełożyć do oddzielnego zbiornika (ok.40 l), bez podłoża z luźnym kłębowiskiem roślin tj. mchy, moczarka, wywłócznik. Woda powinna być świeża, odstana o temperaturze 22-24°C. W celu pobudzenia płazów do godów codziennie podmieniamy 25-35% wody na świeżą i zachowujemy podwyższony jej poziom (30-35 cm). Wskazany jest delikatnie pracujący napowietrzacz. Przezroczyste larwy (kijanki) wylęgają się po około 48 godzinach. Co ciekawe, w przeciwieństwie do np. traszek kijanki nie mają skrzeli zewnętrznych, które zanikają jeszcze w czasie rozwoju zarodkowego. Pokarm pobierają na zasadzie filtrowania go z wody, dzięki aparatowi filtracyjnemu zlokalizowanemu na łukach skrzelowych. W kilka dni po wylęgu w kątach otworu gębowego wyrasta tzw. narząd Ruskoniego, spełniający rolę organu równowagi i mający postać cienkich niby-wąsików. I znowu ciekawostka – tylko u tego gatunku płaza bezogonowego narząd ten występuje. Początkowo kijanki należy żywić najdrobniejszym tzw. pyłem (larwy oczlików, pierwotniaki, wrotki) i mikroskopijnymi glonami, eugleninami itp. (tzw. zielona woda). Dobrym pokarmem, który z powodzeniem stosuję jest także zmielony granulat pstrągowy z dodatkiem pokarmu dla narybku typu powder. Po 10-12 dniach można już podawać najdrobniejszego oczlika. Mrożonki (mysis, moina, solowiec) zjadane są o wiele mniej chętnie. Żerując kijanki pływają głową w dół. W czasie ich odchowu konieczne są regularne podmiany wody (co 1-2 dni), połączone z czyszczeniem dna z resztek organicznych. Jako pierwsze pojawiają się kończyny przednie. Rozwój kijanek zakończony metamorfozą trwa około 3 miesięcy.



Grupa starszych kijanek


Zarodek w jaju


Larwy tuż po wylęgu


Larwy wchłonięciu zawartości
pęcherzyków żółtkowych


Starsza kijanka


Grupa kijanek – widać
zaczątki tylnych kończyn


Tylne kończyny rosną


Pojawiają się przednie
kończyny


Żabka jeszcze z ogonem


Prawie ukształtowana żabka


Dwa samce


Trzy samice – widoczne fałdy
skórne na kloace

Żaba szponiasta (Xenopus laevis). Chów

Żaba szponiasta (Xenopus laevis) – chów. Ten bezogonowy płaz zwany jest także plataną i należy do rodziny bezjęzycznych (Pipidae). Jego ojczyzną jest Afryka na południe od Sahary, ale rozprzestrzenił się w wielu rejonach świata. Często hodowany w akwaterrariach (a także laboratoriach) z uwagi na wiele ciekawych cech, o których poniżej.

Samce są znacznie mniejsze (8-9 cm), podczas gdy samice dorastają do 12-15 cm. Te ostatnie mają także fałdy skórne na otworze kloakalnym. Żaba szponiasta ma krępe i silnie spłaszczone grzbieto-brzusznie ciało oraz okrągłe, wystające oczy, osadzone na szczycie głowy, 4 wolne palce w przednich kończynach i 5 w tylnych, które spięte są błoną pławną, a 3 z nich zakończone są ostrymi pazurkami. Prowadzi ściśle wodny tryb życia (przez całe życie ma zachowany narząd linii nabocznej). Nie występują u niej powieki, błony bębenkowe, język, struny głosowe, rezonatory, brodawki na skórze (jest gładka). W naturze niekorzystny okres (susza) przeczekuje w stanie estywacji, zagrzebana na 30-40 cm w dennym mule przez kilka nawet miesięcy lub, rzadziej, przełazi nocą (po błocie, w deszczu itp.) do innego zbiornika znajdującego się w pobliżu. Jest długowieczna – żyje ponad 25 lat.

Płaz ten wymaga większego akwaterrarium – co najmniej 150 l dla samca i dwóch samic. Poziom wody nie powinien przekraczać30 cm. Na dno najlepiej użyć otoczaków o średnicy 1,5-2 cm lub płaskich kamieni. Początkowo w nowym miejscu żaby są dość płochliwe i dlatego ważne są kryjówki w postaci korzeni i kamieni. Z roślin najlepiej użyć swobodnie pływające lub obciążone kamieniem pęki (moczarka, mchy, wywłócznik). Także mocne gatunki posadzone w pojemnikach obłożonych kamieniami mogą być uprawiane. Grzałka w normalnie ogrzewanym pomieszczeniu jest zbędna, a oświetlenie dostosowane do wymagań roślinności. Wskazany jest natomiast wydajny filtr i cotygodniowe podmiany wody (20-30%) z uwagi na szybką przemianę materii tych płazów.

Płaz bardzo odporny, dostosowujący się do niemal każdych warunków środowiskowych (poza skrajnymi). Jest bardzo żarłoczny i zjada wszelki żywy pokarm, który może pochwycić i połknąć. Dorosłym osobnikom podaję dżdżownice, krewetki, mięso i podroby (np. serce cielęce) i małe ryby (do5 cm), młodszym – wszelkie larwy owadów, rureczniki, doniczkowce itp. Brak języka zmusza żaby do pomagania sobie w czasie jedzenia przednimi kończynami. Dostęp do powierzchni wody musi być zapewniony, gdyż żaby te oddychają powietrzem atmosferycznym.

Jako ciekawostkę podam, że dawniej używano samic żab szponiastych do wykrywania ciąży u kobiet. Otóż zbadano, że młode samice tych płazów już w kilka godzin po wstrzyknięciu im moczu kobiety będącej w ciąży reagują złożeniem skrzeku. Jest to reakcja na obecność w moczu hormonu – gonadotropiny kosmówkowej, którą produkuje najpierw zarodek, a potem łożysko ciężarnej kobiety. Inną ciekawostką jest przenoszenie przez żaby szponiaste patogennego grzyba (Batrachochytrium dendrobatidis), który wywołuje groźną dermatozę płazów, zwaną chytridiomikozą. Same platany są odporne na patogen i jako jego bezobjawowi nosiciele stają się potencjalnie bardzo groźne dla miejscowej populacji płazów, o ile zostaną wypuszczone do środowiska naturalnego przez nieodpowiedzialnego hodowcę.



Grupka płazów w
akwaterrarium


Kończyny tylne mają
5 palcy spiętych błoną pławną


Pod wodą


Płazy te są bardzo żarłoczne


Przednie kończyny mają
4 cienkie palce


Osobnik zaczerpujący
powietrza atmosferycznego


Odmiana albinotyczna


Odmiana nominatywna

  

Karlik szponiasty (Hymenochirus curtipes). Rozród

Te małe żabki akwariowe są wdzięcznym obiektem obserwacji. Doprowadzenie ich do godów nie jest zbyt trudne, ale odchowanie kijanek może nastręczać sporo kłopotu. Wytrwali hodowcy wiedzą jednak jak sobie z tym radzić, o czym poniżej.

Samica jest nieco większa i masywniejsza, ma bardziej pękaty brzuch, a jej kloaka jest dobrze widoczna – ma postać niewielkiego wzgórka. U samców pod pachami zlokalizowane są białawe podskórne gruczoły godowe (pachowe), o wymiarach około 5×1,5×2,5 mm. W okresie godowym gruczoły te nabrzmiewają, a skóra wokół nich staje się przekrwiona. Prawdopodobnie wydzielają one feromony płciowe, które przywabiają dojrzałe do godów samice.

Samiec szukający partnerki wydaje pod wodą charakterystyczne, wysokie dźwięki, które słyszalne są jako brzęczenie lub buczenie. Słychać je głównie w nocy. Karliki rozmnażamy parami. Zbiornik hodowlany powinien mieć pojemność około20 li być wypełniony odstaną wodą wodociągową o pH 7-7,5. Ustawiamy go w jasnym miejscu, do którego dostęp mają także promienie słoneczne. Konieczne są miękkolistne rośliny w postaci pęku (nie za dużego) mchu (np. jawajskiego), rogatka lub wywłócznika. Osobniki rodzicielskie zaczynamy obficiej karmić żywym pokarmem. Wodę codziennie podmieniamy na świeżą i odstaną w ilości około 30%. Jej temperaturę podnosimy do 25-26ºC.

Świeża woda, wzrost jej ciepłoty, światło słoneczne i obfitość pokarmu to cztery główne czynniki inicjujące rozpoczęcie godów. Samiec chwyta samicę przednimi łapami „w pasie”, czyli powyżej ud. Jest to tzw. ampleksus pachwinowy, który może trwać od kilku godzin do 2-3 dni. Osobniki w ampleksusie mogą koziołkować pod powierzchnią wody. Tam też składany jest (w bardzo krótkich seriach, co pół do kilku godzin) i zapładniany brązowawy skrzek. Niektóre jednak jaja mogą przyklejać się do roślin i przedmiotów pod wodą, rzadziej do siebie nawzajem. Jaja otoczone są przezroczystą, galaretowatą, lepką otoczką i mają średnicę około1,5 mm. Skrzek można przenosić do oddzielnego lęgnika wypełnionego wodą o identycznych parametrach fizyko-chemicznych. Częściej jednak wyławia się żabki po zakończeniu przez nie godów. Choć można wyczytać w literaturze, że liczba złożonych przez samicę jaj może sięgać nawet tysiąca, to moim zdaniem jest to mało prawdopodobne, aby taka liczba jaj została złożona jednorazowo. Co innego w skali roku – od samicy można uzyskać i kilkaset jaj, bowiem w optymalnych warunkach środowiskowych do składania skrzeku dochodzi wielokrotnie w ciągu roku. W mojej hodowli w wyniku jednorazowych godów uzyskiwałem od dwudziestu kilku do ponad 60 jaj.

W temperaturze około 21ºC kijanki wylęgają się po 48-96 godzinach. Mierzą wtedy około 4 mm. Przez 2-3 dni wiszą na szybach i resorbują zawartości woreczków żółtkowych. Rozpoczynając pływanie kijanki mają charakterystyczny kształt ciała – bardzo masywne głowy z prosto ściętym pyskiem oraz cienkie, nitkowate ogony. Na ich ciele pojawiają się (potem zanikają) dwa świecące punkty – jeden powyżej oka, a drugi w środkowej części tułowia. Kijanki początkowo rosną dość wolno i bardzo przypominają rybi narybek. Jako pierwszy pokarm najlepiej podawać im wyhodowane na pożywkach organicznych lub z preparatów komercyjnych pierwotniaki, a od 3. dnia – „pył”, czyli larwy oczlików i wrotki oraz tzw. zieloną wodę (zielenice rozwinięte pod wpływem silnego oświetlenia). Zastępczo można stosować pokarmy dla narybku ryb jajorodnych typu fluid, a po kilku dniach także sproszkowane, zarówno pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego.

Od 10-12 dnia możemy zacząć podawać najdrobniejsze larwy solowca oraz rozgniecione pokarmy płatkowe. Zamiennie z artemią można skarmiać drobnym oczlikiem lub wioślarką. Znacznie mniej chętnie zjadany jest natomiast mrożony oczlik. Zbiornik z kijankami powinien być dobrze oświetlony, aby na ściankach zaczęły porastać zielone glony, które co jakiś czas należy zeskrobywać pozostawiając w zbiorniku. Wśród larw nie zauważyłem kanibalizmu.

Okres rozwoju larwalnego i moment i przeobrażenia zależą od warunków środowiskowych (temperatura wody, żywienie). W optymalnych po 10-12 dniach od wylęgu u bardziej wyrośniętych osobników można zauważyć malutkie zawiązki kończyn tylnych (u mnie w temperaturze 21ºC następowało to dopiero po 17-19 dniach). Poruszanie nimi staje się jednak możliwe po 15 dniach od wylęgu. Po kolejnych 7-10 dniach pojawiają się zawiązki kończyn przednich (u mnie po miesiącu). Starszym larwom podajemy oprócz zooplanktonu także siekane: rureczniki, larwy ochotek i wodzienia. Około 30-35 dnia młode żabki mają już całkowicie zabsorbowany ogon i długość około centymetra. Często jednak przeobrażenie znacznie wydłuża się w czasie i trwa nawet ponad trzy miesiące (u mnie dwa).
O chowie karlików szponiastych pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=152



Para w ampleksusie


Dobre odżywienie płazów
to podstawa sukcesu


Ampleksus i składanie
skrzeku


Skrzek karlików


Larwa tuż po wylęgu


Larwa 2-3 dni po wylęgu
2-3dni po wyl


Żerujące larwy


Najpierw rozwijają się
tylne kończyny


Larwa ze wszystkimi
już kończynami


Młoda żabka jeszcze z ogonem


Młoda żabka po przeobrażeniu


Młode żabki – przychówek
najbardziej cieszy hodowcę


Zooplankton – dobry pokarm
dla starszych kijanek

Akwaterrarium dla płazów

Najprościej można określić, że jest to pomieszczenie (rodzaj wiwarium), które składa się z części wodnej i lądowej. Może stanowić ono także rodzaj paludarium, ale w tym ostatnim przypadku mamy raczej do czynienia z częścią mniej lub bardziej błotnistą, bagienną, aniżeli wodną i dużą wilgotnością powietrza.

Moje akwaterrarium ma około 200 l pojemności. Składa się z części lądowej położonej z tyłu i zajmującej około 1/3 szerokości dna. Tworzą ją pojemniki z roślinami wilgociolubnymi [(Epipremnum sp. (scindapsus), skrzydłokwiat i zroślicha (Syngonium sp.)] pomiędzy, którymi jest żwir zabezpieczony „murkiem” z kamieni przed rozsypywaniem się. Dla podtrzymania łodyg scindapsusa używam kilku sztucznych roślin przytwierdzonych do solidnych podstawek z kamienia (kupne). Część wodna o szerokości 2/3 dna ma głębokość od 8-10 cm. W różnych okresach czasu było w niej mniej lub więcej roślinności, szczególnie takich gatunków jak: mikrozorium, moczarka argentyńska, pistia rozetkowa, wywłócznik brazylijski i mchy.

W akwaterarium żyją gupiki Endlera, traszki chińskie oraz karliku szponiaste. Działa w nim mały filtr gąbkowy bez obudowy, którego spokojna praca nie powoduje silnego ruchu wody. Zwierzęta karmione są regularnie najczęściej żywym pokarmem (larwy ochotek, rureczniki, małe dżdżownice, szklarki), rzadziej mrożonkami. Nie ma żadnych innych urządzeń technicznych poza oświetleniem świetlówkowym (2 szt.). Posiadam także drugie akwaterrarium, mniejsze (100 l), w którym żyją traszki Waltla, a wcześniej traszki chińskie oraz żaby szponiaste. Obydwa są regularnie, dwa razy w tygodniu spryskiwane wodą o temperaturze pokojowej. Traszki chińskie składają jaja, lecz ich larwy są najpewniej zjadane przez endlerki. Natomiast traszki Waltla i karliki w celach rozrodu przenoszę do oddzielnych zbiorników.

Więcej o traszkach Waltla pisałem tu: http://www.multihobby.net/?p=139

O traszkach chińskich tu: http://www.multihobby.net/?p=208 i tu: http://www.multihobby.net/?p=37 oraz tu: http://www.multihobby.net/?p=217

O karlikach tu: http://www.multihobby.net/?p=152

A ogólnie o płazach tu: http://www.multihobby.net/?p=34



Plątanina różnych roślin
wilgociolubnych


Ładne korzenie to podstawa
dekoracyjności akwaterrarium


Roślinność pływająca zapewnia
dobrostan zwierzętom


Małe akwaterrarium z
traszkami Waltla i bogatą
roślinnością


Zatoczki, wysepki, czyli
różnorodność środowiska


Dorodne traszki Waltla


Traszka chińska wśród
mikrozorium


Żerujące traszki


Widok z boku na duże
akwaterrarium


Sztuczne rośliny podtrzymują
gatunki płożące się

Karlik szponiasty (Hymenochirus curtipes). Chów

Ta mała, bo zaledwie 3,5-4 cm długości żabka jeden z najpopularniejszych płazów akwariowych. Jej ojczyzną jest Afryka Zachodnia. Prowadzi ściśle wodny tryb życia i ma błony pławne na obydwu kończynach. Rozród tego gatunku nie jest trudny w przeciwieństwie do wychowu potomstwa.

Karlik szponiasty zadowala się niewielkim zbiornikiem rzędu 25-30 l (dla 3-4 sztuk). Należy wyposażyć go w rozmaite kryjówki (np. korzenie, roślinność). Osobiście hoduję kilka sztuk w obszernym, ponad 200 l paludarium, obsadzonym z tyłu roślinami wilgociolubnymi: scindapsusem, skrzydłokwiatem i zroślichą (Syngonium sp.). W dwa razy większej części przedniej, zalanej wodą do wysokości około 10 cm znajduje się mnóstwo roślinności (mchy i mikrozoria). Oprócz karlików w paludarium żyją 4 traszki chińskie oraz gromadka gupików Endlera.

Płazy muszą mieć zapewniony nieskrępowany dostęp do powierzchni wody, celem zaczerpywania powietrza atmosferycznego. Jedynym urządzeniem technicznym jest wolno pracując mały wewnętrzny filtr gąbkowy bez obudowy. Temperatura wody waha się od 19-26ºC. Dwie standardowe świetlówki stanowią standardowe oświetlenie, które skutecznie tonuje spora ilość roślin.

Karliki praktycznie nigdy nie opuszczają środowiska wodnego. Obserwowałem, że co najwyżej mogą wynurzać głowy siedząc w kępie roślin. Dobrze jest raz w tygodniu podmienić około 10-15% wody na świeżą, ale dobrze odstaną. Zjadają wszelki żywy pokarm, a także mrożony, choć wyraźnie jedzą go bez entuzjazmu. U mnie najlepiej smakują im larwy ochotek i rureczniki. Czasem dostają też zooplankton (gruba rozwielitka) oraz larwy wodzienia. Nie gardzą także narybkiem endlerków, ale z moich obserwacji wynika, że zdarza się to sporadycznie. Karlików nie trzeba karmić codziennie – wystarcza co 2-3 dni, ale wówczas obficiej.

Podobnie jak wiele innych płazów, np. traszki karliki nie mogą nawet przez krótki czas pozostawać bez wody. Ich skóra jest bowiem bardzo delikatna. Nie wolno też brać ich w ręce. Co jakiś czas (zwykle co 2-3 tyg.) płazy te linieją zrzucając starą skórę. Niektórzy badacze analizując dane z zakresu morfologii i biologii są zdania, że karliki szponiaste dostępne w sklepach zoologicznych to mieszańce (hybrydy) między H. boettgeri and H. curtipes.



Karliki muszą mieć łatwy
dostęp do powierzchni wody


Płaz ten prowadzi ściśle
wodny tryb życia


Karliki dorastają do 3,5-4 cm


Karliki zadowalają się
niewielkimi zbiornikami


Preferują pokarm żywy


Karlik wynurzający głowę nad
powierzchnię wody


Młody osobnik

Aksolotl (Ambystoma mexicanum). Chów

 

Aksolotle należą do płazów ogoniastych i rodziny Ambystomatidae. Są stadium larwalnym salamandry Ambystoma mexicanum. W warunkach naturalnych są na granicy wymarcia. Można je spotkać praktycznie tylko w Jeziorze Xochimilco na południe od miasta Mexico City.

Aksolotle występują najczęściej w kilku odmianach barwnych, z których najpopularniejsze to: dzika (brązowo-szaro-czarna z ciemnymi plamkami), albinotyczna (białe z różowymi oczami), leucystyczna (białe z czarnymi oczami), złote, aksantyczna (brak żółtego barwnika), melanistyczne (czarne lub prawie czarne) oraz wszelkie kombinacje barwne pomiędzy powyższymi. Istnieje także odmiana arlekin, czyli pstrokata w, co najmniej dwóch kolorach. Płazy te dorastają do 25-30 cm długości, choć znane są osobniki mierzące ponad 40 cmi ważące ponad 300 g. Pełne wyrośnięcie uzyskują w wieku 18-24 miesięcy. Są długowieczne – żyją 8-15 lat (wyjątkowo nawet 25 lat).

Aksolotl oddycha prawie wyłącznie poprzez skórę i skrzela zewnętrzne. Te ostatnie w warunkach małej zawartości tlenu w wodzie stają się puszyste lub kurczą się. Płazy te wykazują niezwykłe wprost zdolności regeneracyjne członków ciała. Możliwy jest u nich całkowity odrost kończyny (przednie mają 4, a tylne 5 palców), ogona, skóry i tkanki mięśniowej, a nawet części mózgu, serca, wątroby, nerek i kręgosłupa. Wszystko to sprawia, że wiele ośrodków badawczych na świecie prowadzi intensywne badania nad tymi niezwykłymi płazami. Aksolotle należą do zwierząt mięsożernych i bardzo żarłocznych. Ich zęby jednak wcale na to nie wskazują – są drobne, pniakowate. Płazy charakterystycznie pobierają pokarm otwierając nagle pysk i zasysając wszystko, co znajduje się bezpośrednio przed nim do środka. Młode osobniki chętnie jedzą rureczniki, larwy ochotki i szklarki, krewetki, także mrożone. Sztuczne granulaty dla płazów są także zjadane, ale po przyzwyczajeniu do nich zwierząt. Dorosłe zadowalają się większymi pokarmami (dżdżownice, kawałki fileta z ryb, wołowe serce i wątroba, małe ryby itp.). Dorosłe osobniki należy karmić raz na 2-3 dni; młode zaś codziennie. Należy podawać tyle pokarmu, ile płazy zdążą zjeść najdalej w przeciągu kilkunastu minut. Wszelkie niedojedzone resztki karmy powinny być szybko usuwane, aby nie doszło do zepsucia się wody.

Aksolotle prowadzą całkowicie wodny tryb życia. Dla parki płazów wystarcza zbiornik 80-100 l, o głębokości 25-30 cm. Najlepsza jest woda twarda – zwykła kranówka, chłodna, o temperaturze 15-18°C i pH 7-7,5, bardzo dobrze filtrowana i napowietrzana oraz regularnie podmieniana (do 20% raz w tygodniu). Jako podłoża używamy albo drobnego piasku, albo na tyle dużych otoczaków, aby zwierzę nie mogło ich połknąć (połkniecie żwirku o granulacji około 0,5 cm może doprowadzić do zaczopowania jelit i śmierci). Z roślin najlepiej sprawdzają się gatunki swobodnie unoszące się po powierzchni (np. rogatek, wąkrotka czy moczarka). Wszelkie inne, najlepiej twardolistne powinny rosnąć w pojemnikach. Aksolotle nie lubią zarówno ostrego światła sztucznego jak i bezpośrednio padających promieni słonecznych (preferują półcień). W zbiorniku dobrze jest umieścić kilka kryjówek w postaci korzeni, kawałków pni z wydrążonym w środku wnętrzem, rurek z gliny lub PCW itp.



W naturze aksolotle są
zagrożone wyginięciem



Pierzaste skrzela zewnętrzne
nadają tajemniczy wygląd



Aksolotle mogą rozmnażać się
w stadium larwalnym



Aksolotl odmiany dzikiej



Aksolotl odmiany leucystycznej

Traszka Waltla (Pleurodeles waltl). Rozród

 Traszka Waltla (Pleurodeles waltl) – rozmnażanie, zwana także żebrowcem lub traszką pirenejską. W niewoli dorasta do ponad 20 cm długości i żyje nawet powyżej 20 lat. Jej ojczyzną jest Półwysep Pirenejski oraz Maroko. Płaz zdecydowanie wodny. Samce są na ogół szczuplejsze, mają dłuższe, bardziej bocznie spłaszczone ogony oraz wyraźnie nabrzmiałą kloakę (szczególnie w czasie rozrodu). Dodatkowo na przednich, nieco szerzej rozstawionych kończynach (po wewnętrznej stronie poniżej stawów barkowych) dorosłych samców można w okresie godowym zauważyć charakterystyczne, niewielkie, ciemne modzele. Rozmnażanie jest możliwe przez cały rok, ale najlepiej przeprowadzać je wczesną wiosną (marzec), kiedy dzień świetlny zaczyna się wydłużać. Zimowanie nie jest konieczne, ale zwiększa intensywność godów. Parę rodzicielską przenosimy do około 80 l zbiornika wypełnionego w 75-80 % świeżą i odstaną przez, co najmniej 12 godzin wodą o temperaturze 20-21°C. Bardzo ważny jest jej poziom, który powinien być co najmniej dwa razy większy niż w wiwarium macierzystym i wynosić 35-40 cm. Uruchamiamy doświetlanie sztuczne (świetlówkowe) oraz dbamy o obfite żywienie podopiecznych (czerwone robaki).

Do godów dochodzi z reguły bardzo szybko. U żebrowców w celu umieszczenia spermatoforu w okolicach kloaki partnerki samiec chwyta ją zawsze od dołu i przytrzymuje przednimi kończynami, które zahacza o przednie kończyny samicy – złączone w uścisku płazy tworzą wtedy tzw. ampleksus. Zwierzęta pozostają sczepione i wielokrotnie obracają się wokół własnej osi ciała lub płyną szybko w tę i z powrotem. W którymś momencie samiec obraca się dalej przytrzymując (najczęściej jedną kończyną) samicę i deponuje spermatofor w okolicach jej kloaki (rzadziej na podłożu, po czym naprowadza partnerkę, aby podjęła je z niego kloaką). Samica, która podjęła spermatofory składa jaja (średnica 2 mm) często już na drugi dzień przyklejając je do różnych elementów wystroju akwarium, ale przede wszystkim do roślin podwodnych (jakichkolwiek). Średnio jest ich kilkaset, ale dobrze wyrośnięta i odżywiona samica może złożyć nawet ponad tysiąc jaj. Początkowo są one tak białe, że do złudzenia przypominają te zaatakowane przez grzyby. Na 2-3 dzień jaja rzeczywiście zapleśniałe mają nie tylko biały środek, ale także otoczkę, którą poprzerastała grzybnia, podczas gdy u zdrowych otoczka pozostaje przezroczysta. Po kilku dniach jaja zaoczkowane przybierają lekko szary, bądź brązowały odcień, po czym następuje bardzo szybki rozwój zarodków.

Po złożeniu jaj osobniki rodzicielskie odławiamy. Wodę intensywnie napowietrzamy. Jej temperatura powinna oscylować wokół 20°C. Wylęg larw następuje po 8-12 dniach. Mają one kolor szary do jasnobrązowego z upstrzeniami. Najczęściej leżą na dnie (starsze lubią osiadać na roślinach lub podwodnych elementach wystroju) i tam też żerują. Pierwszym ich pokarmem powinny być larwy solowca (koniecznie dobrze oddzielone od skorupek, inaczej może dojść do zatkania jelit), najdrobniejszy zooplankton (oczlik, rozwielitka) lub nicienie „mikro”. Na 4-5 dzień można już podawać siekane i dobrze przepłukane rureczniki. Później jedzą już tarte mięso, ochotkę, szklarkę itp. Rosną bardzo szybko. Zalecam segregowanie ich według wzrostu i maksymalne rozgęszczanie obsady. W przeciwnym bowiem razie dochodzi do wzajemnego podgryzania sobie płetw ogonowych i cienkich palców, zwłaszcza w kończynach przednich. Przeobrażenie, czyli metamorfoza zachodzi stopniowo, w przeciągu kilku miesięcy. Oprócz larw ochotek młodym osobnikom można podawać, larwy komarów, rureczniki, szklarki, wazonkowce (doniczkowce), najmniejsze larwy mącznika (Tenebrio monitor, zwanego potocznie „Buffalo”) oraz małe świerszcze (tzw. pinheady). Po stopniowym obniżeniu poziomu wody do 20-25 cm tylko nieliczne osobniki próbują wychodzić na wilgotny ląd.


Samica


Samiec – widoczne modzele
na przednich kończynach


Rozpoczynające się gody


Para w ampleksusie


Jaja tuż po złożeniu


Jaja starsze


Zarodki w jajach


Młodziutka larwa


Larwy żerujące na dnie


Larwa żerująca w toni


Larwa starsza


Młody osobnik po przeobrażeniu

Traszki zwyczajne w oczku wodnym c.d.

Dorosłe osobniki po odbyciu godów zaczynają opuszczać zbiorniki wodne zazwyczaj na przełomie czerwca i lipca. W oczkach wodnych czas ten może się znacznie przedłużyć. Pojedyncze traszki widywałem w swoim płazarium jeszcze w drugiej połowie sierpnia. Wynika to najprawdopodobniej z bardziej stabilnych aniżeli w naturze warunków środowiskowych, jakie panują w oczkach wodnych (w miarę jednakowy poziom wody w czasie sezonu – w każdej chwili możemy usupełnić jej ubytki, brak drapieżników, dokarmianie larwami ochotek, rurecznikami lub zooplanktonem itp.). Właśnie teraz, we wrześniu do połowy października można zaobserwować opuszczanie oczek wodnych przez młodziutkie, świeżo przeobrażone traszki zwyczajne. Za dnia są zupełnie bezbronne i wiele z nich ginie, gdyż stanowią łatwy łup dla ptaków, żab, gryzoni. Każdy posiadacz oczka, do którego zagościły traszki zwyczajne powinien otoczyć je wszechstronną ochroną. Wszystkie płazy i gady podlegają w Polsce ścisłej ochronie, dlatego też nasze działania mogą jedynie zmierzać do polepszenia dotychczasowego dobrostanu zwierząt, np. poprzez budowanie im zimowisk. Zimowisko dla traszek może być różnorakie. U mnie jest to tzw. część bagienna, położona z tyłu za oczkiem-płazarium, z wkopanymi w ziemię trzema budowlanymi kastrami, wypełnionymi wodą i obsadzonymi roślinami błotnymi oraz nabrzeżnymi. Całość obłożona jest licznymi korzeniami i kawałkami kory (kryjówki) oraz obsadzona manną mielec i ozdobnymi trawami (np. spartina grzebieniasta). U kolegi z kolei zimowiska tworzą stery kory okryte liśćmi i gałęziami, a także usypiska z kamieni.

Więcej o traszkach zwyczajnych w oczku wodnym można przeczytać tu: http://www.multihobby.net/?p=121



Młodziutka traszka po
przeobrażeniu – widoczne
resztki skrzeli


Gęsto obsadzona roślinami
„miedza” między oczkami


Strefa zimowania z
roślinnością błotną i
nabrzeżną, korzeniami,
liśćmi, korą itp.


Po przeobrażeniu
wiele płazów ginie


Korzenie, kawałki kory
i bujna roślinność
tworzą dobrostan traszek
po wyjściu na ląd


Młodziutkie płazy są
bezbronne


Teren wokół bagienka
– przyszłe zimowisko traszek

Żaby zielone w oczku wodnym. Cz. II. Rozród i ochrona

Wszystkie trzy gatunki żab zielonych w Polsce (żaba jeziorkowa, żaba wodna i żaba śmieszka) odbywają gody w wodzie, a zapłodnienie jest zewnętrzne. W tabeli II przedstawiono kilka najważniejszych cech morfologicznych i behawioralnych związanych z rozrodem, którymi różnią się poszczególne gatunki omawianych płazów. Tabela II. Cechy morfologiczne i behawioralne żab zielonych w Polsce.

Tabela II. Cechy morfologiczne i behawioralne żab zielonych w Polsce. 

Cecha Żaba jeziorkowa Żaba śmieszka Żaba wodna
Termin godów V-VI IV-VI V-VI
Szata godowa samca Grzbiet w okolicach głowy staje się intensywnie żółto-zielony, a plamy na grzbiecie mało widoczne, białawe rezonatory oraz duży modzel podeszwowy Nie zmienia ubarwienia w okresie godowym. Samiec ma czarno-szare rezonatory i powiększone modzele godowe. Głos godowy samca przypomina głośny śmiech. Nie zmienia ubarwienia w okresie godowym. U samców rozwijają się modzele godowe i szare rezonatory.
Ilość składanych jaj Kilkaset do kilku tysięcy Kilkanaście tysięcy Kilkaset do kilkunastu tysięcy
Miejsce i sposób składania skrzeku Małymi lub średnimi porcjami na dnie zbiornika lub roślinach wodnych Dużymi porcjami na dnie zbiornika lub roślinach wodnych Dużymi porcjami na dnie zbiornika lub roślinach wodnych. Często skrzek wypływa na powierzchnię.
Kijanki 9-10 cm 7-10 cm 8 cm

Żaby zielone są bardzo pożyteczne w regulowaniu populacji owadów, często szkodników pól uprawnych i lasów. Odżywiają się głównie owadami latającymi, takimi jak: muchówki, żądłówki i ważki, które przylatują nad wodę w celu złożenia jaj lub uzupełnienia niedoborów wody. Swoje zdobycze żaby chwytają wyrzucając w powietrze głowę bez odrywania od ziemi tylnich kończyn. Ruch ten jest tak błyskawiczny, że trudno go zaobserwować. Czasem oddają też skoki. W łowach są niepohamowane, łapczywe i żarłoczne. Uzupełnieniem ich diety są pajęczaki, mrówki, chrząszcze i dżdżownice rzadziej drobna fauna wodna. Duże osobniki zjadają także większe zwierzęta, np. ślimaki, drobne ryby, turkucie podjadki i młode żaby (również własnego gatunku). Najbardziej żarłocznym gatunkiem jest żaba śmieszka. Dorosłe okazy potrafią zjeść nawet pisklęta ptactwa wodnego, a także traszki, jaszczurki, młode węże i padalce, a nawet drobne ssaki. Młode kijanki odżywiają się zoo- i fitoplanktonem oraz filtrując z wody zawiesinę organiczną. Większe nie gardzą też padliną. Z kolei dla wielu zwierząt żaby zielone są wartościowym pożywieniem i stanowią znaczący procent ich diety. Najwięcej tych płazów ginie w fazie larwalnej. Kijanki są zjadane nie tylko przez ryby, ale także przez traszki i ptaki. Tak więc, choć składają one dużo skrzeku wiek dorosły osiąga tylko niewielki procent potomstwa. W związku z nasiloną działalnością gospodarczą człowieka naturalne środowisko życia i rozmnażania się płazów drastycznie się kurczy. Osuszane są mokradła, zasypywane bajorka leśne i śródpolne, zanieczyszczane są rzeki i jeziora. Duży wpływ na zmniejszenie populacji żab ma także stosowanie środków ochrony roślin, nawozów sztucznych oraz anomalie klimatyczne (często z powodu majowo-czerwcowych upałów wysychają mniejsze zbiorniki wodne, a więc ginie złożony w nich skrzek lub kijanki). Poza tym żaby zielone są niekiedy obiektem zainteresowań kulinarnych, a także trafiają do laboratoriów, jako stosunkowo tani materiał badawczy. Na szczęście wielu ludziom i organizacjom bardzo zależy na ochronie płazów w Polsce. Podejmowane są w tym kierunku szczytne inicjatywy, jak np.: zakładanie nowych zbiorników wodnych i/lub ochrona oraz restaurowanie już istniejących, budowanie specjalnych podziemnych przejść pod drogami, akcje uświadamiania społeczeństwa itp.

Więcej o żabach zielonych można przeczytać tu: http://www.multihobby.net/?p=123



Gody w oczku
wodnym


Para w
ampleksusie


Godujący samiec
żaby jeziorkowej
Składanie skrzeku

sklad skrzeku w oczku
w oczku wodnym



Skrzek żab
zielonych


Kijanka, czyli larwa
żaby zielonej


Kijanka tuż przed
przeobrażeniem w
młodą żabkę